Logo Przewdonik Katolicki

Siostra od skazanych

Karolina Krawczyk
FOT. ROBERT KARAWCZYK. S.Teresa Pawlak

Z albertynką s. Teresą Pawlak o pomocy więźniom rozmawia Karolina Krawczyk.

Po co chodzić do więzień skoro – zdaniem wielu – osadzeni sami są sobie winni i mało który się poprawia?
– W zasadzie jeśli popatrzeć na całą naszą albertyńską pracę, to ona generalnie jest… bez sensu. I nie mam na myśli tutaj tylko aresztu. Prowadzimy także przytuliska czy dajemy jedzenie głodnym. Co z tego, że dam komuś zupę, skoro on od razu wróci na mróz? Co z tego, że ktoś się umyje, jak za dwa dni znów będzie brudny? Co z tego, że ktoś dziś pomieszka w przytulisku, jak wróci do picia i znowu będzie na ulicy? Co z tego, że ja pójdę do więzienia, skoro oni tam zostaną? Tak po ludzku to nie ma sensu. Często spotykam się ze stwierdzeniami, że lepiej tę energię spożytkować na coś innego, zająć się dziećmi czy młodzieżą. Pewnie, że można. Ale dlaczego? Czy ten człowiek, który znalazł się na ulicy, nie jest wart tego, by się przy nim zatrzymać?

Pełna treść artykułu w Przewodniku Katolickim 24/2017, na stronie dostępna od 28.06.2017

Komentarze

Zostaw wiadomość

Przepisz poniższe liczby:
 Security code
----

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki