Logo Przewdonik Katolicki

Małe kroki Miłosza

Anna Druś
fot. archiwum prywatne

Mimo porażenia dziecięcego,niedowładu lewej strony ciała i innych schorzeń w ostatni czwartek sierpnia zdobył Kościelec – pełną pionowych ścian górę w Tatrach. Miłosz i jego rodzice pokazują, że niemożliwe nie istnieje.

Najpierw napisał o nim serwis miłośników Tatr. Potem była popularna telewizja śniadaniowa i telewizje regionalne. Wszystkich poruszyła niezwykła historia z końca sierpnia o niepełnosprawnym ruchowo siedmiolatku, który wraz z rodzicami najpierw przeszedł kilkudniową trasę granią Tatr Niżnych, a potem jeszcze zdobył Kościelec.
Ze zdjęć spogląda uśmiechnięty, przystojny chłopiec. W tle panorama Tatr, zielone hale. Jest ubrany w profesjonalny strój, ma uprząż i kask na głowie, a wszyscy, którzy kiedykolwiek mieli okazję próbować wspięcia się na niemal pionowy Kościelec, przecierają oczy ze zdumienia. Jak to możliwe, że niepełnosprawny chłopiec, z krótszą nogą, niedowładem i mózgowym porażeniem dziecięcym wszedł na tę górę na własnych nogach? Wprawdzie asekurowany i zabezpieczany linami przez rodziców, ale samodzielnie. Kim są ci odważni ludzie?

pk-38.jpg

Pełna treść artykułu w Przewodniku Katolickim 38/2020, na stronie dostępna od 13.10.2020

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki