Mógłby ktoś z tego wyciągnąć wniosek, że Polacy nie interesują się historią, skoro ponad dwie trzecie z nich nie zmienia zdania na podstawie nowych dokumentów i ustaleń ekspertów. Ale moim zdaniem byłaby to fałszywa interpretacja. Ten sondaż jest kolejnym dowodem na prawdziwość innej tezy, że w sporze o pierwszego przewodniczącego „Solidarności” wszystkie role zostały już dawno rozdane. Spór ten rządzi się inną logiką, a radykałów z obu stron nie przekonają żadne dowody. Zaciekli wrogowie Wałęsy będą przekonywać, że był on agentem SB również w sierpniu 1980 r. oraz że wiódł „Solidarność” do przepaści podczas obrad okrągłego stołu. I choć wszelkie twarde dowody pokazują, że młody stoczniowiec zerwał współpracę w latach 1974–1976, a już pod koniec lat 70. bardzo zaangażował się w działalność antykomunistyczną, nie brak historyków, którzy na podstawie poszlak przekonują, że Wałęsa był od początku do końca agentem komunistów. Ale też i zaciekli obrońcy byłego prezydenta są niezwykle mocno impregnowani na fakty. Publikację analizy grafologicznej na temat Wałęsy nazywają „pluciem” nie tylko na polskiego noblistę, ale w ogóle na „Solidarność” i polską historię. Stąd już tylko krok do twierdzenia, że cała sprawa jest spiskiem wymyślonym przez Jarosława Kaczyńskiego tylko po to, by na miejsce Wałęsy postawić swego tragicznie zmarłego brata Lecha – bo i takie głosy się pojawiają.
Z faktu, że ani przeciwników ani obrońców Wałęsy nie przekonują fakty, wynika jeszcze inny wniosek. Otóż, w tym sporze wcale nie chodzi o samego Wałęsę, ani nawet o Polską historię, lecz o bieżącą politykę. W Polsce bowiem granica pomiędzy sporem politycznym a historycznym jest bardzo cienka. Myślę, że nie będzie przesadą twierdzić, że tym, którzy dziś najmocniej atakują byłego prezydenta chodzi o to, by pokazać, że oficjalna wersja historii Polski jest całkiem fałszywa. Że za wydarzeniami, które znamy z kart historii stały jakieś tajemnicze siły czy nawet spiski. Stąd bardzo popularna w kręgach prawicy wizja tajnego porozumienia w Magdalence, podczas którego rzekomo komuniści z częścią „Solidarności” mieli podzielić się Polską. Nie jest też przypadkiem, że Wałęsa – od lat skonfliktowany z braćmi Kaczyńskimi – od dawna sympatyzował z Platformą Obywatelską. Uderzenie w Wałęsę było więc w pewnym sensie uderzeniem w PO. Sęk w tym, że ten sam mechanizm działa też na odwrót. Wiele osób, którym nie po drodze dziś z Wałęsą, wcale nie broni go z przekonania, lecz raczej by odciąć się od prawicy. I stąd ataki na rzekomo pisowski IPN – choć, co warto przypominać, decyzję o publikacji akt Wałęsy i o wysłaniu ich do grafologa podjęło poprzednie kierownictwo instytutu, które zostało wybrane przez Platformę Obywatelską.
Skoro zaś role zostały rozdane i w sporze wcale nie chodzi o Lecha Wałęsę, lecz o bieżącą politykę, powinniśmy się pogodzić z tym, że ten spór będzie dalej trwał. I będzie co jakiś czas wybuchał, przy okazji kolejnych rocznic, czy ujawnienia nowych ustaleń historyków dotyczących wypadków z lat 70., 80. i 90. I jak długo te wydarzenia będą wywoływać społeczne emocje i będzie można je przekuć w paliwo w bieżących sporach, tak długo ta wojna będzie trwać.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!









