Boże zaproszenie

Prorok Izajasz, zapowiadając czasy mesjańskie, przedstawia wizję uczty. Pan zastępów przygotuje dla wszystkich ludów na tej górze ucztę (Iz 15, 6). A przed tym: Pan otrze łzy z każdego oblicza, odejmie hańbę swego ludu, raz na zawsze zniszczy śmierć (Iz 25, 8).
Czyta się kilka minut

Prorok Izajasz, zapowiadając czasy mesjańskie, przedstawia wizję uczty. „Pan zastępów przygotuje dla wszystkich ludów na tej górze ucztę” (Iz 15, 6). A przed tym: „Pan otrze łzy z każdego oblicza, odejmie hańbę swego ludu, raz na zawsze zniszczy śmierć” (Iz 25, 8). Tylko Bóg Jeden – Jedyny jest w stanie wypełnić tęsknoty i pragnienia ludzkich serc, a ci, którzy Mu zaufali, będą się mogli cieszyć i radować z Jego zbawienia. Zaproszeni na ucztę cieszyć się będą radością z wypełnienia przez Pana Zastępów z obietnic danych ludowi.

Do tej wizji uczty nawiązuje Pan Jezus. „Królestwo niebieskie podobne jest do króla, który wyprawił ucztę weselną swemu synowi” (Mt 22, 1). To zaproszenie na ucztę staje się dramatem zarówno syna, jak i zaproszonych biesiadników. Okazało się, że zaproszeni wcale nie chcieli przyjść na ucztę. Ta uczta nie była pragnieniem ich serc. Inne pragnienia i inne radości wypełniły ich serca. Król kilkakrotnie zaprasza gości na ucztę. Z grzecznością króla kontrastuje ostre zachowanie zaproszonych. Jedni lekceważą zaproszenie, inni jawnie okazują nienawiść do króla, mordując jego posłańców. Król wysyła posłańców, żeby zaprosili nowych gości na miejsce pierwotnie zaproszonych. Nowo zaproszeni nie należą do kręgu bliskich królowi. Znaleźli się przypadkowo na uczcie. Niemniej przychodzą na salę wprost z drogi, spełniając warunek, jaki im postawiono, tj. ubierają się w odpowiedzi strój. Bł. Jan Paweł II w komentarzu do tej perykopy pisze, „że zgodnie z panującym w Izraelu zwyczajem z okazji wielkich uczt wystawiono w atrium dla zaproszonych gości szaty. Pozwala nam to jeszcze lepiej zrozumieć ten szczegół z przypowieści Jezusa, to znaczy odpowiedzialność nie tylko tych, którzy odrzucają zaproszenie, lecz również tych, którzy chcą wziąć udział w uczcie, mimo że nie spełniają wymaganych warunków i nie są godni zaproszenia”. Jeden z zaproszonych nie spełnił warunku – zjawił się na sali bez odpowiedniego stroju – okazując w ten sposób lekceważenie królowi. Dlatego zostaje usunięty z grona biesiadników.
Świat polityki przyjmuje wielkich tego świata. W szczegółach dopracowany jest protokół dyplomatyczny. Każdy chce, żeby szanowano jego godność, chociaż sam nie zawsze szanuje godność drugiego człowieka. Na spotkanie z ważną osobistością nie można przyjść nieprzygotowanym. Tym bardziej na spotkanie z Bogiem w Jezusie Chrystusie trzeba być przygotowanym.
Bóg i dzisiaj zaprasza nas do siebie. Zaprasza nas przede wszystkim przez swój Kościół, nieraz przez niezwykłe wydarzenie, które ma miejsce w naszym życiu. Bóg chce zmiany myślenia. Chce, byśmy przestali być ludźmi zadufanymi w sobie, sytymi Europejczykami, lekceważącymi innych, „którzy Boga się nie boją i ludzi się nie wstydzą”. Prośmy pokornie Boga, byśmy byli przygotowani na spotkanie z Nim jak nasi współcześni święci, jak św. Maksymilian Kolbe, św. Ojciec Pio, bł. Jan Paweł II. Spotkanie z Bogiem, przyjęcie Jego zaproszenia jest najważniejsze. Natomiast okoliczności spotkania bywają różne. Są dostosowane do naszych możliwości.
 

 

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 41/2011