Figura Chrystusa dźwigającego krzyż, którą w nocy z 28 na 29 lipca sprofanowali aktywiści LGBT, należy do bazyliki Świętego Krzyża – świątyni Twojego zgromadzenia. Jak odebrałeś to, co się stało?
– Czułem zaskoczenie, żal, bunt. Bo dlaczego właśnie ta figura i ten kościół? Przecież nikomu nic złego nie zrobiliśmy. Jest mi przykro, bo ktoś wszedł z butami na coś, co jest święte nie tylko dla katolików, ale dla wielu warszawiaków. Przede wszystkim dla naszych parafian, wielu z nich to powstańcy warszawscy.
Figura przedstawia, jak wierzymy, Boga-Człowieka. Akt profanacji był więc celowy…
– Chodziło o to, żeby nas rozdrażnić, bo to nie ma nic wspólnego z czymś dobrym, pokojowym. Akcja działa się w nocy, żeby nikt nie widział. Aby wejść na ten pomnik, naprawdę trzeba się wysilić, bo to jest bardzo wysoko. Nie ma mowy o jakiejkolwiek spontaniczności. Ci ludzie chcieli komuś dokuczyć i mieli to przemyślane.
Za atak odpowiada ruch społeczny LGBT (złożony z wielu ngo-sów, nieformalnych grup itp.), który formuje aktywistów. Ale tym razem uderzono w ważny symbol także dla Warszawy.
– I wszyscy w Warszawie o tym wiedzą. Nie da się tłumaczyć „bo ja nie wiedziałem”. Każdy, kto ma elementarną wiedzę o historii, wie, że to szczególny symbol i religijny, i historyczny. Symbol upadku i odrodzenia Warszawy.
Rozmawiamy 1 sierpnia, w rocznicę wybuchu powstania warszawskiego. Atakowane symbole są celnie wybierane. Najpierw była to ukochana przez Polaków ikona Pani Jasnogórskiej. Tu wybór figury i daty gwarantował rozgłos w mediach.
– Jest jeszcze jeden aspekt. Po drugiej stronie stoi pomnik Mikołaja Kopernika. Oba powstały mniej więcej w tym samym czasie, symbolizują wiarę i naukę. Więc to świadome uderzenie w wiarę. Jak pojawiła się policja, tęczowa flaga zniknęła, ale kartka z „manifestem” została. Jest szokująca. Autorzy piszą o wezwaniu do walki; jest agresja, obrażanie (w tym np. wulgarne słowo), wyzywanie od ignorantów. To upokorzenie tych, którzy wierzą w Chrystusa i przychodzą do naszego kościoła. Parafian najbardziej zabolały słowa manifestu. Potem pojawiło się jeszcze w internecie nagranie z całą akcją – słychać ostrą muzykę, śmichy-chichy. To nie jest pokojowa akcja, jak choćby Parada Równości. To jest ostry, agresywny manifest. I jawna prowokacja.
Prowokacja to sposób walki w naszej epoce. Rewolucjoniści pozornie są przeciwko przemocy, cynicznie zadając ból tak, by nie było rozlewu krwi. Kiedy reakcją jest złość i bunt, katolików oskarża się o przemoc. Sprawcy są niewinni, „tylko się bronią”.
– Na szczęście tu tak się nie stało. Jako pierwsze zareagowały osoby z duszpasterstwa akademickiego z naszego kościoła. Studenci od razu się skrzyknęli, że o 18.30 zamiast nabożeństwa będzie różaniec przy figurze. Przyszło sporo osób. W niedzielę 2 sierpnia będzie dodatkowo akt wynagrodzenia Bogu za profanację. Reakcja studentów była dobra, zdrowa i właściwa. To był dla nas pocieszające.
Jesteś laureatem prestiżowego wyróżnienia w konkursie na Nauczyciela Roku 2019. Przełamujesz stereotyp, że młodzi, radośni ludzie popierają akcje ruchu LGBT, a katolicy to niewykształceni prostacy, zaczadzeni religią starcy. I ci drudzy z ignorancji zakazują młodym szczęścia. Jest tak?
– Ciekawe jest to, że akcja zabolała nawet ludzi młodych, którzy tolerują ruch LGBT. Mam uczniów o bardzo różnych poglądach. Nawet ci, którzy mają poglądy najbardziej lewicowe, byli oburzeni. Powiedzieli mi wprost – proszę księdza, to jest uderzenie w religię, w wiarę i w historię Warszawy. Nie pozwalamy. To jest absolutnie nie do przyjęcia; całkowity brak przyzwoitości. Jest nadzieja, że mimo wszystko są pewne symbole nie do ruszenia. Jak widać katecheza ma sens.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!















