Logo Przewdonik Katolicki

15 sposobów na Wielki Post

Monika Białkowska

Czterdzieści lat na pustyni miało uczynić naród wybrany nowymi ludźmi. To samo ma z nami zrobić Wielki Post: i zrobi, jeśli tylko otworzymy się na działanie Boga. Stawka jest największa: nasze zbawienie

Żeby jednak Bóg mógł działać i prowadzić nas do Zmartwychwstania, musimy się posunąć i zrobić Mu miejsce. Czegoś wyrzec: nie dlatego, że jest to złe, ale po to, by nie miało nad nami władzy nic poza Bogiem. W jaki sposób stworzyć w sobie wielkopostną przestrzeń na Boże działanie? Jak trzy tradycyjne praktyki wielkopostne, czyli modlitwę, post i jałmużnę, przełożyć na swoje życie? Piętnaście sposobów na Wielki Post to nasza propozycja, by zrobić choć mały krok.

 1. Wstań kwadrans wcześniej
To trudne wyzwanie, zwłaszcza dla tych, którzy mają małe dzieci albo wcześnie zaczynają pracę. Nastaw budzik wcześniej, niż potrzebujesz. Nie zrywaj się z łóżka, ale klęknij przy nim i spokojnie odmów „Ojcze nasz”, „Zdrowaś Mario” i Dekalog. Potem powiedz Bogu, że oddajesz Mu cały dzień, wszystkich, których kochasz i którzy jeszcze śpią, i wszystko, co was w tym dniu spotka.

2. Włóż różaniec do kieszeni
To niby drobiazg. To prosty gest, który sam w sobie jeszcze nic nie znaczy. Ale sam się przekonasz w ciągu tych czterdziestu dni: kiedy będziesz szedł ulicą albo jechał tramwajem i twoja dłoń natknie się na paciorki różańca, zaczniesz go odmawiać. Może najpierw kilka zdrowasiek. Może potem całą dziesiątkę. A może w końcu wyjmiesz go z kieszeni, żeby skończyć modlitwę porządnie, na spokojnie, może razem z dziećmi?

3. Ustaw alarm na 15.00
Nie mów, że będziesz pamiętał – bo nie będziesz. Alarm ustawiony w telefonie na godzinę 15.00 przypomni co, że to godzina Bożego Miłosierdzia. Jeśli będziesz miał czas na odmówienie Koronki, to świetnie. Jeśli będziesz akurat w trakcie ważnego spotkania i westchniesz tylko „Jezu, ufam Tobie” – to i tak będzie mały krok w dobrą stronę.

4.Książka przy łóżku
Lubisz czytać przed snem? Połóż książkę przy łóżku. Ale nie byle jaką książkę: odkurz swoją Biblię. I czytaj. Biblia jest pełna fascynujących historii. Przeczytaj jeden fragment, może dwa przed snem. Zajrzyj do różnych ksiąg, oswajaj je. Nawet jeśli początkowo niewiele będziesz rozumiał, czytaj. Sam zobaczysz, jak szybko zaczniesz się nimi modlić…

5.Wyjdź z domu
Najlepiej w piątkowy wieczór – na Drogę krzyżową, albo w niedzielne popołudnie – na Gorzkie żale. To stare nabożeństwa, które oprócz wielkiej wartości modlitwy pozwolą ci wejść w parafialną wspólnotę i wspólnie przeżywać doświadczenia Bożej Męki. Zabierz na nabożeństwa swoje dzieci: zostaną w ich sercach na zawsze. Przecież pamiętasz, jak ciebie prowadziła do kościoła mama i babcia?

6.Krok w bok
Idąc do szkoły, do pracy czy na zakupy, zrób krok w bok i wejdź do kościoła. To nic, że dzień powszedni. Ważne, że jesteś ty i On – Bóg w Najświętszym Sakramencie. Klęknij przed Nim na chwilę i pozwól Mu działać. Mistycy mówią, że to jak wystawianie twarzy na słońce: nic nie musimy robić, a ono nas opala. Adoruj Jezusa i proś, żeby działał w twoim życiu. Choćby przez pięć minut. Codziennie.

7. Słodycze na klucz
To może brzmieć jak wyzwanie dla dzieci, ale zanim zaczniesz się śmiać – spróbuj. Dla wielu dorosłych sprostanie takiemu postanowieniu wydaje się tak nieosiągalne, że nawet nie ośmielają się próbować (skonsultowaliśmy w redakcji!). Post uczy dyscypliny i pozwala rozpoznać, kto naprawdę kieruje naszym życiem: my czy nasze namiętności.

 8. Piątek na głodzie
Post o chlebie i wodzie to stara praktyka pokutna, znana w Kościele od wieków. Przeżyj tak piątki Wielkiego Postu – całe albo na przykład do godz. 12.00 – ofiarując post w konkretnej intencji. Może ktoś potrzebuje nawrócenia albo szczególnego duchowego wsparcia? Pamiętaj, żeby fizyczny post zawsze łączyć z modlitwą.

9. Pilot u sąsiada
Nie każdy może sobie na to pozwolić: dziennikarze nie wyłączą telewizora na czterdzieści dni. Ale jeśli tylko możesz, to spróbuj. Oddaj pilota sąsiadowi, wywieź go do teściowej, schowaj tak, żebyś nie mógł po niego sięgnąć odruchowo. Czas, który dotychczas spędzałeś, oglądając coś bezmyślnie, poświęć na spotkania z ludźmi i na modlitwę. Zobaczysz, ile zyskasz czasu i radości!

10. Dziura w serialu
Jeśli wyłącznie telewizora jest dla ciebie za trudne albo z różnych powodów niemożliwe – wybierz swój ulubiony serial i postanów, że przez cały Wielki Post nie obejrzysz ani jednego odcinka. Niech to będzie twoje wyrzeczenie, ofiarowane w konkretnej intencji. W tym czasie idź na spacer z różańcem w kieszeni…

11.Informatyk na pomoc
Nie tak po prostu: nie graj. Odinstaluj w swoim komputerze gry, nawet te najprostsze. Może: zwłaszcza te? Jeśli nie umiesz, poproś informatyka o pomoc. Niech on sprawi, że z twojego komputera zniknie pasjans i inne zabijacze czasu, które włączasz odruchowo, bo akurat masz wolne trzy minuty. Teraz się uśmiechasz, ale zobaczysz, jak trudny jest ten moment, gdy ich szukasz – i nie ma. Zobaczysz, jak bardzo byłeś uwiązany.

12.Post od postów
Milcz na portalach społecznościowych. Czterdzieści dni postu od postów. Czterdzieści dni postu od komentowania, lajkowania, wrzucania zdjęć i informowania świata o wszystkim, co robisz. Najlepiej – jeśli praca tego nie wymaga – nie korzystaj z takich portali. Skup się na świecie tuż obok: bardziej przeżywaj i doświadczaj. Przekonasz się, że Bóg daje ci prawdziwe życie w realu.

13. Grosz i spojrzenie
Jałmużna to wielka sztuka. Uczymy się, żeby nie dawać każdemu, kto prosi, bo być może wyda to na alkohol, a mądrzej jest pomagać przez instytucje. Ale przyznajmy się: często to nasz sposób na usprawiedliwienie, bo nikomu nic nie dajemy. Postanów sobie, że w Wielkim Poście dasz każdemu, kto poprosi. Że nie będziesz obliczał ani oceniał, czy ktoś zasługuje. Choćby kilka groszy, albo czas, albo przysługę, albo chwilę rozmowy, ale każdemu, kto poprosi, bez wyjątku. Że nie odmówisz. Taki sposób na praktyczną lekcję miłosierdzia i na zostawianie owoców Panu Bogu…

14.Pobrudź ręce
To trochę inny sposób na jałmużnę: twój czas i twoje siły. Rozejrzyj się dookoła. Może sąsiadka sama wrzuca węgiel do piwnicy? Może sąsiad nie odśnieżył chodnika? Może starsza pani z trudem dźwiga ciężką siatkę z zakupami? Nie bądź tchórzem. Zaryzykuj, że cię wyśmieją. Niech to będzie twoja ofiara – ale podejdź, nie czekaj, aż poproszą. Podejdź, pomóż. Za każdym razem, kiedy zobaczysz, że ktoś jest sam.

15.Tylko lista
Przestań chodzić na zakupy. To nie żart: przestań chodzić na zakupy, jak na spacer. Zrób sobie listę i kupuj tylko to, co niezbędne, ale niech nie będzie to okazja do oglądania, przymierzania, sprawiania sobie przyjemności patrzeniem na luksusy. Pamiętasz, że „nie samym chlebem żyje człowiek”? Zaoszczędzisz pieniądze, będziesz miała czas dla bliskich, a w niedzielne popołudnie może pójdziesz na Gorzkie żale?
 

 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki