Nie nadążam z czytaniem. Wpadam w histerię i panikę. Patrzę na piętrzące się w salonie i kuchni stosy książek. Na podłodze stoją jedna na drugiej. Przyjeżdżam z dwutygodniowych wakacji, na które do walizki spakowałam kilka tytułów w formie papierowej i dwie nowe rzeczy zapisane w formacie mobi na moim czytniku. Nie było tego dużo, sukcesywnie czytałam, jedną rzecz po drugiej. Żadnego czytania równoczesnego na zasadzie: jeden autor przedpołudniem, drugi poobiedni, a trzeci przed zaśnięciem. Na wakacjach jedną książkę kończyłam, a zaczynałam drugą. Wszystko było uporządkowane, „po bożemu”. Wracam do domu i ogarnia mnie jakieś zamieszanie, lęk i chaos. Wydawnictwa po wakacyjnej przerwie ruszyły z całą mocą i dziesiątkami nowości. A tu jeszcze kilka książek czeka na mnie zakupionych podczas jakiś letnich literackich festiwali. Zapomniałam o nich, a one cierpliwie leżą położone gdzieś na wierzchu stosu i czekają na swoją kolej. Tymczasem ze skrzynki pocztowej wyciągam plik awizo i biegnę na pocztę po odbiór przesyłek zbyt ciężkich dla listonosza. Oczywiście kolejne książki. Wpadam w popłoch. Kiedy zdążę wszystko to przeczytać? Tymczasem biorę głęboki oddech i mam zamiar wybrać się do Gorlic. Po pierwsze, jeżdżę w tamte okolice od lat, bo Beskid Niski to moje ulubione miejsce w kraju. Po drugie, odbywa się tam bardzo ciekawy festiwal. Literacki oczywiście. Pierwsza jego odsłona miała miejsce rok temu. Tegoroczna miała nie mieć miejsca, bo zabrakło na nią ministerialnych dotacji. Nie rozumiem dlaczego. W Gorlicach działa jedno z najprężniejszych polskich wydawnictw, okolice są końcem świata, oddalonym kilkaset kilometrów od najważniejszych stolic kulturalnych Polski. Wysoka kultura na zapomnianej prowincji, dostępna dla każdego, spotkania z pisarzami z różnych zakątków Europy, a także z tymi najlepszymi polskimi, niemal zjazd literaturoznawców, koncerty i wystawy. Czy to nie idealny program rozpowszechniania kultury i promowania czytelnictwa? Wielka jest moja radość, że pomimo tych finansowych utrudnień Festiwal im. Zygmunta Haupta jednak się odbędzie. I trzeba zrobić wszystko, żeby jego los nie był podobny do losu jego patrona: zapomniany, nieznany, nieistniejący. W Gorlicach chcą Haupta odrodzić. Tak, wiem, trzeba o nim jeszcze napisać i przeczytać wreszcie wydanego w tym roku Baskijskiego diabła. Wśród gości kilku ważnych polskich reportażystów, mieszkający w pobliżu pisarz, poeci i tłumacze. Nie ma tu wielkiego rozmachu, jest za to prowincja, małe miasteczko, góry i atmosfera lekkiej melancholii w świetnym towarzystwie.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Zyskaj codzienny dostęp do wartościowych treści, które pomagają lepiej rozumieć świat, wiarę i współczesne wydarzenia — gdziekolwiek jesteś i kiedy tylko chcesz.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Wypróbuj bez ryzyka
Rozpocznij od 14 dni bezpłatnego dostępu i sprawdź wszystkie możliwości serwisu.
Po okresie próbnym subskrypcja kosztuje tylko 19,90 zł miesięcznie.
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.
Subskrypcja roczna

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Najlepsza cena
Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.
- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.













