Logo Przewdonik Katolicki

Chleb wolnościowy

Joanna Mazur
fot. Robert Woźniak

O prawdziwych emocjach ukrytych w obrazie z Pawłem Piechnikiem, autorem komiksu o życiu w niemieckim nazistowskim obozie koncentracyjnym na Majdanku rozmawia Joanna Mazur

Kobieta zlizująca zupę wylaną na podłogę obozowego baraku, ludzie walczący o każdy okruch chleba, dół pełen ciał zastrzelonych Żydów. To tylko kilka scen z komiksu, który narysowałeś.
– W komiksie Chleb wolnościowy pokazuję prawdziwe historie ludzi, którzy doświadczyli traumatycznej rzeczywistości. To relacje świadków spisane wiele lat później. Moim celem nie było przedstawienie samych faktów historycznych. Chciałem uchwycić rzeczywistość i perspektywę patrzenia konkretnej osoby – jej ból, smutek, poczucie niezgody na otaczające zło, ale także bezsilność wobec jego ogromu, a wszystko to w kontekście chleba jako szeroko pojętej wartości. Prolog i epilog komiksu nie zawierają żadnych słów. Moją intencją było wprowadzić czytelnika ciszą, która krzyczy z rozpaczy, do ciężaru opowiadanych relacji, aby pod koniec również ciszą czytelnika wyprowadzić, tyle że ta cisza w zamyśle jest już zupełnie inna. Mój rysunek jest realistyczny, co pozwala na pokazanie rzeczywistości w sposób dosłowny, choć zaznaczam również motyw transcendentny.
 
Skąd pomysł na komiks dotykający tak poważnego tematu?
– Pierwszą inspiracją było odwiedzenie niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego na Majdanku w 2012 r. Przeglądając publikacje książkowe zauważyłem, że nie ma żadnej pozycji dla młodego odbiorcy i zażartowałem, że muszę narysować komiks. Ta myśl we mnie pracowała, co spowodowało, że w kolejnym roku wróciłem do muzeum z konkretnym pomysłem. Tam dowiedziałem się o pani Danucie Brzosko-Mędryk – byłej więźniarce obozu i zasugerowano mi, żebym się z nią zobaczył. W marcu 2014 r. doszło do tego spotkania, które było drugą i kluczową inspiracją do powstania niniejszego projektu komiksowego. Lektura jej książki Niebo bez ptaków zrobiła na mnie mocne wrażenie. Była tak plastyczna, że po jej przeczytaniu miewałem koszmary. Z czasem oswoiłem się z tematem na tyle, aby móc go podjąć, przepracować i dokończyć. Pamiętam pierwsze spotkanie z panią Danutą w Cafe Biba w Warszawie, gdzie na ścianach wisiały fotografie przedstawiające przedwojenną stolicę. Zrobiła na mnie wrażenie osoby, która w sposób bardzo dojrzały przepracowała swoją trudną historię i potrafiła dzielić się wspomnieniami oraz doświadczeniem ze zdrowym dystansem. Kiedy zapytałem ją wtedy, co kojarzy jej się ze słowem „cierpienie”, odpowiedziała bez wahania: Jezus Chrystus ukrzyżowany. To pani Danuta pomogła mi wybrać trzy kluczowe słowa, które oddawały obozową rzeczywistość i jednocześnie stały się strukturą rozdziałów komiksu.
 
Głód, śmierć i wolność.
– Tak. Głód to było najczęściej pierwsze obozowe doświadczenie osoby, która trafiała na Majdanek. Racje żywnościowe i ich podział wyzwalały w ludziach najgorsze instynkty. Podobnie było ze śmiercią, która stała się codziennością. Jednego dnia, w ramach tzw. akcji dożynek Niemcy rozstrzelali ponad 20 tys. Żydów, podczas gdy z głośników obozowych sączyły się wesołe melodie mające zagłuszyć wystrzały. Trzeci rozdział poświęcony jest tym, którzy przetrwali, bo uchwycili się nadziei, która nie pozwoliła im się poddać.
 
Jednym ze źródeł nadziei był właśnie tzw. chleb wolnościowy?
– Po części tak. To sformułowanie, którym posługiwali się więźniowie, mówiąc o chlebie wypiekanym poza obozem, bo ten obozowy niczym nie przypominał normalnego, kruszył się i był pełen trocin. Kiedy w ostatnim roku funkcjonowania obozu była możliwość dostarczania paczek dla więźniów, przesyłano m.in. chleb, a czasem w nim również zapiekano książki np. Adama Mickiewicza, które były zabronione na terenie obozu. Chleb był nośnikiem wartości, tęsknoty za domem i za wolnością. Przy dzisiejszym dobrobycie jest zrozumiałe, że ta pamięć zanika, szczególnie wśród ludzi młodych.
 
Czy komiks to forma trafiająca do wszystkich?
– Przekaz kieruję głównie do osób młodych, ale myślę, że każdy może docenić taką formę opowiadania o historii. Jednak to młodzi funkcjonują dziś głównie w świecie obrazu i komiks może być dla nich pomocny w poznawaniu przeszłości, która z początku wydaje się trudna i nudna. Będąc uczniem w szkole, uważałem, że znajomość historii nie ma odniesienia do teraźniejszości, ale dzisiaj widzę, że to właśnie dzięki niej mogę zrozumieć mechanizmy funkcjonowania współczesnej rzeczywistości i tę wiedzę staram się przekazywać młodym ludziom.
 
Chciałeś poruszyć ich emocje?
– Nie do końca. Bardziej zależało mi na pobudzeniu do refleksji i odniesieniu tamtych scen do tego, co przeżywamy obecnie. Przecież dzisiaj także widzimy, jak ludzie potrafią być dla siebie okrutni. Od nieuprzejmości w sklepie czy na ulicy po okrutne wojny, które są obecne nawet blisko za granicą naszego kraju. Skrajny egoizm, obojętność wobec cierpienia czy bieda drugiego człowieka, który żyje obok nas, doprowadzają do tego, że nie chcemy widzieć naszej zagłady, która zaczyna się od złej myśli w tobie czy we mnie. Jest w domu u sąsiada czy tuż obok na ulicy. Czasem kiedy nie wiadomo, co zrobić, wystarczy chwilę porozmawiać, to taki nasz „chleb wolnościowy”, który możemy dać każdemu cierpiącemu człowiekowi. A przecież cierpienie dotyka każdego, dzisiaj mnie, a jutro może ciebie.
 
 
Paweł Piechnik 
Rysownik, ilustrator, komiksopisarz. Laureat międzynarodowych konkursów. Autor komiksu Chleb wolnościowy – publikacji z okazji 75. rocznicy powstania Państwowego Muzeum na Majdanku. Absolwent Wydziału Architektury Politechniki Poznańskiej. W latach 2004–2005 studiował na Uniwersytecie Artystycznym w Poznaniu. Prowadzi warsztaty rysunku dla młodzieży
 
Danuta Brzosko-Mędryk 
Lekarz stomatolog, pisarka, więźniarka obozu koncentracyjnego na Majdanku i Ravensbrück. W 1971 r. powołana przez rząd Stanów Zjednoczonych na bezpośredniego świadka w procesie o deportację zbrodniarki wojennej Hermine Braunsteiner-Ryan. Za swoje zasługi odznaczona Krzyżem Komandorskim, Krzyżem Oficerskim, Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski oraz Krzyżem Oświęcimskim. Autorka książki Niebo bez ptaków. Zmarła w 2015 r.
 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki