Nie wymieniam nazwiska dziennikarza, bo bardzo go cenię, a z drugiej strony jest on wyrazicielem bardziej zbiorowego nastawienia prawicowych komentatorów rzeczywistości. Można by powiedzieć, że „imię ich legion”. Jeśli nie ma afery, to dlaczego politycy PiS od tygodnia powtarzają, że państwo zachowało się prawidłowo? Dlaczego tak szybko szef KNF podał się do dymisji? Dlaczego do siedziby Komisji wkroczyli agenci CBA – być może o kilka godzin za późno, ale jednak.
Jak mantra powraca po prawej stronie formułka, że nie ma afery, ale jest problem „niewłaściwego zachowania” Marka Chrzanowskiego. Otóż są takie sytuacje, kiedy niewłaściwe zachowanie staje się aferą. Jeśli prezes sądu spotka się z podsądnym w głośnej sprawie, żeby omawiać z nim werdykt w tejże sprawie, sama rozmowa jest aferą – przykro mi. Media prawicowe uczepiły się tego, że w nagraniu nie pada żadna suma. To prawda, ale nawet gdyby Czarnecki ją sobie wymyślił dla udramatyzowania opowieści (mityczny jeden procent na karteczce), to Chrzanowski nie podsyłał mu prawnika do Getin Noble Bank z kurtuazji. A już wyrazem szczególnej kurtuazji byłaby konkluzja, że ów prawnik miałby zarabiać więcej, gdyby bank poprawił – w następstwie swojej restrukturyzacji – własne wyniki.
Afera jest, choć konkluzje „Gazety Wyborczej” i opozycji, że złapano za rękę potężny układ, są jeszcze nieco na wyrost. Sam Czarnecki, czekający z ujawnieniem nagrań osiem miesięcy, aż propozycje ustawodawcze PiS zaczęły zagrażać jego władzy nad dołującymi – z jego winy – bankami, słabo nadaje się do roli niewinnej golonej owieczki.
Mnie raczej przychodzi do głowy coś innego – w związku z dopiero co obchodzoną setną rocznicą niepodległości. Powieści Romans Teresy Hennert czy Granica Zofii Nałkowskiej pokazywały fenomen ludzi wczoraj walczących o wolność, a dziś grzęznących w geszeftach i moralnych kompromisach. Piłsudczyk Juliusz Kaden-Bandrowski użył nawet formułki „radość z odzyskanego śmietnika”. Te złośliwości zachęcały do prób oczyszczenia. Tyle że sanacja ugrzęzła w tym samym – może nawet mocniej, bo zrezygnowano choćby z prób obywatelskiej kontroli nad władzą, zastępując ją uzasadnieniem charyzmatycznym. Charyzma lidera pokrywała mniej piękne sprawki: kumoterstwo, nieudolność, także nadużycia. Taka jest ludzka natura.
Analogie z zasadniczym niepodległościowym przełomem należy skierować pod adresem roku 1989. Wtedy zaczęliśmy odkrywać, że nasi przedstawiciele, ryzykujący i poświęcający kariery w walce z komuną, często zmieniają się w budowniczych rozmaitych układów. Ale teraz mamy powtórkę z sanacji, oczywiście bez jawnej dyktatury. W roku 1935 piłsudczycy odpowiednio napisaną konstytucją i zwłaszcza ordynacją wyborczą wypchnęli opozycję z parlamentu. Pięć lat wcześniej zamykali posłów tejże opozycji do twierdzy brzeskiej.
Teraz niczego takiego nie widzimy, mamy za to romantyzm ruchu przeciw korupcji i układom zmieniony w swoje własne przeciwieństwo. Ja tego romantyzmu nie kwestionuję, nie uważam za chytrą sztuczkę dla zmylenia Polaków. Więcej nawet, myślę, że są nadal w obozie PiS tacy, co chcą szczerze wymiatać nieprawości. Ale inni posługują się już językiem SLD z okolic afery Rywina. Problemem jest już co najwyżej to, żeby nie dać się złapać. Z tego punktu widzenia Chrzanowski to człowiek naiwny i nieudolny, ale niegodzien potępienia.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Zyskaj codzienny dostęp do wartościowych treści, które pomagają lepiej rozumieć świat, wiarę i współczesne wydarzenia — gdziekolwiek jesteś i kiedy tylko chcesz.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Wypróbuj bez ryzyka
Rozpocznij od 14 dni bezpłatnego dostępu i sprawdź wszystkie możliwości serwisu.
Po okresie próbnym subskrypcja kosztuje tylko 19,90 zł miesięcznie.
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.
Subskrypcja roczna

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Najlepsza cena
Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.
- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.













