Logo Przewdonik Katolicki

Strój weselny

kard. Gianfranco Ravasi
Fot.

Przyjacielu, jakże tu wszedłeś, nie mając stroju weselnego? (…) Zwiążcie mu ręce i nogi i wyrzućcie go na zewnątrz, w ciemności! (Mt 22, 1213).

"Przyjacielu, jakże tu wszedłeś, nie mając stroju weselnego? (…) Zwiążcie mu ręce i nogi i wyrzućcie go na zewnątrz, w ciemności!" (Mt 22, 12–13).

Liczne przypowieści Jezusa zawsze związane są z życiem społecznym narodu. Królewskie wesele jest wydarzeniem, które także w naszych czasach wzbudza zainteresowanie mediów i ciekawość ludzi. Ukazując podobną sytuację, Jezus zabarwia ją alegorycznymi aluzjami nawiązującymi równocześnie do tradycji biblijnej: król to Bóg, Jego syn to Mesjasz, natomiast wielka uczta weselna staje się uroczystym świętowaniem czasów mesjańskich (zob. Iz 25, 6–10); w sługach mających zapraszać gości dopatrujemy się proroków i apostołów. Zaproszeni w pierwszej kolejności, którzy zachowują się tak wyniośle, a nawet agresywnie, uosabiają grzeszny Izrael i Żydów odrzucających Chrystusa. Goście zwołani z dróg to poganie, szczęśliwi, że zostali przyjęci na ten ekskluzywny bankiet, podczas gdy buntownicze miasto wydane na pastwę ognia to antycypacja zburzenia Jerozolimy w 70 r. po Chr. 

Pozostaje jednak raczej bulwersująca  scena występująca tylko u Mateusza. Niektórzy badacze sądzą, że chodzi o inną przypowieść „wklejoną” w tę o uczcie weselnej, która znana jest również Łukaszowi (14, 16–24). Niemniej perspektywa wydaje się inna i bardziej uniwersalna: stoimy oto wobec sądu ostatecznego, na którym dokona się wyraźne oddzielenie, podobne do oddzielenia pszenicy od chwastu z innej przypowieści u Mateusza (13, 24–30). Właśnie z drugiej części opowiadania o uczcie wydobyliśmy ten niepokojący wątek, którego bohaterem jest człowiek bez weselnej szaty.

Konsternacja, którą odczuwamy, jest spontaniczna, bo czy zwykłe uchybienie etykiecie zasługuje na tak srogie potępienie? Oczywiście, że nie. Musimy zatem sięgnąć do symboliki ubioru występującej w każdej kulturze. Nie ma on jedynie konkretnej funkcji chronienia przed klimatem czy służyć zachowaniu przyzwoitości w oczach ludzi, lecz również znaczenie emblematyczne, estetyczne i społeczne (pomyślmy chociażby o wyolbrzymionej roli współczesnej mody). Uroczysty strój jest często znakiem piastowanego urzędu świeckiego czy godności religijnej: dotyczy to paramentów liturgicznych, korony i berła królewskiego, szarfy burmistrza i tak dalej, tak że mówiąc o rozpoczęciu jakiejś publicznej kariery, często używamy terminu „inwestytura”, czyli nałożenie szat.  

Jasne jest zatem, że brak stroju weselnego bohatera drugiego opowiadania wskazuje na coś o wiele poważniejszego niż niedostatek kindersztuby. Oznacza brak uczynków i cnót moralnych, które umożliwiają przyjęcie do królestwa Bożego i na ucztę. Nie wystarczy wykonywanie swoich obowiązków („zaproszeni”), trzeba przylgnąć do nich z wiernością i oddaniem, tak żeby stać się „wybranym”, czyli dopuszczonym do uczty ostatecznej. W naszym życiu wiara i uczynki sprawiedliwości muszą iść w parze, ponieważ „Nie każdy, kto Mi mówi: «Panie, Panie!», wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto pełni wolę mojego Ojca, który jest w niebie” (Mt 7, 21). W przeciwnym razie jest się skazanym na wieczną ciemność piekła, z dala od uczty w królestwie Bożym. Tam będzie „płacz i zgrzytanie zębów”, które nie jest tylko szczękaniem z zimna, jak w świecie fizycznym i jak sugerują ciemności i brak słońca, ale także ze strachu i rozpaczy.

 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki