Siła ogólników

Jezus mocno przeżywa śmierć innych ludzi – wyraźnie to widać w opisach ewangelicznych. Napotykając pogrzeb młodego chłopaka, natychmiast utożsamia się z jego matką przeżywającą ból straty, podchodzi do konduktu, chwyta mar, choć religia mu tego zabrania. Stając przed grobem swego przyjaciela Łazarza płacze. Postronni komentują – o jak bardzo go kochał.
Czyta się kilka minut

Po śmierci Jana Chrzciciela nie bardzo potrafi znaleźć sobie miejsce. Wycofuje się z Galilei, opuszcza Nazaret. Nie wie, co ze sobą zrobić. Być może w słowach proroka Izajasza odkrywa komentarz do swego życia. Zainspirowany nimi odnajduje drogę. On słowo, które stało się człowiekiem, pokrzepiony przez Słowo, odnajduje swą tożsamość i sam może sięgnąć po słowo.
Odszedł Jan puste miejsce po nim wypełni Ten, którego Jan zapowiadał. Historia toczy się nieprzerwanie. Nabrała nawet nowego tempa. Dalej wypadki toczą się bardzo szybko. Padają proste słowa: „Pójdź za mną”. Żadnych wyjaśnień, żadnych tłumaczeń, przekonywań. Trzy słowa. Wezwania Chrystusa pozostaną do końca niezwykle ogólne, wręcz minimalistyczne, aż po: „Idźcie na cały świat i nauczajcie wszystkie narody.” Bez podania marszruty, bez podania choćby  krótkiego konspektu – treści nauczania, bez opracowanych metod.
Rozpięty na linach bezgranicznego zaufania ogrom przestrzeni do wypełnienia. Oto Jego sposób stawiania zadań przed nami. Powołany ma wszystko, czego mu potrzeba, by po swojemu obszary te wypełnić swą osobowością, talentem, a nawet słabością, po prostu sobą. Tam więcej nie ma niż jest, więcej dziur niż sera. Ledwie zarys, sugestia, choć wypowiedziana zdecydowanie i precyzyjnie, ale jednak ogólnikowo i koncepcyjnie. „Odtąd ludzi będziesz łowił”. Wszystko, co masz, czym jesteś: twoje zdolności i całe rybackie doświadczenie będzie wykorzystane. I właśnie z tego powodu historia Kościoła to historia wielkich osobowości, które miały ogromną przestrzeń swobody, by się rozwinąć we współpracy z Bogiem. Żadne marionetki, pacynki w Bożym ręku. On oczekuje naszego współdziałania – nie jest to frazes, ale istota Jego powołania. On gwarantuje miejsce dla naszej aktywności.

Chwila refleksji
 
W jaki sposób, ze swymi zdolnościami, pomysłami, inicjatywą, wchodzę we współpracę z ogólnym zamysłem Boga na dobry świat?
 

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 4/2020