Logo Przewdonik Katolicki

Rodzina taka, jaka jest

Magdalena Guziak-Nowak
FOT. WILL OLIVIER/PAP-EPA

„Rodzina nie jest starodawnym pojęciem ideologicznym, ale miejscem, gdzie uczymy się współczucia, dobroci, cierpliwości i przebaczenia”. Słowa, które padły na rozpoczęcie Światowego Spotkania Rodzin, mogą być także jego doskonałą puentą.

Wokół spotkania w Dublinie krążyło wiele spekulacji. Czy Franciszek doprecyzuje zasady komunii dla rozwiedzionych? A może przygotuje specjalne przemówienie dla osób homoseksualnych? Domysły podsycał niełatwy irlandzki kontekst, na który składają się chociażby skandale pedofilskie czy majowe referendum otwierające drogę do aborcji na życzenie. Tymczasem zarówno Kongres Duszpasterski, jak też wszystkie wypowiedzi papieża były spokojnym powtórzeniem jego nauczania. Bez fajerwerków i sensacji, ale też w prawdzie o kondycji rodzin. Spotkanie w Dublinie przedstawiło je takimi, jakimi są naprawdę, nazywając po imieniu ich radości i bolączki oraz stojące przed nimi wyzwania. Małżeńsko-rodzinne przesłanie z Irlandii ujęliśmy w kilku punktach.
 
Mniej o seksie, więcej o dobru dziecka
– Kościół katolicki za dużo mówił o seksie, a za mało o szkodach, wyrządzonych dzieciom w wyniku konfliktów między rodzicami – ocenił kard. Christoph Schönborn w trakcie Kongresu Duszpasterskiego. Metropolita Wiednia zaproponował, aby zmienić proporcje w kościelnych dyskusjach i mniej uwagi poświęcać etyce seksualnej, a więcej trosce o dobro dziecka. „Nigdy, nigdy nie wolno wam uczynić z dziecka zakładnika!” – przypomniał treść adhortacji Amoris laetitia, w której Franciszek zrezygnował ze wskazówek moralnych, a skoncentrował się właśnie na ochronie najmłodszych. Nawet skonfliktowani i rozwiedzeni rodzice powinni dobrze mówić o współmałżonkach, przekonywał kard. Schönborn, powołując się na doświadczenia osobiste. Małżeństwo jego rodziców przeżywało kryzysy. – Jednak zawsze ważne było jedno: gdy dochodziło do kłótni, rodzice rozmawiali ze sobą po francusku, żebyśmy my, dzieci, nie rozumieli, czego dotyczą spory – wspominał. Definiując małżeństwo, nazwał je największą formą przyjaźni, gdyż zawiera w sobie zgodę na nierozerwalność i wyłączność. – Kochające się osoby nie traktują swego małżeństwa jako tymczasowe, ale pragną, aby ten związek przetrwał wszelkie zawirowania – powiedział.
 
Rodzina – najbardziej konkretna utopia
– Małżeństwo jest kombinacją radości i wyrzeczeń, napięć i wypoczynku, cierpienia i wyzwolenia, zadowolenia i dążeń, trudu i wesela. Żadna rodzina nie jest doskonała, wymaga stopniowego dojrzewania swej zdolności do kochania – przekonywali Verónica i José Luis Villaseñor, małżonkowie z Meksyku, którzy stracili dwoje dzieci w wypadku samochodowym. Spotkanie rodzin, oprócz popularnonaukowej refleksji teologicznej, było też przestrzenią świadectw małżeństw z całego świata.
– To w rodzinie otrzymujemy życie – stwierdzili z kolei Anna i Alberto Friso. – To tam uczymy się dzielić, cieszyć i cierpieć, doświadczać choroby i stawiać czoła śmierci, w tej szkole człowieczeństwa coraz bardziej bogatego i pełnego. Miłość czyni ją najbardziej konkretną spośród utopii – zauważyli włoscy małżonkowie z ruchu Focolari. Podczas Kongresu Duszpasterskiego opowiadali o rodzinach, które stawiły czoła chorobie Alzheimera czy nie wycofały się w obliczu upokorzenia zdradą. Przekonywali, że prawdziwym świadectwem miłości jest adopcja niepełnosprawnych dzieci, przyjęcie pod swój dach starych rodziców albo córki, która zaszła ciążę, otwarcie się na migrantów czy walka o wyrwanie dziecka z uzależnienia. Anna i Alberto Friso przyznali, że życie rodzinne jest wymagające – musieli się nauczyć „ufać sobie nawzajem, przyjmować innych, mieć nadzieję, cierpieć i walczyć”. – Płakaliśmy i świętowaliśmy, doświadczając, że najważniejsza jest miłość – stwierdzili małżonkowie z ponad 50-letnim stażem.
 
Otwarta rana pedofilii
Bolesny temat pedofilii w irlandzkim Kościele został poruszony już na początku wizyty apostolskiej Franciszka. Podczas spotkania z korpusem dyplomatycznym premier Irlandii Leo Varadkar wskazał, że „uchybienia zarówno Kościoła, państwa, jak i całego społeczeństwa” pozostawiły po sobie „spuściznę bólu i cierpienia”. – Nieskuteczność władz kościelnych – biskupów, przełożonych zakonnych, kapłanów i innych – w odpowiednim zareagowaniu na te odrażające przestępstwa słusznie wzbudziła oburzenie i jest nadal przyczyną cierpienia oraz wstydu dla wspólnoty katolickiej. Podzielam te uczucia – zapewnił Franciszek. Przypomniał też treść opublikowanego niedawno Listu do ludu Bożego, w którym podkreślił konieczność zaangażowania na rzecz wyeliminowania tej plagi w Kościele, niezależnie od kosztów moralnych i cierpień. Spotkał się także z ośmioma osobami, które w dzieciństwie padły ofiarami nadużyć seksualnych ze strony duchownych. 
Następnego dnia w sanktuarium maryjnym w Knock, nazywanym irlandzką Częstochową, papież powiedział, że „nikt z nas nie może uwolnić się od wzruszenia z powodu losów osób małoletnich, które doznały wykorzystania, zostały okradzione z niewinności i opuszczone z bliznami bolesnych wspomnień”. – Ta otwarta rana rzuca nam wzywanie, by być stanowczymi i zdecydowanymi w poszukiwaniu prawdy i sprawiedliwości – mówił Ojciec Święty. Podczas spotkania z irlandzkimi biskupami docenił działania episkopatu, aby pojednać się z ofiarami, ale również działać prewencyjnie. Przypomniał o Krajowej Radzie Ochrony Dzieci, powołanej po to, aby „wyznaczyć rygorystyczny zestaw norm mających na celu zagwarantowanie młodzieży bezpieczeństwa”. – W Irlandii, podobnie jak wszędzie indziej, uczciwość i wiarygodność, z jaką Kościół postanawia podjąć ten bolesny rozdział swojej historii, może stanowić wzór i zachętę dla całego społeczeństwa – przekonywał Franciszek.
 
Małżeństwo bez daty ważności
Był rok 1973, kiedy z okazji zdania matury obecny kard. Luis Tagle z Manili otrzymał od rodziców zegarek. „Eminencja jest chodzącym muzeum, proszę go wyrzucić, kardynał zasługuje na coś lepszego” – słyszy czasem. – Ale to nie jest przedmiot, ten zegarek ma oblicze miłości mojego ojca i mojej matki, moi rodzice zadłużyli się, żeby zrobić mi prezent. Kiedy widzą, że go noszę, są szczęśliwi – wyznał kardynał z Filipin. W czasie Kongresu Duszpasterskiego podzielił się refleksjami o kulturze odrzucenia, za co słuchacze podziękowali mu owacjami na stojąco.
Zdaniem kard. Tagle nie jest przesadą twierdzenie, iż nie tylko zegarki, ale także ludzi mierzy się „według ich wartości rynkowej”. Papież ukazuje to na konkretnych przykładach z codziennego życia, gdy odrzuca się – bo nie są na tym rynku nic warci – nienarodzone dzieci, starców, niepełnosprawnych, ludzi, którzy popełnili w życiu błędy i są odtrącani jako przestępcy, dzieci i kobiety będące ofiarami handlu ludźmi, zamienione w towar, uchodźców, ofiary dyskryminacji. Jako przewodniczący Caritas Internationalis na własne oczy widział, jak na granicy Macedonii i Grecji kierowca autobusu domagał się od migrantów pięć razy więcej za bilet. – Nawet z ludzkiego nieszczęścia uczynił biznes – ubolewał arcybiskup Manili.
– Trzeba wyjść z pułapki indywidualizmu, zrozumieć, że odnajdujemy samych siebie tylko wtedy, gdy w centrum stawiamy innego. W przeciwnym razie będziemy wyrzucać odpady, czyli tego, kto nie jest użyteczny, zajmuje miejsce, nie przynosi zysku – analizował duchowny. Zauważył, że wielką pokusą jest też umieszczenie daty ważności na… akcie małżeństwa.
 
Trudności w wierze oczyszczają serce
We wrześniu zostanie zamknięte (już ósme od 1993 r.!) katolickie seminarium duchowne św. Malachiasza w Belfaście. Od jesieni irlandzcy kandydaci do kapłaństwa będą mogli kształcić się tylko w jednym diecezjalnym seminarium na terenie kraju lub w Kolegium Irlandzkim w Rzymie. – Ilekroć wy i wasz lud czujecie, że jesteście małą trzodą wystawioną na wyzwania i trudności, nie zniechęcajcie się – mówił Franciszek na spotkaniu z biskupami Irlandii. – Jak uczy nas św. Jan od Krzyża, to właśnie w najciemniejszej nocy światło wiary staje się czystsze w naszych sercach. To światło wskaże drogę do odnowienia chrześcijańskiego życia w Irlandii w nadchodzących latach.
 



IX Światowe Spotkanie Rodzin pod hasłem „Ewangelia rodziny: radość dla świata” rozpoczęło się 21 sierpnia w Dublinie. Dzień później zainaugurowano Kongres Duszpasterski, będący przygotowaniem do dwudniowej wizyty papieża (25–26 sierpnia). Złożyły się na nią spotkanie papieża Franciszka z przedstawicielami władz, społeczeństwa obywatelskiego i korpusu dyplomatycznego w Zamku Dublińskim, z małżeństwami oraz parami narzeczonych w prokatedrze Najświętszej Maryi Panny, udział w Święcie Rodzin na stadionie Croke Park oraz wizyta w sanktuarium maryjnym w Knock i Msza św. dla około 130 tys. wiernych w Dublinie. Była to 24. podróż zagraniczna Franciszka.
Kolejne, X Światowe Spotkanie Rodzin odbędzie się w 2021 r. w Rzymie.
 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki