Logo Przewdonik Katolicki

Odzyskana niedziela

Piotr Jóźwik

Najbardziej na wolnych od handlu niedzielach skorzystali pracownicy, którzy w dni świąteczne nie muszą już przychodzić do pracy. Ale wygrani jesteśmy wszyscy, bo odzyskaliśmy wolny czas. A gospodarka wcale na tym nie straciła.

Temat wolnych od handlu niedziel wraca do dyskusji co najmniej z dwóch powodów. Po pierwsze, w przyszłym roku galerie i markety będą otwarte tylko w siedem niedziel. To duża zmiana w stosunku do kończącego się właśnie roku, w którym w każdym miesiącu znalazła się jedna „handlowa” niedziela. Po drugie, opinia publiczna w sprawie wolnych niedziel cały czas jest podzielona, m.in. z powodu różnych ocen ekonomicznych skutków ograniczenia handlu dla gospodarki.
Warto więc przypomnieć, dlaczego ograniczyliśmy niedzielne zakupy. I sprawdzić, jak ta zmiana wpłynęła na naszą gospodarkę.
 
Po co nam to było
Wolne niedziele to efekt obywatelskiego projektu złożonego m.in. przez „Solidarność”. Jego celem była ochrona 1,2 mln osób, głównie kobiet, które w niedziele i święta musiały pracować. Ta liczba nie pokazuje jednak wszystkich poszkodowanych przez to, że w niedzielę duże sklepy były otwarte. Do osób pracujących należy przecież dodać ich bliskich – małżonków i dzieci – którzy pozbawieni byli szansy spędzenia wspólnie wolnego czasu.

Pełna treść artykułu w Przewodniku Katolickim 48/2019, na stronie dostępna od 24.12.2019

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki