Logo Przewdonik Katolicki

Za uchylonymi drzwiami

Weronika Frąckiewicz
FOT. INSPLASH/OSCAR GOST/FOTOLIA

Autyzm ciągle jawi się nam jako mityczna kraina zamieszkała przez specyficzny rodzaj ludzi, zamknięta na cztery spusty przed zwykłymi śmiertelnikami. Czy słusznie?

Godzina 6.05. Budzik w telefonie dzwoni coraz głośniej. Brutalnie wyrwana ze snu otwieram oczy. Za oknem ciągle ciemno. Owinięta szczelnie kołdrą staczam wewnętrzną walkę, aby postawić stopę na podłodze. Zapach i smak kawy w ciągu 20 minut przywróci mnie do świata żywych. Widzę, słyszę, czuję, dotykam, smakuję. Wszystko działa. Tak przez następne kilkanaście godzin będę doświadczała otaczającej mnie rzeczywistości zmysłami. W ciągu dnia coś nie będzie mi smakować, zapach czegoś wywoła niechęć, wzdrygnę się na dźwięki trąbiących aut, oślepi mnie światło zapalane w ciemnym pokoju. Mimo to dam radę dostroić swoje odczucia do odbieranych bodźców.

Pełna treść artykułu w Przewodniku Katolickim 49/2018, na stronie dostępna od 19.12.2018

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki