Logo Przewdonik Katolicki

50 lat od koronacji Pięknej Miłości

Katarzyna Jarzembowska

„Ukoronowaliśmy Matkę Pięknej Miłości, którą ze czcią oglądacie w nowej chwale” – mówił pół wieku temu na bydgoskim Szwederowie kard. Stefan Wyszyński.

29 maja 1966 r. Prymas Tysiąclecia dokonał aktu koronacji cudownego obrazu z fary. Od tamtej doniosłej chwili mija pięćdziesiąt lat. Takiego jubileuszu nie sposób pominąć.
Powstanie obrazu Matki Bożej z Różą, który stanowi serce dzisiejszej katedry, datuje się na przełom XV i XVI stulecia. Nieznana jest ręka malarza, która podjęła się wykonania tego subtelnego i urzekającego wizerunku. Trudno osądzić, czy powstał w szkole nadreńskiej, flamandzkiej czy kolońskiej. Nie wiadomo też, kiedy osadzono go w ołtarzu głównym, gdzie stanowił część tryptyku, towarzysząc wizerunkowi Trójcy Świętej. Pierwotnie zdobił jeden z ołtarzy poświęconych Najświętszej Maryi Pannie. Namalowano go na desce farbami temperowymi, olejnymi i laserunkami na podkładzie kredowym. Całość stanowi wysmakowane połączenie dwóch nurtów artystycznych – gotyku i renesansu. Maryjny wizerunek od początku zachwycał niepowtarzalnym ujęciem i z pewnością przyczynił się do ugruntowania kultu Bydgoskiej Madonny. Niestety, przez całe wieki –wystawiony na łaski i niełaski historii – doznał uszkodzeń. Został oszpecony i pokryty warstwą różnych farb, a nawet oleodrukowych naklejek. O cenne malowidło zatroszczył się w 1922 r. proboszcz parafii katedralnej ks. Tadeusz Malczewski. W okresie międzywojnia jego restauracji podjął się prof. Jan Rutkowski. Uznany konserwator przywrócił Madonnie przygasły nieco blask. Lata II wojny światowej to czas „przymusowej zsyłki” – obraz trafił w lipcu 1943 r. do kościoła w Mąkowarsku, gdzie został ukryty w bocznej kaplicy. Dzięki temu uniknął wywózki za zachodnią granicę. Do fary powrócił 26 września 1945 r. W latach 50. prof. Leonard Torwid z Torunia przeprowadził ponowną konserwację malunku, który w złocistej ramie umieszczono w ołtarzu głównym. Podczas pielgrzymki do ojczyzny w roku 1999 Jan Paweł II ponownie uhonorował zabytkowy obraz, nakładając papieskie korony na wizerunek Maryi i Dzieciątka.
Uroczystości z okazji koronacji obrazu w 1966 r. zgromadziły na placu przed kościołem na Szwederowie około 10 tys. wiernych. Oprócz prymasa Polski do Bydgoszczy przybył ówczesny kardynał, Karol Wojtyła oraz kilkunastu biskupów.
 
 



Z ks. prałatem Stanisławem Kotowskim, proboszczem parafii katedralnej św. Marcina i Mikołaja oraz kustoszem sanktuarium Matki Bożej Pięknej Miłości, o przygotowaniach do jubileuszu
 
ROZMAWIA MARCIN JARZEMBOWSKI
 
Na czym powinniśmy skupić nasze myśli, rozważając jubileusz koronacji obrazu Matki Bożej w bydgoskiej katedrze?
– Koronacja była bardzo wyjątkowym wydarzeniem, ponieważ wpisywała się w obchody 1000-lecia chrztu Polski. Prymas Stefan Wyszyński wraz z Episkopatem Polski postanowili, że w związku z tą rocznicą dokona koronacji kilku obrazów słynących łaskami w ojczyźnie. I wśród nich znalazł się właśnie wizerunek Matki Bożej z Różą z bydgoskiej fary. Ta uroczystość odbyła się 29 maja 1966 r. Poprzedzona była nowenną i przygotowaniami całego miasta. Trzeba podkreślić również, że owo wydarzenie było nieprawdopodobnie mocno inwigilowane przez ówczesne władze komunistyczne. Dotarłem m.in. do materiałów archiwalnych Instytutu Pamięci Narodowej. Akta stworzone przez Służbę Bezpieczeństwa (PRL) wskazują, że naprawdę obawiano się tej uroczystości. Powołano specjalny sztab, który miał zbierać informacje i... szpiegować. Stworzono dwa ośrodki dowodzenia na czas uroczystości – w ratuszu oraz liceum przy ulicy Nowodworskiej. Do tego nie pozwolono, aby koronacja odbyła się na rynku Starego Miasta. Prymas postanowił więc, że kulminacja tego ważnego wydarzenia dokona się na placu przed świątynią Matki Boskiej Nieustającej Pomocy na bydgoskim Szwederowie. I tak też się stało. Przygotowano sporą obstawę funkcjonariuszy, dzięki czemu mamy dokładne relacje z przebiegu tamtych dni. Ciekawostką jest to, że oficer mający nagrywać kazanie Prymasa Tysiąclecia stanął przy głośniku, który akurat się zepsuł...
 
Historia się powoli zaciera, a pięć dziesięcioleci stanowi – mimo wszystko – sporą przestrzeń czasową. Jak ksiądz wspomniał, była to przecież niecodzienna koronacja...
– W czasie tej uroczystości Prymas Tysiąclecia nazwał Matkę Bożą z Różą – Matką Pięknej Miłości. W homilii, którą wygłosił następnego dnia już w farze, jeszcze raz do tego nawiązał. Mówił wtedy: „Jak dobrze się stało, że w tej świątyni została ukoronowana Miłość, aby władać w tym mieście, abyście przychodzili tutaj odmieniać, uszlachetniać swoje serca w nieustannym przezwyciężaniu samych siebie, na dobro Boga i na dobro waszego otoczenia, waszych bliźnich: dzieci, mężów, żon, sąsiadów, zależnych w pracy i tych, którym w pracy podlegacie; aby wszędzie zwyciężała miłość. Prosił jednocześnie, by bydgoszczanie obraz ten otaczali szczególną czcią. I chcemy po tych pięćdziesięciu latach powrócić do uroczystości oraz do słów prymasa. Tym bardziej że nasze obchody wpisują się niejako w ogólnonarodowy jubileusz – tym razem 1050-lecia chrztu Polski.
 
Jak będzie wyglądało nasze wspólne świętowanie?
– Z okazji rocznicy tej koronacji postanowiliśmy wydać specjalną publikację, która składa się z części historycznej, dotyczącej obrazu, oraz teologicznej, tłumaczącej czytelnikowi zasadność koronacji wizerunku, który jest czczony w katedrze. W planach mamy także nowennę, która rozpocznie się we wszystkich bydgoskich parafiach dziewięć dni przed jubileuszem. Z kolei przed nowenną do najstarszej świątyni w wybrane soboty przybywają pielgrzymki wiernych z poszczególnych bydgoskich dekanatów. Spotkania inauguruje zawsze historyczna prezentacja multimedialna, którą w Domu Polskim omawia ks. dr Paweł Hoppe. Następnie wierni biorą udział w modlitwie różańcowej w katedrze, a całość wieńczy Eucharystia. Na jej zakończenie delegacje parafii otrzymują kopię obrazu Matki Bożej Pięknej Miłości z prośbą o jego umieszczenie w swojej świątyni na czas nowenny. W całość wpisze się również tegoroczny Tydzień Ewangelizacji Bydgoszczy. Przed nami modlitwy – m.in. procesja z kościoła Matki Boskiej Nieustającej Pomocy do katedry poprowadzona przez członków Żywego Różańca, wykłady, koncerty, rekolekcje. Szczegółowy program obchodów jubileuszu zostanie umieszczony na stronie diecezji bydgoskiej. Zależy nam na tym, aby jeszcze mocniej wzniecić tego ducha miłości do Matki Najświętszej – patronki naszego miasta i diecezji. Najważniejszym momentem będzie Eucharystia, na którą zapraszamy 29 maja na godz. 12.00. Podczas dziękczynnej modlitwy ponowimy akt oddania całej diecezji pod opiekę Matki Pięknej Miłości.
FOT. 50LAT04 18_16 M_JARZEMBOWSKI (MARCIN JARZEMBOWSKI)
 
***do ramki***
Fragment homilii Prymasa Tysiąclecia z 29 maja 1966 roku
„Od r. 1466 prastara bydgoska fara słynie czcią Matki Najświętszej. Chociaż kroniki zapisały nam niewiele z dziejów wspaniałego, tak przez Was umiłowanego obrazu, to jednak już z kronik wizytacyjnych biskupów kujawsko-pomorskich wiemy, że obraz ten był wiernie czczony, poprzez wszystkie koleje losów, przez jakie przechodziło starożytne miasto Bydgoszcz. Z kronik tych dowiadujemy się o wielkiej opiece, jaką biskupi kujawsko-pomorscy otaczali obraz Matki Najświętszej. Dlatego dzisiaj uprosiłem ich następcę, obecnego tu Biskupa Włocławskiego, aby wspierał moją dłoń, gdy nakładałem diadem koronny na umiłowaną głowę Matki Pięknej Miłości. Te same kroniki podają, że znajdujący się w starożytnej farze obraz Matki Bożej osłania obraz Trójcy Świętej. Ma to głęboką wymowę i znaczenie. Ponieważ Maryja – jak mocno wierzymy – jest najpiękniejszym dziełem Trójcy Świętej, nic dziwnego, że właśnie Trójca Święta niesie przed sobą ten owoc troistego działania Ojca, Syna i Ducha Świętego.”

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki