Logo Przewdonik Katolicki

Agape

kard. Gianfranco Ravasi
Św. Paweł Apostoł, El Greco / fot. Wikipedia

Dziś zaproponujemy do rozważania prawdziwy klejnot literacki, teologiczny, moralny i duchowy, jakim jest słynny Hymn o miłości z 13. rozdz. Pierwszego Listu do Koryntian św. Pawła.

Jest on włączony do biblijnego lekcjonarza małżeńskiego, który komentujemy, a więc staje się dla nas emblematem życia małżeńskiego, mimo że ten tekst ze swej natury jest  sztandarem całego życia chrześcijańskiego jako takiego. Grecki oryginał posługuje się tu pojęciem agápe, oddającym rzeczywistość o wiele wyższą i kompletną niż eros będący najpopularniejszym terminem na określenie miłości w świecie greckim. Agape wskazuje bowiem na pełnię oddania, doskonałość komunii, na „najlepszą ze wszystkich dróg”, która wszystko przemienia, jest królewską drogą przeżywania każdego powołania, nie tylko małżeńskiego.
W pierwszej strofie Paweł ukazuje człowieka obdarzonego wszelkimi darami przyrodzonymi i duchowymi, ale pozbawionego miłości. Fascynujący dar mówienia językami, oznaka nie tylko kultury, ale i wyższych doświadczeń duchowych („mówienie językami” oznacza przeżycie mistyczne), bez miłości staje się jedynie przykrym brzęczeniem miedzi albo, do czego prawdopodobnie robił aluzje św. Paweł, czegoś podobnego do cymbałów używanych w pogańskiej liturgii i orgiastycznych rytuałach ku czci bogini Kybele. W dalszej kolejności zostają skonfrontowane z miłością trzy prestiżowe dary Boże: prorokowanie, wiedza i wiara, a właściwie „wszelka możliwa wiara” zdolna „góry przenosić” (zob. Mk 11, 23). Jednak nawet tak wspaniałe dary bez miłości są tylko mdłym pokarmem, „niczym”, zerem, jak mówi św. Paweł.
Nawet ubóstwo, rozdanie własnego majątku, oddanie samego życia w bohaterskim czynie, jeśli nie są oparte na miłości, stają się jedynie gestami samouwielbienia albo czynami cudotwórcy czy fakira. Brazylijski poeta Paulo Suess w jednym ze swych utworów lirycznych tak parafrazuje słowa Pawła: „Nawet jeśli mówiłbym językami wszystkich plemion żyjących i narodów, które znikły z powierzchni ziemi i z pamięci, a nie miałbym miłości, byłbym puzonem z lodowatej cyny, wielojęzykowym programem komputerowym. Nawet jeśli rozdałbym wszystkie moje buty i żywność, by pomóc bosym i niedożywionym ludziom, bez miłości byłbym tylko jedną z wielu pustych tub rewolucji, łowcą motyli  albo poetą marzycielem”.
Następnie otwiera się przed nami druga strofa, jak korona kwiatu, której płatki są szeregiem przymiotów miłości: cierpliwość, dobro, brak zazdrości i pychy, bezinteresowność, szacunek, życzliwość, przebaczenie, sprawiedliwość, prawda, tolerancja, hojność i stałość. Jeśli miłość gaśnie, to i inne cnoty ludzkie i boskie więdną. Wtedy łatwo może je zastąpić jakieś monstrum albo idol, jak pieniądz czy pycha. Słynnej retranskrypcji tego hymnu dokonał znany angielski pisarz George Orwell w jednej ze swych powieści Folwark zwierzęcy: „Nawet gdybym mówił wszystkimi językami, a pieniędzy bym nie miał, stałbym się jak miedź brzęcząca (…) jeśli pieniędzy bym nie miał, byłbym niczym (…). Pieniądz wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma (…)
Troska, by lampa agape nie zgasła, jest fundamentem przede wszystkim w sakramencie miłości. Tylko dzięki agape eros nie jest ślepy i samolubny, ona powoduje, że przyjemność jest spokojna i czysta, ona zmienia posiadanie w dawanie, sprawia, że pragnienie rozkwita w szczęście i harmonię. W autentycznej miłości para może przeżywać jedyne i całkowite doświadczenie pełni. A ponieważ  prawdziwa ludzka miłość jest iskrą Bożą, to „nigdy nie ustaje” i ma udział w wieczności Boga.
 
Tłumaczenie Dorota Stanicka-Apostoł
 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki