Logo Przewdonik Katolicki

Codzienność lat 30.

Natalia Budzyńska
Fot.

W Domu Spotkań z Historią w Warszawie mają miejsce dwie interesujące wystawy fotograficzne ukazujące życie w przedwojennej Polsce. Codzienność arystokracji i ziemiaństwa oraz codzienność Warszawy lat 30. pokazane zostały na wysmakowanych artystycznie fotografiach, które można oglądać po raz pierwszy.

Dom Spotkań z Historią to ważne miejsce na mapie Warszawy. Jako samorządowa instytucja kultury powstał w 2005 r. z inicjatywy Ośrodka KARTA i zajmuje się historią Polski i Europy Środkowo-Wschodniej XX w. Organizuje cykle spotkań, pokazy filmów, publikuje książki historyczne, gromadzi i udostępnia relacje świadków historii mówionej, digitalizuje zdjęcia, filmy i dokumenty, ale przede wszystkim organizuje wystawy historyczne. „Przedstawiamy historię, wykorzystując różnorodne formy przekazu. Skupiamy się na historii społecznej, ciekawych biografiach, niezwykłych losach zwykłych ludzi. Jesteśmy przekonani, że pamięć o XX stuleciu buduje naszą tożsamość, zarówno w wymiarze jednostkowym, jak i zbiorowym”. Trwające właśnie dwie wystawy fotograficzne są idealną odpowiedzią na cele stawiane sobie przez Dom Spotkań z Historią.

 

Klaser ze zdjęciami

„Fotografia była pasją mojej babki Jadwigi Czartoryskiej. Zdawała sobie sprawę, że zdjęcia to ważne świadectwo historyczne” – mówiła w radiowej „Dwójce” Barbara Caillot-Dubus, pomysłodawczyni wystawy „Photo Classeur Adama i Jadwigi Czartoryskich”. „Wydaje mi się, że gdy następują kataklizmy dziejowe, ludzie ratują przede wszystkim dokumenty, czyli swoją tożsamość, oraz pamięć, czyli np. fotografie” – dopowiada Marcin Brzeziński, współautor wystawy, pisarz, który zajmuje się dziejami rodów arystokratycznych. Najpierw była książka wydana pół roku temu pod tytułem Adam i Jadwiga Czartoryscy. Fotografie i wspomnienia.  Inspiracją do jej powstania było odnalezione archiwum fotografii rodu. Okazało się, że Jadwiga Czartoryska pasjonowała się fotografią. Fotografowała nie tylko upozowaną rodzinę, wiele zdjęć to ujęcia reporterskie: pożar lasu, katastrofa samochodowa. Marcin Brzeziński opowiada, że fotografie zostały znalezione wśród negatywów w starych klaserach pozostałych po Jadwidze i Adamie Czartoryskich.  To zdjęcia dotąd nieznane, bo cały okres powojenny przetrwały tylko w formie negatywów. Barbara Caillot-Dubus nie mogła o nich już porozmawiać z babką, ponieważ ta już nie żyła. Odkrywanie tych zdjęć było więc dla niej układanką historyczną. Wystawa w Domu Spotkań z Historią jest kolejnym etapem projektu: do wielkoformatowych powiększeń wybrane zostały zdjęcia najpiękniejsze pod względem artystycznym. „Wystawa będzie jeździła po Polsce, po miastach, będzie prezentowana tam, gdzie się działy dzieje rodziny, czyli w Poznaniu, gdzie mieszkali przez 30 lat, w Zakopanem, gdzie przeszli na emeryturę, w Nowym Sączu, skąd pochodzi babka, w Jarosławiu” – zapowiada autorka projektu. Oprócz wymienionych miejsc wystawa zawita do Puław, Krakowa, Wiednia, Lwowa, Wilna i Paryża. Zaprezentowanych jest na niej 50 fotografii głównie z lat 30. XX w. Kilka pokazuje także okres powojenny, a ekspozycji towarzyszą pokazy filmów powstałych dzięki montażowi kronik rodzinnych. Adam i Jadwiga Czartoryscy nie zajmowali stanowisk publicznych i nie uczestniczyli w życiu politycznym, ale zostawili po sobie unikatową kolekcję zdjęć, będącą niezwykle cennym świadectwem obyczajowości widzianej oczami ostatniego pokolenia urodzonego i wychowanego w realiach ziemiańskiego świata.

 

Holender w Warszawie

Przyjechał do Warszawy dwa razy w 1934 r., odwiedził też wschodnie rubieże II Rzeczypospolitej. Zdjęcia robił na szklanych kliszach. Zrobił ich ok. 400, kilka z nich ukazało się w jednej z holenderskich gazet we wrześniu 1939 r. Miały pokazać, jakim pięknym miastem była Warszawa, zanim zniszczył ją Hitler. Willem van de Poll był fotoreporterem, podróżował po całym świecie, pracował dla agencji prasowych, był fotografem niderlandzkiej rodziny królewskiej. Archiwum w Hadze posiada niemal 30 tys. negatywów jego autorstwa. Ekspozycja „Zwyczajny 1934. Polska na zdjęciach Willema van de Polla” w Domu Spotkań z Historią prezentuje ok. 150 dotąd niepublikowanych w Polsce fotografii z jego warszawskiej wizyty. Do Warszawy przyjechał na zlecenie berlińskiego oddziału amerykańskiej agencji The Associates Press. „Utrwalona na szklanych negatywach w 1934 roku Polska jest dostatnia i bezpieczna. Tętni życiem i jest wielobarwna. To ostatni taki zwyczajny rok Drugiej Rzeczypospolitej” – pisze we wstępie do wydanego przy okazji wystawy albumu prof. Ryszard Żelichowski, pomysłodawca wystawy. W stolicy fotograf spotkał się z wybitnymi postaciami życia politycznego, m.in. z prezydentem Ignacym Mościckim, marszałkiem Piłsudskim oraz z ministrem spraw zagranicznych Józefem Beckiem, ze śmietanką towarzyską stolicy, artystami i arystokracją. Fotografował Starówkę, dzielnicę żydowską, nowo otwarty port lotniczy na Okęciu, Teatr Wielki, Pałac w Wilanowie, nowiutki wówczas drapacz chmur Prudential, plac Piłsudskiego, neony Alej Jerozolimskich i Marszałkowską. Van de Poll specjalizował się w wysmakowanej artystycznej fotografii, szczególnie portretowej. Cykle fotografii znanych postaci warszawskiej elity, ale także na przykład pracowników stołecznej policji i sportowców są pełne artyzmu. To piękne, nieznane dotąd fotografie przedwojennej Polski. Po prostu „Zwyczajny 1934”.

 

 

 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki