Logo Przewdonik Katolicki

Dom – ale jaki?

Agnieszka Pioch-Sławomirska
FOT. ZUZANNA SZCZERBIŃSKA/PK. Agnieszka Pioch-Sławomirska redaktor prowadząca

Jedna czwarta ludzkości. Dużo. Młodzi ludzie z całego świata – to o nich i z nimi rozmawiali biskupi podczas zakończonego tydzień temu synodu.

"Jesteście chwilą obecną, bądźcie najjaśniejszą przyszłością – napisali na zakończenie. Już nie „przyszłość i nadzieja Kościoła”, ale i „teraźniejszość”. To ważne spostrzeżenie.
Ilu dziś, teraz młodych w Kościele? Jaka jest ich religijność? Owszem, można przerzucać się statystycznymi danymi. Tylko po co? Ostatecznie przecież nie o liczby chodzi, ale o pojedyncze historie, osobistą relację z Bogiem każdego z owej jednej czwartej ludzkości. „Trzeba zrobić wszystko, by młodzi mogli czuć się w Kościele tak jak w domu” – powiedział abp Stanisław Gądecki, który uczestniczył w pracach synodu. Kościół jak dom – tak, ale jaki? Jak każdy dom – taki, jakim go wspólnie stworzymy. O zakończonym synodzie pisze więcej na naszych łamach o. Kasper Kaproń (s. 18).
W tym numerze polecam Państwu także artykuł ks. Mirosława Tykfera (s. 42), który też w pewnym sensie mówi o domu. A raczej o odchodzeniu do domu Ojca – jakkolwiek to sformułowanie brzmi trochę „nadziemsko”, jakby ów proces był pozbawiony zmagań. W listopadowej zadumie, gdy tak często pytamy o życie i śmierć, świadectwo o. Michaela Paula Gallaghera, irlandzkiego jezuity, ma szczególną wartość. Ojciec Gallagher umarł jesienią 2015 r. Zanim zachorował na raka, wykładał literaturę na uniwersytecie w Dublinie, a potem teologię na Uniwersytecie Gregoriańskim w Rzymie. W zapiskach z okresu choroby nie obawiał się szczerze mówić o próbie wiary, przez którą przechodził. „Obym nie musiał przeżywać z taką samą intensywnością noc niewiary, jaką przeżyła św. Teresa” – zanotował. Z jego świadectwa płynie też ważne przesłanie: nawet jeśli w momentach największej ciemności trudno mówić o doświadczeniu wiary, wynikające z tego cierpienie nie jest ostatnim słowem Boga.
Dom to: korzenie, tożsamość, ostoja. Miejsce dojrzewania – wśród konfliktów, napięć i odejść. Kościół jako dom to nie utopia. To zadanie na już. Na teraźniejszość. Przyszłość to dom Ojca.
 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki