O tym, co cieszy, ale też o niepokojach i dylematach. Różniły ich wyznania, języki, kultury, kontynenty, ale znaleźli most ponad podziałami – Biblię. Pamiętam także ten jakby nieco nieśmiały uśmiech brata Rogera, po ludzku jakże kruchego, a jakże mocnego duchem twórcę dzieła Taizé i budowniczego jedności.
Ta moja podróż była szczególna pod względem ekumenicznym, bo niemal prosto z Taizé pojechałem do Stambułu na wywiad z patriarchą Bartłomiejem, honorowym zwierzchnikiem światowego prawosławia. I on wyjaśnił mi piękną prawdę o wysiłkach na rzecz jedności chrześcijan. Powiedział mniej więcej tak: jeśli naprawdę wszyscy będziemy starali się być bliżej Chrystusa, to w istocie, pomimo dzielących nas różnic, będziemy – my, chrześcijanie różnych wyznań – bliżej siebie. Tego się trzymam i jakoś mnie to koi.
Natomiast prawdziwy niepokój budzą we mnie inne różnice, a nawet podziały. Te mianowicie, które osłabiają jeden i ten sam Kościół – katolicki, i to w jednym kraju – w Polsce. Przecież tymi podziałami dotknięte jest w istocie całe społeczeństwo. Podzielony jest świat polityczny, przez chrześcijan jednak stanowiony, podzielone są rodziny – wciąż chrześcijańskie przecież; podzielone bywają parafie (o czym wspomniał ostatnio jeden z biskupów w liście do wiernych), podzielone wspólnoty księży, podzielone środowiska pracy.
Przyczyny czy zapalniki owych sporów bywają różne: mogą mieć rodowód religijny, ale też polityczny czy społeczny. Kłócimy się o to, który biskup lepiej służy Kościołowi, o papieża, o uchodźców, o Radio Maryja, o 500 plus, o pedofilię w Kościele, o „tęczową zarazę”, o ekologię... Nie, nie tęsknię bynajmniej do jednomyślności, bo to stan jałowy, zaś pluralizm wrażliwości wewnątrz Kościoła stanowi o jego wartości i bogactwie. Różnica zdań sama w sobie nie jest czymś złym, przeciwnie – może być siłą twórczą i rozwijającą, zarówno w perspektywie osobistej, jak i w odniesieniu do wspólnoty Kościoła, a także społeczeństwa. Niestety, wiele naszych sporów nie ma charakteru dyskusji, lecz bezwzględnej wojny (często i z premedytacją podsycanej przez media). A to nie buduje, tylko pogłębia podziały w i tak już podzielonym społeczeństwie i Kościele.
Idąc tropem myśli Bartłomieja można by więc zapytać: czy my, katolicy w Polsce, rzeczywiście staramy się być bliżej Chrystusa? Bo przecież gdyby tak było, to powinniśmy być jednak bliżej siebie, stanowiąc urozmaiconą, ale jednak jedność.
Tak, duch Taizé powinien mocniej zakorzenić się nad Wisłą, by budować wewnątrzkatolicki „ekumenizm” i uratować nas przed podziałem w jednym (wciąż) Kościele. Czy w roku Wojtyły i Wyszyńskiego stać nas będzie na takie opamiętanie?
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Zyskaj codzienny dostęp do wartościowych treści, które pomagają lepiej rozumieć świat, wiarę i współczesne wydarzenia — gdziekolwiek jesteś i kiedy tylko chcesz.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Wypróbuj bez ryzyka
Rozpocznij od 14 dni bezpłatnego dostępu i sprawdź wszystkie możliwości serwisu.
Po okresie próbnym subskrypcja kosztuje tylko 19,90 zł miesięcznie.
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.
Subskrypcja roczna

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Najlepsza cena
Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.
- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.














