Wzięłam ją kiedyś do ręki, przekartkowałam i odłożyłam. Od dwóch miesięcy patrzy wprost jednym okiem z księgi grubej, w której zawarto wszystko, co napisał. W niedzielne przedpołudnie, kiedy zostałam w domu sama, z dworu wpadał przez otwarty balkon zapach kwitnącego czarnego bzu i świergot nisko przelatujących jerzyków, które niemal zagłuszały szum miasta, wzięłam do ręki tę księgę zatytułowaną Baskijski diabeł. Otworzyłam gdzie bądź i zaczęłam czytać. Od lektury oderwał mnie telefon; wykorzystałam to, żeby zrobić sobie kawę. Potem usiadłam i czytałam dalej, zagłębiając się niemal od razu w świat literatury tak cudnej, że tkwię w tym zachwycie właściwie wciąż. Zastanawiam się, dlaczego dopiero teraz i myślę sobie, że ja po prostu nie lubię opowiadań, nie przepadam za tą formą, więc może dlatego ten Haupt mnie od razu nie zaciekawił. Zastanawia mnie też, dlaczego on jest tak bardzo nieznany i w historii literatury polskiej tak pomijany? Zupełnie tego nie rozumiem, ale wydawca z Wołowca robi ostatnio dużo, żeby go przypomnieć, więc może to się zmieni.
Zygmunt Haupt urodził się w 1905 r. na Podolu, służył w polskim wojsku na Zachodzie, potem mieszkał już w Stanach. Pisał i malował. Na przykład stacje Męki Pańskiej w kościółkach Podola. Dla pieniędzy. Ale nie tylko. I to malarskie spojrzenie na rzeczywistość jest bardzo charakterystyczne dla jego prozy. Tyle metafor i przymiotników, zdania ciągnące się w nieskończoność, wsysające niemal w magiczny sposób do krain przechowywanych w pamięci. Wspomnienia uruchamia jakiś widok, zapach albo spotkanie. Na ileż sposobów można opisać kwitnącą łąkę, ulicę miasteczka albo silnik samolotu. I to wszystko jest tak bardzo sensualne, obezwładniające. Wychodzę na balkon i patrzę na krzak dzikiego bzu oczami Haupta, czuję się zawinięta niczym w kokonie gęstej tkaniny jego języka. Od tej niedzieli dawkuję go sobie. Czytam dwa, trzy opowiadania dziennie, kiedy nikt mi nie przeszkadza i mogę rozkoszować się każdym słowem, każdą słowną zbitką, każdym długim zdaniem. Bo Haupt to uczta językowa. Ale przecież nie tylko. To wędrówka myśli, które niczym nieograniczone snują się po świecie w czasie i przestrzeni, zawracają, skręcają po niewidzialnie wytyczonych drogach, tak jakby pozornie nikt nie miał nad nimi władzy. A może rzeczywiście nie ma? I mimo że te opisywane światy wydają się tak bardzo baśniowe, że aż nierealne, to właśnie nie: są bardzo realne i namacalne, znajdują się zaraz obok. Dla mnie Haupt, którego umiejscawiam pomiędzy prozą Schulza a prozą Stasiuka, to bardzo ważne odkrycie.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Zyskaj codzienny dostęp do wartościowych treści, które pomagają lepiej rozumieć świat, wiarę i współczesne wydarzenia — gdziekolwiek jesteś i kiedy tylko chcesz.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Wypróbuj bez ryzyka
Rozpocznij od 14 dni bezpłatnego dostępu i sprawdź wszystkie możliwości serwisu.
Po okresie próbnym subskrypcja kosztuje tylko 19,90 zł miesięcznie.
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.
Subskrypcja roczna

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Najlepsza cena
Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.
- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.













