Logo Przewdonik Katolicki

Krzyż to nie totem

Monika Białkowska
Żwirowisko w Oświęcimiu, styczeń 1999 r. fot. Roman Koszowski/PAP-EPA

Spory o krzyże toczymy od dawna. Zawsze w nich przegrywamy. Wygrywa on – Krzyż.

Najbardziej pamiętne polskie spory o krzyże to ten ze Żwirowiska w Oświęcimiu i ten smoleński z Krakowskiego Przedmieścia. Gniew, przemoc, pogardliwe słowa, trwające przez miesiące i lata zgorszenie, podziały wewnątrz Kościoła. Takie są skutki traktowania krzyża jak plemienny totem. 

Karmelitanki w obozie
Historia krzyża na Żwirowsku rozpoczęła się w zasadzie już w 1983 r., kiedy to s. Zofia Jaśniak, przełożona domu sióstr karmelitanek bosych w Poznaniu, zwróciła się z prośbą do Urzędu do Spraw Wyznań o zgodę na założenie domu zakonnego w Oświęcimiu. Siostrom zależało, by w miejscu, które „bez Chrystusowego Krzyża tchnie beznadziejnością”, trwała nieustanna modlitwa i pokuta. Pierwsze karmelitanki przybyły do Oświęcimia latem 1984 r. i zamieszkały w budynku dawnych magazynów obozowych, w miejscu, w którym tysiące ludzi poniosło śmierć. Już kilka miesięcy później ze strony pięciu europejskich rabinów pojawiły się głosy sprzeciwu. Pisali oni: „Uważamy za rzecz niemożliwą do przyjęcia, aby uświęcać ziemię, która została sprofanowana i przeklęta, zroszona krwią milionów ofiar”. Problemem było również to, że obecność karmelitanek wielu uznało za zawłaszczenie tego miejsca przez katolików, przez co Żydzi poczuli się z niego wypchnięci. Siostrom grożono wysadzeniem budynku. 

PK-37.jpg

Pełna treść artykułu w Przewodniku Katolickim 37/2020, na stronie dostępna od 07.10.2020

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki