Tęskniąc za zielenią i odczuwając przesyt szarą breją leżącą w okolicach krawężników ulic, znów sięgnęłam po książkę Simony Kossak O ziołach i zwierzętach. Pisałam o niej w którejś z ostatnich recenzji. Simona – z tych Kossaków – była przyrodnikiem z krwi i kości. Kobietą, która wyrwała się z układów i stosunków i zamieszkała w prawdziwym lesie z prawdziwymi zwierzętami – chciałoby się powiedzieć. Znała się na przyrodzie jako naukowiec, ale i w ten sposób bardziej ludzki, artystyczny. Lubiła o niej pisać. Jej opowieści o mchach, ryjówkach, mniszku lekarskim i babce lancetowatej, o jeżykach latających wysoko i nisko, o tym całym leśnym i polnym królestwie działają niczym balsam kojący tęsknotę za wiosennym przebudzeniem przyrody – bo mój organizm mówi już zimie dość. Na dodatek książka zilustrowana jest cudnymi rycinami z atlasu przyrodniczego sprzed stu co najmniej lat. Słupki, półsłupki, liście naprzemienne, kielichy i system trawienny, ogonki i łapki. Wszystko pięknie rozrysowane. I teraz rozmyślam nad letnią wieczorną ciszą na przykład. Jaka jest nieprawdziwa, bo w rzeczywistości wypełniona bardzo głośnymi głosami przelatujących nietoperzy. To, że my, ludzie, ich nie słyszymy, nie oznacza, że tych hałasów nie ma. Owszem, są. Żyjemy w ciągłym hałasie. Nie warto też robić nalewki z owoców czarnego bzu, a miałam w tym roku na to wielką ochotę. Owoce czarnego bzu mają w sobie coś trującego, co sprawia, że po takiej nalewce nie czujemy się najlepiej, ale zrzucamy to na karb przekąsek. Dotychczas robiłam nalewki z głogu, tarniny i owoców dzikiej róży. W tarninie niezbyt zdrowe są pestki, ale tarninówka już wypita i nic nikomu nie dolegało.
I w ten sposób płynnie przeszłam z tęsknoty za odradzającym się życiem do spraw kulinarnych. Za chwilę będę jeść kolację u znajomych, dzięki którym lata temu zafascynowałam się kuchnią śródziemnomorską. Wydaje się, że w tej kwestii powiedziano już wszystko, ale te coroczne kolacje utwierdzają mnie w przekonaniu, że jednak nie. Wszystko dzięki włoskim gospodyniom domowym z prowincji. Po kolacji z pewnością będziemy pić likier z włoskich cytryn rosnących we włoskim przydomowym ogródku. To mi wystarczy, żeby na chwilę zapomnieć, że za oknem zimno, że leży na ulicach jakiś pseudo-śnieg, że o siódmej rano wciąż jest jeszcze ciemno i że to wszystko jeszcze trochę potrwa. Opowieści przyrodnicze Simony Kossak mnie pocieszają i przygotowują na wybuch życia w każdej postaci, nie mówiąc przecież o pocieszającej mocy sztuki kulinarnej oraz głogówki i limoncello.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Zyskaj codzienny dostęp do wartościowych treści, które pomagają lepiej rozumieć świat, wiarę i współczesne wydarzenia — gdziekolwiek jesteś i kiedy tylko chcesz.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Wypróbuj bez ryzyka
Rozpocznij od 14 dni bezpłatnego dostępu i sprawdź wszystkie możliwości serwisu.
Po okresie próbnym subskrypcja kosztuje tylko 19,90 zł miesięcznie.
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.
Subskrypcja roczna

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Najlepsza cena
Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.
- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.













