Życie wieczne komendanta


Jeśli Wadowice, to oczywiście papież, a w wersji popularnej – kremówki. Tymczasem także Rudolf Höss, wielki zbrodniarz, komendant Auschwitz-Birkenau
Czyta się kilka minut
FOT. WIKIPEDIA
FOT. WIKIPEDIA

Ojciec kilkorga dzieci, przykładny mąż, który przez kilka lat mieszkał z żoną w willi tuż za drutami. Dzieci z okien mogły patrzeć na obozowe bloki z czerwonej cegły, świeże powietrze w przydomowym ogrodzie zanieczyszczały wyziewy z krematoryjnego komina. Więźniowie niektórych bloków też mogli popatrzeć przez okno i zobaczyć dom komendanta, wieczorami wnętrze ukryte było za zasłonami, zza których jednak przedostawał się ciepły blask lampy. Może to była lampa z abażurem stojąca przy fotelu, na którym siedział ktoś i czytał spokojnie gazetę, popijając herbatę. Może to była lampa w pokoju dziecięcym, przy której ktoś usypiał swoje córki i synów, opowiadając im bajkę. Może to była lampa wisząca nad stołem w jadalni, przy którym siedziała cała rodzina, której członkowie nawzajem nalewali sobie zupę z wazy, streszczając wypadki minionego dnia, wybuchając co chwilę śmiechem.
W każdym razie ja bardzo lubię zaglądać do wnętrz cudzych domów i blask lampy sprawia, że wyobrażam sobie w takim wnętrzu samo dobro. Mimo że przecież wiem, że dziać się tam może także zło. Więźniom Auschwitz widok zwykłego domu przypominał z pewnością świat, z którego zostali przemocą wyrwani. Na marginesie dodam, że próbę pokazania życia prywatnego komendanta wpletli w swoje powieści między innymi Dawid Grosman w Patrz pod: Miłość i Martin Amis w Strefie interesów.
Wracając do komendanta: myślimy pewnie, że smaży się w piekle, bo tam jest jego miejsce za to, co zrobił? Nic z tego. Przed śmiercią żałował swoich czynów i się wyspowiadał. Wiem to oczywiście od dawna i wiem, jakie wrażenie to robi na ludziach. Nikt nie traktuje tego poważnie. Większość się oburza, inni się gorszą. A ja?
I teraz wracam do Wadowic, bo spowiedź Hössa miała miejsce właśnie tam. Znalazł się w więzieniu w Wadowicach dwa dni po ogłoszeniu wyroku śmierci i spędził tam dwa tygodnie. Od razu poprosił prokuratora o katolickiego księdza mówiącego po niemiecku. W Wadowicach nikogo takiego nie było, ostatecznie do Hössa przyjechał z Krakowa jezuita o. Władysław Lohn. Spotkali się już wcześniej – w Auschwitz. W celi rozmawiali kilka godzin. Potem Höss złożył katolickie wyznanie wiary i się wyspowiadał. Ojciec Lohn przyjechał jeszcze następnego dnia: Höss na klęcząco przyjął Komunię św. Płakał. Czytałam gdzieś, że podczas wykonywania wyroku sam założył sobie pętlę na szyję.
I co? Wyobrażamy sobie takiego syna marnotrawnego? Trudno, prawda?
 

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.

Co otrzymujesz w subskrypcji?

- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów

- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym

- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej

- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online

- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży

- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF

Najlepsza cena

Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.

- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł

↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 50/2018