Logo Przewdonik Katolicki

Zabawa i łzy

Tomasz Królak
fot. Magdalena Książek

Wiem, ile dobra dzieje się na rzecz profilaktyki oraz pomocy skrzywdzonym przez księży. Ale to nie zastąpi rozliczenia ze złem

Bardzo bym chciał, by tzw. życie nie dostarczyło braciom Sekielskim materiału na kolejne dzieło budzące wstyd, złość, upokorzenie i ból polskich katolików. A także łzy współczucia, które przy filmie Zabawa w chowanego cisną się do oczu. Znowu, podobnie jak przy  poprzednim.
Ten dokument jest kolejnym wielkim wołaniem skrzywdzonych o to, by to oni byli w centrum uwagi Kościoła. Pokazuje bowiem zupełnie coś innego: triumf (oby ostatni) mentalności wypierająco-lekceważącej. Nawet wydane tuż po premierze filmu oświadczenie kaliskiej kurii, niezawierające nawet słowa „przepraszam”, poraża urzędniczą beznamiętnością. Empatii jest w nim tyle mniej więcej, co w kwicie z pralni. Zdumiewa, że po wszystkich wytycznych, po dwóch głośnych filmach, po dokumentach Franciszka i wypowiedziach biskupów, że przepraszają, deklarują itp. – coś takiego było w ogóle możliwe. Niestety – było, co zdaje się tylko uwiarygodniać filmowe zarzuty.

2-banerek-pod-teksty.jpg

Pełna treść artykułu w Przewodniku Katolickim 21/2020, na stronie dostępna od 17.06.2020

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki