Logo Przewdonik Katolicki

Terapia naturą

Bogna Białecka

Wakacje to doskonała okazja doświadczenia uzdrawiającej mocy kontaktu z naturą. Nie, to nie przesada. Ostatnie lata dostarczają nam coraz więcej dowodów leczniczego wpływu przyrody na psychikę człowieka.

Terapia naturą, nazywana też ekoterapią, obejmuje dość szerokie spektrum technik, których celem jest poprawa zdrowia psychicznego i fizycznego człowieka – zwłaszcza zanurzonego na co dzień w betonowym otoczeniu mieszkańca miasta. Jednym z bardziej egzotycznych przykładów ekoterapii jest shinrin-yoku, kąpiele leśne, obejmujące szereg zadań i ćwiczeń do wykonania w specyficznym środowisku japońskich lasów.
Nie każdego jednak stać na wyprawę do Japonii. Jak zatem możemy wykorzystać wiedzę o leczniczym wpływie natury w sytuacji typowych polskich wakacji nad morzem, jeziorem lub w górach?
 
Uwaga na ideologię
Na wstępie słowo ostrzeżenia. Wiele z podejść ekoterapii opiera się na newage’owych założeniach. Według wielu praktyków istotę tej terapii stanowi odzyskanie poczucia jedności z „Matką Ziemią”. Wierzą oni, że Ziemia stanowi specyficzny, samoregulujący się nadorganizm, a zatem gdy człowiek uzyskuje zdolność zsynchronizowania się z tym systemem, doświadczy uzdrowienia zarówno w sferze ciała i emocji, jak i duszy. Jeżeli ktoś oglądał film Avatar, to wie, o co mniej więcej chodzi. Jednak gdy odrzucimy newage’owe wierzenia, pozostaje nadal sporo dowodów naukowych na leczniczy wpływ przyrody.
 
Dowody na uzdrawiającą moc obcowania z naturą
Kontakt z przyrodą zapewnia najlepszy rodzaj relaksu dla miastowego człowieka. Szczególnie wyraźnie wykazały to dwa badania. Pierwsze przeprowadził psycholog Terry Hartig. Na początku badani przez 40 minut intensywnie pracowali umysłowo.

Pełna treść artykułu w Przewodniku Katolickim 28/2019, na stronie dostępna od 06.08.2019

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki