Zastanawiam się, czy ktoś jeszcze pisze. Czy pisze ręcznie za pomocą długopisu, ołówka lub pióra. Pióra (nie gęsiego, lecz tak zwanego wiecznego) chyba nie używa już nikt. Nie wiem, czy dzieci w pierwszej czy drugiej klasie mają jeszcze obowiązek stosowania pióra. Nie pamiętam nawet, czy moje dzieci posiadały pióro, za to doskonale pamiętam swoje lekcje pisania. Miałam pióro z nabojami. Nieźle to teraz brzmi, jakbym była Bondem ze śmiercionośną zabawką. Miałam wtedy osiem lat. Czasem atrament nie spływał do stalówki i trzeba było ją nacisnąć, a jak się zrobiło to za mocno, to był kleks. Kleks obniżał oceny za zeszyt. Nie, moje dzieci jednak nie pisały już piórem, na pewno zapamiętałabym kleksy w ich zeszytach.
Czytam właśnie, że ktoś proponuje naukę kaligrafii w szkołach. Myślę sobie, czy lubiłabym kaligrafię. Sama nie wiem. Bo z jednej strony dobrze jest sobie wyrobić swój własny charakter pisma, ale może kaligrafia by w tym pomogła? A potem się zastanawiam, po co mieć ten charakter, skoro potrzebny będzie już tylko do składania podpisów, choć już teraz stawia się po prostu parafki lub stosuje podpis elektroniczny. Kaligrafia byłaby więc tylko sentymentalnym wspomnieniem dawnych analogowych czasów, tak jak dziś uczymy się haftowania. Stanie się rękodziełem, hobbystycznym zajęciem ludzi z dużą ilością wolnego czasu. Pewnego lata widziałam młodą kobietę, która na kawiarnianym stoliczku rozłożyła kartki, pióra i buteleczkę atramentu. Popijając kawę, kaligrafowała. Było to tak niecodzienne, że każdy, kto obok niej przechodził, zaglądał jej przez ramię. Na dodatek każdego wprawiało jej kaligrafowanie w doskonały nastrój. Byliśmy uśmiechnięci i życzliwi. Nie z powodu tego, co pisała, bo trudno było odczytać, ale z powodu tego, co i jak robiła. Z powodu pisania.
Moja mama pisze pięknie do dzisiaj. Jak sama mówi, to efekt nauki kaligrafii w powojennej szkole. Mnie szło gorzej, ale nie mogę narzekać. Mój syn ma dysgrafię. Nawet w ostatnich latach, kiedy wszyscy nauczyciele dowiedzieli się o tym, że nie ma co zmuszać dzieci do „ładniejszego pisania”, bo dla niektórych jest ono poza zasięgiem, oceny za prowadzenie zeszytu mojego syna kończyły się właśnie tym sakramentalnym „pisz staranniej!”, albo po prostu „zeszyt niestaranny”. Jak musiały nienawidzić pisania dzieci sprzed epoki dysgrafii. Dziś czekają, aż do szkoły zamiast z zeszytem będzie można chodzić z laptopem. Nie mam nic przeciwko, czasy się zmieniają.
Do dzisiaj nie mogę obejść się bez notatek pisanych ręcznie. Piszę książkę obłożona zeszytami, w których robiłam przez ostatnie pół roku notatki, lubię przewracać kartki, przyklejać fiszki. A mój syn pisząc licencjat, ani razu nie użył długopisu.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Zyskaj codzienny dostęp do wartościowych treści, które pomagają lepiej rozumieć świat, wiarę i współczesne wydarzenia — gdziekolwiek jesteś i kiedy tylko chcesz.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Wypróbuj bez ryzyka
Rozpocznij od 14 dni bezpłatnego dostępu i sprawdź wszystkie możliwości serwisu.
Po okresie próbnym subskrypcja kosztuje tylko 19,90 zł miesięcznie.
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.
Subskrypcja roczna

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Najlepsza cena
Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.
- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.













