Logo Przewdonik Katolicki

Wniebowstąpienie

kard. Gianfranco Ravasi

„Kiedy ich błogosławił, rozstał się z nimi i został uniesiony do nieba” (Łk 24, 51).

W wyobraźni artystów, ale i wielu wiernych, scena wniebowstąpienia Chrystusa nabiera takich kształtów, że agnostyczny francuski poeta polskiego pochodzenia Apollinaire w wierszu Zona ukazał Jezusa jako nowoczesnego awiatora (dziś powiedzielibyśmy „astronautę”): „Diabły z otchłani podnoszą głowę , by Go oglądać, aniołowie fruwają wokół wdzięcznego Lotnika”. Także na Górze Oliwnej w starożytnej, niewielkiej, bizantyjskiej, zbudowanej na planie krzyża kaplicy Wniebowstąpienia (obecnie w rękach muzułmanów), można zobaczyć skałę, na której ludowa tradycja dostrzega odciski stóp Zmartwychwstałego wstępującego do nieba!
W rzeczywistości to wydarzenie, którym Łukasz przypieczętowuje swoją ewangelię i otwiera drugą księgę – Dzieje Apostolskie (1, 6–12) – musi być rozumiane w jego najgłębszym sensie, wykraczającym poza zbyt „materialne” i „astronautyczne” pojmowanie. Wiemy bowiem doskonale, że niebo, w przeciwieństwie do ziemi, na której żyją wszelkie byty stworzone, jest znakiem boskości i transcendencji . Bóg jednak, będąc Nieskończony, przewyższa i zawiera również niebo. Jezus z Nazaretu przez swe zmartwychwstanie przechodzi z ziemskiej i historycznej perspektywy do pełni swej boskości z całym swoim jestestwem, także z ciałem, które zostaje przemienione i przebóstwione.
„Pionowość” wniebowstąpienia wskazuje na misterium, które zamykał w sobie, kiedy żył w „poziomości” naszego miejsca i czasu. Odwołajmy się tu do biblijnych opisów końca ziemskiego żywota takich sprawiedliwych, jak patriarcha Enoch i prorok Eliasz, którzy zostali porwani do nieba (Rdz 5, 22; 2 Krl 2): Zmartwychwstały powraca do niebieskiej siedziby, z której przybył, czyli z misterium Boskości, i pociąga za sobą odkupioną ludzkość, wyrywając ją z upływającego czasu i ograniczeń, ze zła i grzechu (takie jest również znaczenie wniebowzięcia Maryi). Św. Augustyn w Kazaniu na uroczystość Wniebowzięcia NMP głosił: „Zmartwychwstanie Pana jest naszą nadzieją. Zmartwychwstanie Pana jest naszą chwałą”.
Warto zauważyć, że ewangelista Jan wielokrotnie przedstawia ukrzyżowanie i wniebowstąpienie Jezusa jako „wywyższenie”, wyniesienie do chwały: „Jak Mojżesz wywyższył węża na pustyni, tak trzeba, by wywyższono Syna Człowieczego; Ja, gdy zostanę nad ziemię wywyższony, przyciągnę wszystkich do siebie” (3, 14; 12, 32). Wchodząc między nas, Chrystus stał się we wszystkim podobny do nas, wraz z Jego śmiercią to historyczne podobieństwo się skończyło. Przez zmartwychwstanie został „wywyższony” z ziemi do świata Boga, do którego należy jako Syn Boży, unosząc ze sobą człowieczeństwo, które przyjął we wcieleniu, i wprowadzając je w ten sposób do chwały. Uwaga na marginesie: wielki kompozytor Bach poświęcił Himmelfahrt, czyli wniebowstąpieniu Chrystusa wspaniałe oratorium wykonane w 1735 r., kończące się zachwycającą partią chóru, w której ból z powodu rozstania z Panem Jezusem splata się z radością z Jego uwielbienia. 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki