Logo Przewdonik Katolicki

Czy Ursula von der Leyen uratuje Europę?

Cezary Kościelniak
fot. Virginia Mayo AP/ East News

Przed nową przewodniczącą Komisji Europejskiej stoją dwa bardzo trudne zadania. Od tego, czy sobie z nimi poradzi, zależy przyszłości Unii Europejskiej w znacznie dłuższej perspektywie aniżeli jej kadencja.

Te kluczowe wyzwania to utrzymanie chwiejącej się jedności europejskiej po brexicie oraz przygotowanie Unii do nowych wyzwań w globalnej perspektywie.
 
Królowa będzie tylko jedna
Sukces nowej przewodniczącej Komisji Europejskiej będzie zależał przede wszystkim od jej umiejętności koalicyjnych. Niemiecka polityk zdaje sobie sprawę, że załagodzenie dotychczasowych sporów – czy to o migracje, czy to o tzw. praworządność w Polsce – jest niezbędne. Choć Parlament Europejski odrzucił kandydaturę Węgra, Laszlo Trócsányi’ego na stanowisko komisarza ds. polityki sąsiedztwa i rozszerzenia UE, to jednak samo wysunięcie tej kandydatury było już wymowne. Ursula von der Leyen dała wyraźny sygnał, że nie będzie kontynuatorką polityki migracyjnej Angeli Merkel, a okres polityki otwartych drzwi zmierza ku końcowi. Z drugiej strony kluczowym komisarzem do spraw klimatycznych miałby zostać Frans Timmermans, który zapewne będzie kontynuował kurs na zwarcie z państwami Europy Środkowej. Próba nowego otwarcia nie będzie więc łatwa, jednak z perspektywy globalnych zmian i nowego wyścigu mocarstw liderzy państw Europy muszą uświadomić sobie, że najlepszym gwarantem ich interesów jest jedność.
Dla realizacji tego celu niezbędne jest umocnienie pozycji nowej szefowej Komisji. Wskazanie na stanowisko przewodniczącego Rady Europejskiej po upływającej kadencji Donalda Tuska nieznanego szerzej Belga Charlesa Michela pozwoli zneutralizować starcia między charyzmatycznymi osobowościami, jakie miały miejsce pomiędzy Tuskiem a dotychczasowym szefem Komisji Jeanem-Claudem Junckerem. Jest to powrót do znanego już modelu z Hermanem van Rompuyem (przewodniczącym Rady Europejskiej w latach 2009–2014), który praktycznie nie odgrywał żadnej roli politycznej.
Zatem królowa będzie tylko jedna, a wyborcze przemeblowania w państwach członkowskich w najbliższych latach będą jej sprzyjały. Za ponad rok w Niemczech na polityczną emeryturę udaje się Angela Merkel, niepewny swojej przyszłości może być niepopularny we Francji Emmanuel Macron, którego w 2022 r. czeka wyborcze starcie z Marine Le Pen. Pobrexitowa Wielka Brytania stanie się petentem dla Brukseli, zresztą niemiecka przewodnicząca już pokazuje swoją stanowczość w stosunku do nieporadnej polityki Brytyjczyków.
Właśnie te okoliczności mogą być dla Ursuli von der Leyen wiatrem w żagle. To ona będzie twarzą Europy, stając się realnym liderem nadającym ton europejskiej polityce.

Pełna treść artykułu w Przewodniku Katolickim 41/2019, na stronie dostępna od 29.10.2019

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki