Jesteśmy z Charliem

O ile dwa i pół roku temu po zamachach na redakcję francuskiego tygodnika nie pisaliśmy, że „Jesteśmy Charlie”, o tyle dziś czujemy się do tego wręcz zobowiązani.
Czyta się kilka minut
FOT. ZUZANNA SZCZERBIŃSKA/PK. Piotr Jóźwik zastępca redaktora naczelnego.
FOT. ZUZANNA SZCZERBIŃSKA/PK. Piotr Jóźwik zastępca redaktora naczelnego.

Ale tym razem nie chodzi o przekraczających granice satyryków, ale o ciężko chorego chłopca i walczących o jego życie rodziców. Charlie Gard miał niesłychanego pecha. Jest jedną z zaledwie kilkunastu osób na świecie, u których zdiagnozowano syndrom mitochondrialnego wyczerpania DNA. Choroba, na którą medycyna nie zna skutecznego lekarstwa, powoli zabija niespełna rocznego chłopca. Jego rodzice nie dali za wygraną: znaleźli terapię, która daje cień szansy na poprawę stanu zdrowia ich syna, zebrali na nią niemałe pieniądze, ale cios otrzymali od lekarzy, którzy stwierdzili, że ze względu na dobro dziecka należy odłączyć go od aparatury podtrzymującej życie i pozwolić mu z godnością umrzeć. Sprawa trafiła do sądu, który przychylił się do zdania lekarzy i nakazał wyłączyć aparaturę 30 czerwca.
To, że 10 lipca, czyli w momencie oddawania „Przewodnika” do druku, chłopiec jeszcze żył, to efekt dobrej woli lekarzy, którzy postanowili dać zrozpaczonym rodzicom czas, by pożegnać się ze swoim synem. Skoro nie brakuje im empatii, skąd w takim razie chęć odłączenia Charliego? Dobrze wyjaśnia to w swoim artykule Magdalena Urlich (s. 24): dla lekarzy ważniejszą wartością od samego życia jest jego jakość. A ta, w przypadku ciężko chorego dziecka, jest niestety niska, a w każdym razie za niska, by żyć.
Nie mam pojęcia, co przechodzą teraz rodzice chłopca i mam nadzieję, że nigdy nie znajdę się w ich położeniu. Wydaje mi się jednak, że jak każdy rodzic chcą dla swojego dziecka jak najlepiej. W tej konkretnej sytuacji oznacza to, żeby najpierw zrobić wszystko, by próbować je wyleczyć, a jeśli się nie da, pozwolić mu odejść. W tej dramatycznej sytuacji chcemy ich wspierać.
 
 

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 28/2017