Logo Przewdonik Katolicki

Złowrogi cień lat dziewięćdziesiątych

Piotr Wójcik
fot. Piotr Jezdura/Reporter-east News

Chociaż Pawła K. spotkała w internecie słuszna, zmasowana krytyka, to tak naprawdę wszyscy podświadomie kierujemy się podobnymi zasadami. Widać to nie tylko na drogach – polskie społeczeństwo wciąż napędza rywalizacja, a nie współpraca.

Doprowadzenie do śmierci dwóch osób w wypadku – nawet nieumyślne i zupełnie na trzeźwo – musi być niezwykle bolesnym doświadczeniem, trudnym w ogóle do opisania. Zapewne ostatnie, co przychodzi wtedy do głowy, to umieszczanie postów na portalach społecznościowych. Nie dotyczy to jednak Pawła K., znanego w internecie jako Adwokat Nowej Ery, który w wyżej opisanej sytuacji postanowił podzielić się ze swoimi odbiorcami „dobrymi radami” na przyszłość. Według zamieszczonego w social mediach oświadczenia adwokata, winę za śmierć dwóch kobiet ponosi… zły stan techniczny ich pojazdu, w który wjechał czołowo swoim mercedesem. „To była konfrontacja bezpiecznego samochodu z trumną na kółkach” – stwierdził adwokat i poradził, żebyśmy nie kupowali starych i podejrzanych pojazdów, lecz uzbierali pieniądze lub wzięli kredyt na coś nowszego i pewniejszego. Według Pawła K. kolizja czołowa dwóch pojazdów, z których jeden pędzi nieswoim pasem, jest zwyczajną konfrontacją dwóch sił. Przeżyje ją silniejszy, lepiej ubezpieczony. Normalna rzecz, trzeba się po prostu uzbroić na wypadek takich potyczek.
Sytuacja na polskich drogach wciąż przypomina nieco hobbesowski stan wojny wszystkich ze wszystkimi. Dysponujący lepszymi pojazdami wymuszają zjechanie na prawy pas tych wolniejszych, czyli słabszych, którzy muszą usunąć się w cień, tam gdzie ich miejsce. „Na szczęście” ci drudzy będą mogli sobie to odbić, gdy sami natkną się na kogoś lichszego. Większość kierowców niewiele sobie robi z przepisów ustanowionych przecież po to, żeby chronić nas wszystkich, bez względu na atrybuty – siłę, zamożność czy wpływy. 9 na 10 kierowców zbliżających się do przejść dla pieszych przekracza dozwoloną prędkość. Na ulicy Puławskiej w stolicy robi to nawet 98,5 proc. kierowców. Tak więc chociaż Pawła K. spotkała w internecie zmasowana krytyka, a jego przypadkiem zająć się ma łódzka Okręgowa Rada Adwokacka, to tak naprawdę wszyscy podświadomie kierujemy się podobnymi zasadami. Widać to zresztą nie tylko na drogach – polskie społeczeństwo wciąż napędza rywalizacja, a nie współpraca.

PK-42.jpg

Pełna treść artykułu w Przewodniku Katolickim 42/2021, na stronie dostępna od 24.11.2021

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki