Król wykluczony

Jest taki stary kaznodziejski przykład, mówiący o człowieku, który zaprosił Jezusa na kolację. Przygotował wszystko, co miał najlepszego i czekał na wyjątkowego gościa.
Czyta się kilka minut

W tym czekaniu co chwilę ktoś mu przeszkadzał. Najpierw do drzwi zapukał żebrak, który chciał parę groszy. Potem jakiś bezdomny pytał, czy może przespać się w szopie na narzędzia w ogrodzie. No i jeszcze jakaś kobieta z wrzeszczącym dzieciakiem chciała dostać coś do jedzenia. Wszystkich przegonił, a Jezus nie nadchodził. Rano gospodarz nieudanej kolacji popędził z pretensjami do kościoła. „Dlaczego nie przyszedłeś? Tak czekałem!” – zwrócił się do Chrystusa. „Trzy razy pukałem, ale za każdym razem mnie nie wpuściłeś” – odrzekł Jezus. „To byłeś Ty?” – zdziwił się zapraszający.
Podobno tę popularną kiedyś opowiastkę rzadko teraz można usłyszeć z ambony. Szkoda, bo ona świetnie podkreśla coś, co łączy bohaterów przypowieści o sądzie ostatecznym. Łączy ich niewiedza. Nie wiedzą, że spotkali Jezusa w innym, będącym w potrzebie, człowieku. W głodnym, spragnionym, przybyszu, potrzebującym ubrania, chorym, nawet w przestępcy zamkniętym w więzieniu. Czyli – mówiąc dzisiejszym językiem – w wykluczonym, w obcym. Jezus Chrystus Król Wszechświata identyfikuje się właśnie z nimi. Jest zatroskany o los każdego człowieka i chce, aby przykazanie miłości Boga i bliźniego było traktowane poważnie, bez wyjątków. Świat jest pełen ludzi, którzy pilnie jej potrzebują. Nie w formie rzadkich, widowiskowych gestów, ale w codziennym, zwykłym życiu.
Św. Jan od Krzyża powiedział, że „pod wieczór życia będziemy sądzeni z miłości”. Ktoś sparafrazował jego słowa i stwierdził, że będziemy sądzeni z tego, czy dla innych ludzi okazaliśmy się ludźmi.
 

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 47/2017