Algi są prostymi roślinami podwodnego świata glonów. To jednokomórkowce, występujące pod każdą szerokością geograficzną – jako morskie albo słodkowodne – a wchodzące w skład planktonu. Na ziemi żyje ich ponad 20 tys. gatunków. Autorem terminu „glony” jest Józef Rostafiński (1850–1928) – profesor botaniki Uniwersytetu Jagiellońskiego i pionier polskiej florystyki – który zapożyczył go z gwary góralskiej i wprowadził do systematyki botanicznej. Żyją one jako fitoplankton nie tylko w zbiornikach śródlądowych, morzach i oceanach, ale również w rozmaitych miejscach wilgotnych.
A spożywać je warto – na surowo, podsmażane albo gotowane – bo posiadają wiele właściwości odżywczych. Działają prozdrowotnie, odmładzająco, wyszczuplająco i upiększająco. Usuwają z organizmu toksyny, obniżają poziom cholesterolu i cukru we krwi, wzmacniają organizm i pobudzają układ odpornościowy – dzięki fitocyjaninie, niebieskiemu barwnikowi wspierającemu fizjologiczne czynności komórek – stymulują przemianę materii, znakomicie wpływają nie tylko na poprawę pamięci i koncentracji, ale i na gładkość oraz elastyczność skóry. Są prawdziwą skarbnicą kwasu foliowego, mikro- i makroelementów, licznych witamin i cennego białka czy protein, algi morskie zaś zawierają wszystkie minerały, jakie występują w morzu, m.in. sporo jodu, dzięki czemu zalecane są przy niedoczynności tarczycy. Spośród wszystkich alg do najcenniejszych zaliczana jest spirulina – zwana zielonym mięsem albo mlekiem Matki Ziemi – ponieważ oznacza się trzykrotnie większą niż w mięsie zawartością białka, kilkunastu aminokwasów, a także wysokim stężeniem kwasu gammalinolenowego, który powstaje z kwasu linolowego i linolenowego. Spirulina zawiera 14 razy więcej beta-karotenu niż marchew, obniża poziom cholesterolu i ryzyko zmian miażdżycowych, korzystnie wpływa na wzrok, pamięć, wzrost aktywności umysłowej czy poziom cukru we krwi. Zawiera również niespotykaną ilość chlorofilu – który działa krwiotwórczo – liczne witaminy: prowitaminę A, B, B1, B2, B12, D, E i K, a także: fluor, potas, selen i żelazo. Z kolei chlorella uchodzi za substancję hamującą rozrost guzów nowotworowych, a także zbierającą i usuwającą z organizmu metale ciężkie. Zawiera pełnowartościowe białko, nienasycone kwasy tłuszczowe, przeciwutleniacze, chlorofil, witaminy, minerały i liczne mikroelementy. Podobno jedna łyżeczka alg zawiera tyle jednostek żywieniowych, ile mieści się w 3-4 kg owoców albo warzyw. Algi wykorzystywane są jednak nie tylko do celów kulinarnych, jako dodatek do ryb, mięsa, zup, zapiekanek, sałatek czy koktajli. Przetwory z alg zielonych, czerwonych i brunatnych – barwa wodorostów zależy od głębokości, na której rosną – znajdują również zastosowanie w medycynie czy kosmetyce, np. w specyfikach nawilżających i ujędrniających ciało. A w Chinach powiadają, że nie istnieje obrzęk, którego nie można wyleczyć dzięki glonom.
Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.
Rozpocznij od 14 dni bezpłatnego dostępu lub zakup subskrypcję od razu na rok i oszczędź pieniądze.









