Czym jest pedagogika wstydu

Pedagogika wstydu – to sformułowanie robi w ostatnich latach wielką karierę.
Czyta się kilka minut
FOT. MAGDALENA KSIĄŻEK. Michał Szułdrzyński zastępca redaktora naczelnego „Rzeczypospolitej”.
FOT. MAGDALENA KSIĄŻEK. Michał Szułdrzyński zastępca redaktora naczelnego „Rzeczypospolitej”.

Zdaniem komentatorów, głównie prawicowych, po 1989 r. zapanowała moda na to, by przekonywać Polaków, że powinni się swej historii wstydzić, obalać kolejne mity i pomniki, zamiast budować narodową dumę. Po części to diagnoza trafna, ale ma pewien istotny mankament. Przede wszystkim w zachodnim świecie dominuje od kilku dekad myślenie, które prof. Marek A. Cichocki nazwał posthistorycznym. Polega ono mniej więcej na tym, że historię i doświadczenia z przeszłości traktuje się jako balast, który trzeba zrzucić oraz przezwyciężyć. To oczywiście pokłosie oświeceniowej wizji, która widzi ludzkie dzieje jako triumfalny pochód postępu – od ciemnej przeszłości ku chwalebnej przyszłości, w której zapanuje wolność, równość i kres wszelkich uprzedzeń i zniewolenia. W tym sensie pedagogika wstydu nie polega na tym, że jej zwolennicy jakoś szczególnie Polski i Polaków nie lubią i chcą, by wstydzili się za swoją ojczyznę i jej przeszłość, lecz raczej na próbie zaszczepienia nad Wisłą postmodernistycznego myślenia o przeszłości. Wbrew twierdzeniom prawicowych komentatorów, oni nie chcieli obrzydzić nam historii, po prostu uważają, że przeszłość trzeba przezwyciężyć, by stać się nowoczesnym europejskim narodem. Nie chodziło jednak o to, że nasza historia jest gorsza od czyjejś innej, a raczej o to, że w ogóle historia jest czymś niebezpiecznym. Dlatego też historyczni postmoderniści w USA byli zwolennikami emancypacji kolejnych grup, ponieważ mieli przekonanie, że przeszłość tego kraju oparta była na niewolnictwie, a potem na ustawowo zadekretowanym rasizmie. Kto nie wierzy, niech przejrzy tzw. czarne amerykańskie kino ostatnich lat, którego głównym wątkiem jest właśnie zawstydzanie Amerykanów za cierpienia, które spotkały ich czarnoskórych współobywateli w historii kraju. Ostatnia awantura dotycząca nowelizacji ustawy o IPN pokazała jednak, że to właśnie zwolennicy gloryfikowania naszej historii zachowują się, jakby żywili jakieś historyczne kompleksy i musieli polepszać sobie samopoczucie ustawami wysyłającymi do więzienia za obrażanie narodu. Istotnym elementem walki o narodową godność, o której często mówi rządząca prawica, jest właśnie niedostatek narodowej dumy, a nie jej nadmiar. Narody, które są naprawdę dumne, nie potrzebują karać więzieniem tych, którzy uderzają w ich „narodową godność”, ponieważ wiedzą, że żadną wypowiedzią, nawet głupią i kłamliwą, nikt nie jest w stanie tej narodowej godności umniejszyć (osobna sprawa to zwalczanie fałszywych, krzywdzących i moralnie stygmatyzujących tez w stylu „polskich obozów”). Inaczej ma się sprawa z tymi, którzy mają kompleksy niższości. Oni muszą non stop trąbić na prawo i lewo o swojej wielkości, z niecierpliwością wypatrują oznak szacunku, które okazywać nam powinni inni, dlatego, że właśnie nie do końca wierzą w swoją wartość. A im bardziej wątpią, tym hałaśliwiej muszą domagać się, by inni uznali naszą wielkość i wspaniałość. Czy rzeczywiście ci, którzy są dumni, tak chętnie przedstawiają siebie jako ofiarę historii? Paradoksalnie więc najwięcej tej nieśmiałości jest właśnie u tych, którzy walczą z pedagogiką wstydu.
 

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 7/2018