Logo Przewdonik Katolicki

Podzielmy się życiem

Piotr Jóźwik
Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Lublinie, maj 2020 r. fot. MAŁGORZATA GENCA/POLSKA PRESS-Getty Images

Brakuje krwi – tę informację w ostatnim czasie podawały lokalne media z różnych stron Polski. Potrzebne jest także osocze ozdrowieńców, które chorym na COVID-19 przywraca zdrowie, a czasem nawet życie.

Bez Państwa POMOCY nie poradzimy sobie z codziennymi trudnościami, związanymi z poważnymi niedoborami krwi. Dlatego PROSIMY o wsparcie!!! Każda forma POMOCY będzie mile widziana – apeluje Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa (RCKiK) w Radomiu. – Niestety wszelkie formy promocji, które dotychczas były prowadzone, zwyczajnie już nie są wystarczające. Nie zdawaliśmy sobie sprawy, że obecna sytuacja epidemiologiczna będzie miała aż tak zły wpływ na braki krwi w naszym Banku Krwi, który nie może sprostać wszystkim zapotrzebowaniom, które otrzymujemy każdego dnia ze szpitali – mówi Katarzyna Stanios z RCKiK w Radomiu.
Według informacji ze strony Krwiod@w-cy w sieci z podobnym kryzysem mierzyły się stacje krwiodawstwa w Kaliszu, Wałbrzychu i Wrocławiu. W innych miejscach, jak na przykład w Gdańsku, Kielcach, Lublinie czy Słupsku, sytuacja jest tylko niewiele lepsza.

Potrzebne krew i osocze
„Pandemia nie zmniejsza zapotrzebowania na krew, a wręcz przeciwnie. W związku z dyskwalifikacją określonej liczby dawców Twoja krew jest jeszcze bardziej potrzebna” – czytamy na stronie Krwiod@wcy w sieci.
Dziś, kiedy koncentrujemy naszą uwagę na szpitalach jednoimiennych, które zajmują się pomaganiem chorym na COVID-19, łatwo zapomnieć o pozostałych chorych. – Wbrew pozorom oddziały „pozacovidowskie” nadal działają, a ich pacjenci potrzebują krwi – mówi lek. med. Hanna Skalisz, zastępca dyrektora ds. medycznych RCKiK w Poznaniu. Potrzeba wszystkich grup.
Ale równie ważne jak oddawanie krwi jest oddawanie osocza przez ozdrowieńców. Takie osocze jest nieocenioną pomocą dla chorych na COVID-19. Dzięki niemu przechodzą oni lżej samą chorobę i szybciej wracają do zdrowia. To też oznacza, że szybciej zwalniają miejsce w szpitalu dla kolejnych chorych. O ile w przypadku krwi niektóre centra mogą pochwalić się jej nadwyżkami, o tyle osocza ozdrowieńców zaczyna już brakować w całym kraju.

Nie ma się czego bać
Powodem, dla którego krew oddaje mniej osób, może być strach przed zakażeniem się. Czy jest się czego bać?
– W centrum krwiodawstwa czuję się bezpiecznie – mówi Hubert, który od czasu rozpoczęcia pandemii krew oddał już trzy razy. – Po raz pierwszy zaraz po wprowadzeniu lockdownu. W stacji w Poznaniu było wtedy zdecydowanie mniej osób niż zazwyczaj. Później byłem tam w maju i lipcu. Dawców było już więcej, choć i tak nie tak dużo jak zazwyczaj – opowiada.
– Centrum krwiodawstwa to miejsce, które „od zawsze” dba o bezpieczeństwo dawców i pracowników – mówi Krzysztof, który krew regularnie oddaje w Krakowie. – W czasie pandemii wprowadzono jednak dodatkowe procedury: przed wejściem do środka mierzona jest temperatura, a każdy dawca otrzymuje własny długopis, którym wypełnia niezbędne formularze – opowiada.
– Pracownicy zachowują dystans, mają maseczki i rękawiczki ochronne. Naprawdę nie ma się czego bać – mówi Hubert, który w najbliższych dniach ponownie wybiera się do stacji krwiodawstwa.
Żeby oddać krew, nie trzeba koniecznie odwiedzać Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa. Wszystkie stacje wychodzą naprzeciw dawcom i organizują akcje mobilne, podczas których krew można oddać w specjalnych autobusach. Wykaz miejsc, które odwiedzą krwiobusy, można znaleźć na internetowych stronach RCKiK. Wszystkie procedury bezpieczeństwa podczas mobilnych akcji są naturalnie zachowane.

Procedury w czasie pandemii
Żeby oddać krew, zgłaszać się mogą tylko i wyłącznie osoby zdrowe, bez jakichkolwiek objawów infekcji typu: gorączka, kaszel, katar (także alergiczny), duszności, biegunka czy wymioty. Potencjalni dawcy nie mogą mieć też w ciągu ostatnich 10 dni kontaktu z osobami zakażonymi koronawirusem lub objętymi kwarantanną/nadzorem epidemiologicznym. A jeśli wróciły właśnie z zagranicy, powinny sprawdzić listę państw, po powrocie z których obowiązuje karencja w oddawaniu krwi.
Na terenie centrów, ich oddziałów terenowych i w miejscach mobilnych akcji poboru krwi obowiązuje oczywiście zasłanianie nosa i ust. Na marginesie warto dodać, że RCKiK nie wykonują u dawców badań w kierunku wykrycia koronawirusa.

Hasło „Twoja krew ratuje życie” dziś jest jeszcze bardziej aktualne. Raz, że pacjenci, którzy jej potrzebują, zostali przez pandemię koronawirusa zepchnięci na drugi plan. Dwa, że osocze ozdrowieńców może pomóc w leczeniu chorych na COVID-19 i odciążyć będącą na granicy wytrzymałości służbę zdrowia. Dlatego szczególnie teraz, w czasie pandemii, wizyta w stacjach krwiodawstwa może być ważnym krokiem w odbudowywaniu społecznej solidarności. I co najważniejsze: podarowaniem komuś życia.

Jak się przygotować do oddania krwi
• W ciągu doby poprzedzającej oddanie krwi należy wypić ok. 1,5 litra płynów
• Dobrze się wyspać
• Zjeść lekki posiłek (pieczywo, chuda wędlina, biały ser, dżem) – wykluczyć z diety tłuszcze pochodzenia zwierzęcego: mleko, masło, kiełbasę, rosół, tłuste mięso, jajka itp.
• Ograniczyć palenie papierów i nie pić alkoholu w ciągu doby poprzedzającej wizytę w RCKiK
• Nie zgłaszać się do oddania krwi, jeśli przyjmuje się leki
• Mieć ze sobą dokument ze zdjęciem potwierdzający tożsamość i numer PESEL.


Kto może oddać osocze 
Dawcą osocza może być osoba, która:
• przechorowała COVID-19 w warunkach szpitalnych i została uznana za wyleczoną – po 14 dniach
LUB
• osoba, która przechorowała COVID-19 w warunkach domowych – po 28 dniach od ustąpienia objawów chorobowych.
Ponadto:
• jest obecnie uznana za zdrową,
• ma od 18 do 60 lat,
• nie otrzymała w przeszłości transfuzji krwi lub jej składników.
Przed przyjściem do RCKiK należy umówić się telefonicznie.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki