Logo Przewdonik Katolicki

Bronimy konstytucji i nie ustąpimy

Magdalena Guziak-Nowak
Wyraźnie widzimy, że usiłuje się przy wykorzystaniu instrumentów prawnych niszczyć istniejący ład społeczny, nawet jeśli Konstytucja deklaruje jego ochronę. Fot. Robert Sadownik

Rozmowa z prof. Aleksandrem Stępkowskim

Nie jestem prawnikiem. Myślę jak przeciętny Kowalski: „Prawo powinno być dobre, powinno chronić obywatela. Dlaczego więc co chwila ktoś protestuje przeciwko uchwalanym ustawom, rozporządzeniom? Coś mi tutaj nie gra... Instytut na Rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris jest w nurcie tych protestów. Dlaczego?
– Musimy pamiętać, że prawo, poza swym wymiarem aksjologicznym, jest instrumentem służącym osiąganiu określonych celów. Może chronić, ale może też destabilizować, burzyć i rekonstruować. Niestety, współcześnie nader wyraźnie widzimy, że usiłuje się przy wykorzystaniu instrumentów prawnych niszczyć istniejący ład społeczny, nawet jeśli konstytucja deklaruje jego ochronę. I tu pojawia się potrzeba, na którą chce odpowiadać Ordo Iuris. Chodzi nam o to, by instrumenty prawne wykorzystywane do destabilizowania porządku społecznego służyły jego ochronie. Zdecydowanie więc nie postrzegam Ordo Iuris w kategoriach specyficznej instytucjonalizacji protestu. My upominamy się o poszanowanie dla konstytucyjnej aksjologii, która znajduje wyraz w preambule i poszczególnych przepisach ustawy zasadniczej. Jednym z istotnych aspektów naszej działalności jest jednak informowanie społeczeństwa, ponieważ uważamy, że niezbędny dla społeczeństwa ład normatywny jest podważany w dużej mierze dzięki nieinformowaniu lub dezinformowaniu. Jednym ze sposobów dotarcia do społeczeństwa z tą informacją są petycje obywatelskie, które często mają postać protestu. Wbrew pozorom jednak zależy nam raczej na tym, by nasze działania prawne wesprzeć naciskiem obywateli i by decydenci byli świadomi, że społeczeństwo jest poinformowane w sprawie, w której mają zapaść decyzje. Działania podważające ład konstytucyjny prowadzone są cicho i w ukryciu. Jednym ze sposobów obrony konstytucji jest zatem informowanie.
 
Co się dzieje z napisanymi przez Państwa ekspertyzami? Na stronie internetowej Ordo Iuris są na przykład propozycje zmian ustawy o pomocy państwa w nabyciu pierwszego mieszkania przez młodych. Czy formalnie przekazujecie je ustawodawcy, aby wziął pod uwagę?
– Tak, nasze analizy publikowane na stronie internetowej są z reguły pochodną pism, które przygotowujemy w ramach procedury konsultacji społecznych, będących elementem procesu legislacyjnego, czy to na poziomie rządowym, czy też parlamentarnym. Wiemy, że posłowie cenią sobie te materiały za ich wysoki poziom merytoryczny i zwięzłą formę, ułatwiającą korzystanie z nich w procesie legislacyjnym. Opracowania te cenią sobie również dziennikarze mający ambicje dowiedzenia się czegoś więcej o określonej sprawie.
 
Jaka jest skuteczność tych działań?
– Różna. W przypadku determinacji do siłowego przeforsowania określonych rozwiązań przez polityków żadne argumenty merytoryczne nie są brane pod uwagę. Byłem kiedyś świadkiem, jak wiceprzewodnicząca jednej komisji, wysłuchawszy naszego stanowiska, zaczęła żywo gestykulować i mówić w kierunku przewodniczącego, będącego jej partyjnym kolegą, wyrażając w ten sposób komunikat „a nie mówiłam, że to rozwiązanie jest złe!”. Jednak dwie minuty później zagłosowała za kontynuowaniem prac nad ową regulacją, mimo że prywatnie była jej przeciwna i uznawała merytoryczną zasadność naszych argumentów.
To nie znaczy jednak, że wykonujemy syzyfową pracę. Przykładowo, procedowana teraz w Senacie rządowa nowelizacja ustawy o systemie oświaty, do której kilku elementów zgłaszaliśmy zasadnicze zastrzeżenia, mimo politycznej determinacji koalicji, ostatecznie w Sejmie została pozbawiona najbardziej szkodliwych rozwiązań. Monitorujemy teraz, by nie zostały one przywrócone przez Senat. Jednak – nie ukrywam, że z pewnym zaskoczeniem – skonstatowaliśmy, że nasze postulaty w przeważającej mierze zrealizowano. Innymi słowy, musimy działać cały czas, nawet jeśli będziemy odnosić sukces tylko sporadycznie, nigdy bowiem nie będziemy wiedzieć, kiedy to nastąpi.
Pamiętam szczególną sytuację, gdy przekazywaliśmy polskich europosłom zasiadającym w Parlamencie Europejskim nasze argumenty w sprawie rezolucji potępiającej prostytucję. Lewica usiłowała zablokować tę rezolucję, zgłaszając własny projekt, pozorujący afirmację zasady pomocniczości. W ten sposób udało im się przekonać konserwatywnych posłów, którzy zawsze powołują się na zasadę pomocniczości i teraz czuli się w obowiązku poprzeć projekt ją przywołujący. W dniu głosowania nasze pismo wywołało merytoryczną polemikę ze strony konserwatystów, którym mogliśmy w gorączkowej wymianie e-maili dowieść, że afirmacja zasady pomocniczości w lewicowym projekcie jest jedynie pozorowana. Na kilka minut przed głosowaniem dostałem e-maila z informacją o zmianie stanowiska całej grupy. Nigdy bym w to nie uwierzył, gdyby mi ktoś to opowiadał, ale to się realnie wydarzyło.
Mając na myśli skuteczność, musimy pamiętać o jeszcze jednej kwestii. Nawet w przypadku porażki w trakcie prac legislacyjnych, już sama akcja informacyjna i fakt, że społeczeństwo zostało lepiej poinformowane o działaniach władz, jest wystarczającym powodem, by podejmować nasze działania.
 
Czy Ordo Iuris samo szuka spraw, którymi chce się zająć, czy odpowiada też na „głos ludu”?
– Polski ład konstytucyjny podważany jest w tak wielu miejscach, że nie bylibyśmy w stanie wyśledzić wszystkiego. Dlatego z uwagą podchodzimy do wszelkich sygnałów nadsyłanych nam przez obywateli. Musimy je oczywiście weryfikować i selekcjonować, jednak uważamy, że naszą misją jest służyć społeczeństwu, zatem jego głos nigdy nie jest przez nas lekceważony. Musimy też pamiętać, że istotnym aspektem naszej działalności jest interwencja procesowa w poszczególnych sprawach i tutaj działamy właściwie wyłącznie na prośbę obywateli.
 
Instytut nie tylko przygotowuje raporty i ekspertyzy prawne i nie tylko pisze projekty ustaw. Państwa celem jest też intelektualne i etyczna formacja młodych prawników. Czy studia prawnicze na uniwersytetach także kładą na to nacisk?
– Zadaje Pani pytanie, które można rozumieć na różne sposoby. Niekiedy pytam moich studentów, czy są w stanie wyobrazić sobie studia prawnicze abstrahujące w ogóle od kategorii sprawiedliwości. Nie mają z tym najmniejszych problemów. Jednak to bynajmniej nie znaczy, że proces studiowania jest wyprany z aksjologii. Pytanie brzmi tylko: co to jest za aksjologia? Często studentom, a potem prawnikom, wydaje się, że oni rzemieślniczo posługują się pewnymi instrumentami, gdy tymczasem te instrumenty są głęboko uwarunkowane aksjologicznie. W moim przekonaniu kluczowe jest uświadomienie studentom tego uwarunkowania. Muszą zrozumieć, że to, co wydaje im się czystą techniką abstrahującą od filozofii, jest nią przesiąknięte do szpiku. To mogę robić jako nauczyciel akademicki, opisując i wyjaśniając. W ramach Instytutu możemy natomiast „brać kurs” na określone kategorie etyczne afirmowane w tekście konstytucji i pokazywać, w jaki sposób są one podważane i jak mogą być bronione lub afirmowane.
 
Krytykują Państwo „konwencję przemocową”, wprowadzenie do wolnego obrotu tzw. pigułek „dzień po”, a nawet podręcznik MEN dla pierwszoklasistów, który odżegnuje się od tradycji chrześcijańskiej. Politycy chyba Was nie lubią…
– Krytyka to ulubione zajęcie tych, którzy chcieliby, aby Ordo Iuris nie istniało. My bronimy ładu konstytucyjnego i pokazujemy, że określone rozwiązania prawne go podważają. Tak jak wspomniałem, dzieje się to na bardzo wielu płaszczyznach i dlatego musimy zajmować stanowisko w bardzo wielu kwestiach. Owszem, u niektórych osób generujemy sporą dawkę negatywnych emocji. Jednak są to osoby, którym w dużej mierze przeszkadza konstytucja i ci, którzy uważają, że nie trzeba jej traktować serio. Cóż, my stoimy na gruncie poświadczonego konstytucyjnie ładu i nie ustąpimy.
 
Państwa ideały: obrona życia ludzkiego od poczęcia do naturalnej śmierci, poszanowanie małżeństwa jako związku mężczyzny i kobiety, ochrona praw rodziców do wychowania dzieci zgodnie ze swoim sumieniem i przekonaniami to prezentacja Bożego porządku świata. Czy w Ordo Iuris działają katolicy?
– Cóż, te wszystkie wymienione przez panią zagadnienia można również zastąpić poszczególnymi numerami artykułów konstytucji, opatrzonych dodatkowo sygnaturami orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego. Mielibyśmy art., 38 w związku z art. 30, art. 18, art. 48. Czy to znaczy, że konstytucja jest katolicka? Nie zaryzykowałbym takiego twierdzenia. Natomiast konstytucja stwarza niewątpliwie również katolikom przestrzeń, w której mogą żyć w zgodzie ze swoim sumieniem. Niestety, okoliczność ta budzi irytację wielu środowisk, które chciałyby konstytucję i prawo wykorzystywać po to, by przemodelowywać ludziom ich życie i zmuszać do wyboru między posłuszeństwem prawu i wiernością sumieniu. Ze względu na specyfikę polskiego społeczeństwa można stwierdzić, że konstytucja w pierwszej kolejności stwarza warunki rozwoju katolikom. Zdecydowanie jednak wszystkim, nie tylko katolikom. Natomiast to oni szczególnie dotkliwie odczuwają eksperymenty forsowane przez współczesnych inżynierów społecznych, nic zatem dziwnego, że w pierwszej kolejności angażują się w obronę ładu konstytucyjnego.
 
 



Aleksander Stępkowski – prezes Instytutu na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris. Doktor habilitowany nauk prawnych, pracownik naukowy Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego. Naukowo zajmuje się prawem porównawczym prywatnym i publicznym oraz myślą polityczną i prawną.
 
 
 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code
  • awatar
    opiekunkaanna
    07.04.2015 r., godz. 21:20

    W imieniu członków Stowarzyszenia Opiekunów Osób Niepełnosprawnych ;Stop Wykluczeniom; pragnę podziękować Prezesowi Instytutu na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris prof. Aleksandrowi Stępkowskiemu za to, że stanął w obronie pokrzywdzonych opiekunów dorosłych osób niepełnosprawnych, którzy zostali:
    - bezprawnie pozbawieni prawa do świadczenia pielęgnacyjnego (wyrok TK z 5.12.2013 r. K 27/13),
    - bezprawnie zróżnicowani /m in. pod względem wysokości otrzymywanych świadczeń/ z uwagi na wiek powstania niepełnosprawności osoby wymagającej opieki (wyrok TK z 21.10.2014 r. K 38/13)
    Prawnicy Ordo Iuris pod kierownictwem dr. Tymoteusza Zycha opracowali opinie i uwagi dotyczące projektu ustawy o zmianie ustawy o świadczeniach rodzinnych z dn. 13.03.2015 r., z których jednoznacznie wynika, że przygotowany przez MPiPS projekt nie przywraca równego traktowania opiekunów dorosłych osób niepełnosprawnych, przez co nie realizuje w sposób prawidłowy wyroku TK K 38/13.

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki