Logo Przewdonik Katolicki

Na mróz po zdrowie

Renata Krzyszkowska
Aktywność fizyczna zwiększa odporność / Fotolia

Regularne, intensywne ćwiczenia fizyczne zmniejszają ryzyko zachorowania na infekcje wirusowe układu oddechowego – wynika z opublikowanych w tym roku badań brytyjskich naukowców. Niestety, im dzień krótszy, a na dworze zimniej, tym mniej chętnych do wyjścia z domu i uprawiania sportu.

We wspomnianych badaniach wzięło udział prawie 5 tys. osób, których zadaniem było wypełnienie internetowej ankiety z pytaniami dotyczącymi m.in. aktywności fizycznej i przebytych infekcji wirusowych. Przeprowadzający ankietę badacze z London School of Hygiene and Tropical Medicine ustalili, że osoby intensywnie ćwiczące przez co najmniej 2,5 godziny tygodniowo rzadziej chorowały na infekcje grypopodobne niż osoby nieaktywne fizycznie, a nawet ćwiczące, ale jedynie umiarkowanie.
Jesteśmy tak skonstruowani, że do prawidłowego funkcjonowania potrzebujemy ruchu i to przez cały rok, także zimą. Niestety, żyje się nam coraz wygodniej, coraz mniej musimy się ruszać. By ruch był korzystny dla zdrowia, musi angażować nasze mięśnie tak, by przyspieszać bicie serca. O tym, że ruch poprawia kondycję całego organizmu i zwiększa siły odpornościowe, wiadomo od bardzo dawna. Już Hipokrates pisał „ruch zastąpi wiele lekarstw, ale żadne lekarstwo nie zastąpi ruchu”. Latem, gdy na dworze ciepło, przyjemnie jest wsiąść na rower, pobiegać czy choćby spacerować. Gdy robi się chłodno, a zwłaszcza gdy temperatura spada poniżej zera, nie jest nam już tak łatwo zmobilizować się do wyjścia z domu. Jeśli nie lubimy aktywności fizycznej na zimnym powietrzu, można pójść na siłownię. To nie to samo, ale na pewno jest lepsze niż siedzenie przed telewizorem czy komputerem.
 
Wirusy groźniejsze od chłodu
– Niesłusznie boimy się niskich temperatur. Infekcje, które trapią nas zimą, wcale nie biorą się z przemarznięcia. Zdecydowana większość tzw. przeziębień ma wirusowe pochodzenie. Morsy, czyli zwolennicy zimowych kąpieli morskich, po wyjściu z lodowatej wody przecież nie chorują. Jeśli nie złapiemy wirusa, to się nie przeziębimy. Oczywiście wychłodzenie organizmu osłabia organizm i wtedy dużo łatwiej ulega on atakom wirusów, ale jeśli nie zetkniemy się z wirusami, to nie zachorujemy. Ani na grypę, ani na inną infekcję wirusową – tłumaczy doc. Ernest Kuchar, lekarz specjalista z Kliniki Pediatrii i Chorób Infekcyjnych we Wrocławiu.
Zimą chorujemy częściej nie tylko, dlatego że osłabia nas zimno, ale też jesteśmy gorzej odżywieni i więcej czasu spędzamy w pomieszczeniach zamkniętych mając kontakt z chorymi. Dzieci w szkole siedzą w klasie przy zamkniętych oknach, bo na dworze zimno. Jeśli któreś z dzieci jest chore, to w powietrzu krążą wirusy. Po kilku godzinach przebywania w niewietrzonym pomieszczeniu z całą pewnością kogoś zainfekują.
 
Oddychaj nosem
Zdaniem specjalistów powinniśmy unikać długiego przebywania w pomieszczeniach także dlatego, że są ogrzewane, co sprzyja wysuszeniu powietrza, a tym samym wpływa na stan śluzówek. Błony śluzowe stanowią pierwszą linię obrony naszego ustroju przed wirusami i bakteriami. Przesuszone nie chronią sprawnie organizmu przed infekcją. By zachować nasze śluzówki w dobrej kondycji, powinniśmy dbać o odpowiednie nawilżenie pomieszczeń oraz ich częste wietrzenie, a najlepiej często przebywać na świeżym powietrzu.
– Gdy wychodzimy z ciepłego domu na mróz, pamiętajmy, by oddychać nosem. Narząd ten działa jak „klimatyzator z filtrem”, który nie tylko wstępnie oczyszcza wdychane powietrze, ale też nawilża i podgrzewa. Jeśli nabierzemy nosem powietrza o temperaturze nawet minus 30 stopni Celsjusza, to po dotarciu do krtani ma ono już temperaturę pokojową. Jeśli mamy na przykład katar i nasz nos jest niedrożny, to oddychając ustami, skazujemy się na wdychanie do płuc lodowatego powietrza. Tak dzieje się również, gdy zmusimy nasz organizm do dużego wysiłku, który wymusza oddychanie ustami, np. w czasie biegania czy intensywnej jazdy na rowerze. Osoby wytrenowane i zahartowane poradzą sobie, ale mniej odporne mogą mieć z tym problem. Wyziębione drogi oddechowe są łatwiejszym łupem dla wirusów i bakterii – mówi dr Piotr Dąbrowiecki, prezes Polskiej Federacji Stowarzyszeń Chorych na Astmę, Alergię i POChP.
 
Dobre buty to podstawa
Zimą uciążliwe są nie tylko niskie temperatury. W uprawianiu sportów przeszkadza śliska nawierzchnia. To prawdziwe wyzwanie dla naszych kości i stawów. Nogi i kręgosłup muszą wykonywać wtedy o wiele więcej pracy niż zwykle. Źle reagują na to chrząstki stawowe i może dochodzić w nich do mikrourazów, a po latach do powstawania zmian zwyrodnieniowych. Nawet gdy nie „wywiniemy orła”, to za kilka lat możemy mieć problemy z poruszaniem się. Lekarze zalecają, by zimą zadbać o odpowiednie obuwie, które musi być nie tylko ciepłe i w środku zawsze suche. Jego podeszwa musi również gwarantować właściwe tarcie, by jak najrzadziej dochodziło do niekontrolowanych poślizgów.
– Najwięcej korzyści dla zdrowia dają nam zimą wszystkie sporty wytrzymałościowe. Jeśli spacer, to tylko raźny, wymagający wysiłku, dobre jest zwłaszcza podchodzenie pod górkę. Jeśli nie jest ślisko, dobrze jest biegać, ale zimą wymaga to zdecydowanie większego samozaparcia niż w innych porach roku i kontynuują je tylko najzagorzalsi entuzjaści tego sportu. Jeśli niedaleko mamy do lodowiska, to doskonałą aktywnością jest jazda na łyżwach – mówi doc. Ernest Kuchar. Bardzo dobrze wpływa na naszą kondycję także jazda na nartach, zwłaszcza narciarstwo biegowe. Szkoda, że nie może to być jednak sport masowy, bo wymaga szczególnych warunków: trzeba mieć blisko góry, trasy narciarskie, wyciągi i drogi sprzęt. Jeśli nie mieszkamy w górach, to okazję do uprawiania tego sportu mamy przez dwa tygodnie w roku albo rzadziej. Łatwiej już jeździć na rowerze, ale zimą tylko wtedy, gdy nie jest ślisko, bo w przeciwnym razie ryzyko upadku jest bardzo duże. – Znam kilka przypadków osób w zaawansowanym wieku, które przewróciły się, jadąc na rowerze, złamały sobie szyjkę kości udowej i leżąc wiele miesięcy w łóżku, całkowicie opadły z sił, doszło do zapalenia płuc, które skończyło się źle. Z tych samych powodów nie zalecałbym osobom starszym jazdy na łyżwach. Za to radzę im, by otworzyli okno i odpowiednio ubrani jeździli w domu na rowerze stacjonarnym. Wracając ze sklepu mogą zrezygnować z windy i przejść się, choć trochę po schodach, w ostateczności jakąś formą aktywności fizycznej będzie zwykłe odkurzanie dywanów czy sprzątanie, zawsze przy uchylonym oknie i we właściwym ubraniu – mówi doc. Ernest Kuchar.
 
Ważny komfort cieplny
Zimą szczególnie uważać na siebie powinni chorzy na astmę. – Osoby z astmą muszą pamiętać, by w tym okresie szczególnie pieczołowicie zażywać przepisane przez lekarza leki. W czasie mrozów zimne powietrze łatwo może sprowokować atak choroby, czyli duszności. Chorzy z astmą – zwłaszcza w czasie infekcji górnych dróg oddechowych, gdy towarzyszy jej zatkany nos – nie powinny wychodzić z domu, bo oddychanie ustami to dla nich swoiste proszenie się o kłopoty. Pamiętajmy jednak, że astma jako taka nie jest przeciwwskazaniem do uprawiania sportów zimowych, pod warunkiem zażywania leków i odpowiedniego do pogody ubioru. Oczywiście nie należy przesadzać i odradziłbym takim osobom jakikolwiek sport, gdy temperatura spada poniżej minus 15–20 stopni Celsjusza – mówi dr Piotr Dąbrowiecki .
Jeśli chcemy uprawiać sport zimą, musimy zadbać o strój, który zapewni nam komfort cieplny, czyli taki, w którym nie będzie nam ani za ciepło, ani za zimno. Cieplej ubieramy się, gdy zamierzamy jedynie spacerować, lżej, gdy idziemy biegać. Najlepiej ubierać się na cebulkę, czyli warstwowo, by w czasie wysiłku fizycznego, gdy zrobi się nam ciepło, móc zdjąć jedną warstwę i poczuć się komfortowo. Ważne też, aby w czasie uprawiania sportu była możliwość odpoczynku. Jednak zatrzymując się na „krótki oddech”, szybko zrobi się nam zimno. Warto więc zawczasu tak zaplanować trasę, by odpoczynek miał miejsce na przykład w schronisku, domu znajomych, barze czy choćby w sklepie. Zamiast tego prościej jest mieć przy sobie lekki plecak z kurtką do okrycia.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki