Starość w rodzinie

Żyjemy dłużej, co jest niewątpliwym sukcesem rozwoju medycyny i postępu cywilizacyjnego.Tym samym coraz więcej jest wśród nasosób w podeszłym wieku.Wiąże się to również z wyzwaniami dla rodzin w sprawowaniu opieki i pielęgnacji nad ich najstarszymi członkami.Jak sobie z nimi radzić?
Czyta się kilka minut

Żyjemy dłużej, co jest niewątpliwym sukcesem rozwoju medycyny i postępu cywilizacyjnego. Tym samym coraz więcej jest wśród nas osób w podeszłym wieku. Wiąże się to również z wyzwaniami dla rodzin w sprawowaniu opieki i pielęgnacji nad ich najstarszymi członkami. Jak sobie z nimi radzić?

Jeden z portali internetowych zadał swoim użytkownikom pytanie: „Kto zajmuje się najstarszą osobą w twojej rodzinie?”. Z blisko tysiąca odpowiedzi prawie połowa brzmiała: „Nikt, ponieważ mimo zaawansowanego wieku ta osoba jest wciąż samodzielna”. Blisko 40 proc. internautów zadeklarowało, że ich babcia lub dziadek mieszkają u jednego ze swoich dzieci, natomiast 6 proc., że mieszka u któregoś z wnuków. Jedynie w przypadku 3 proc. rodzin ich najstarszy z członków przebywa w domu opieki, a w 1 proc. – w hospicjum. Ten minisondaż obrazuje polską rzeczywistość, w której to w wielu naszych domach zamieszkują starsze osoby – matka, ojciec, babcia czy dziadek, często wymagające opieki. Bywa, że opieka nad tą osobą jest trudna i absorbująca. Wymaga nie tylko środków finansowych, ale przede wszystkim cierpliwości, czasu, poświęcenia, a niekiedy także sporego wysiłku fizycznego.

ma bardzo dobry kontakt z wnukami, zawsze zresztą żywo interesował się ich życiem i sprawami. Kiedy natomiast rodzice są u nas razem, staramy się im zapewnić także jakieś rozrywki kulturalne, np. wyjście do opery, i uczymy ich obsługi internetu – opowiada Ryszard. Jak dodaje Iza, rozmawiają też z rodzicami o przyszłości. − Jesteśmy wciąż dopiero u progu wyzwań związanych z ich starością. Dopóki dają radę, chcą być niezależni i samodzielni. Ale gdyby okazało się, że jest to niemożliwe, bierzemy pod uwagę, że zamieszkają w pobliżu nas lub nawet razem z nami – przyznaje Iza, dopowiadając, że dzięki głębokiej wierze rodzice są pogodni, nie popadają w zgorzknienie i frustrację. − Nie obnoszą się ze swoim cierpieniem i problemami. Starają się żyć dosyć aktywnie, mają swoje zainteresowania i szerokie grono znajomych, którzy również im pomagają.

Jak można się starzeć?

Na początku przyjrzyjmy się, jak określają starość naukowcy. Wskazują oni, że nie ma jednej powszechnie przyjętej i uznanej periodyzacji okresu starości. Zdaniem niektórych, w przebiegu starości można wyróżnić dwa okresy: wczesną (do 75. roku życia) i późną starość (powyżej tego wieku). Inna klasyfikacja starości wyodrębnia w niej trzy okresy: wiek podeszły (między 60. a 74. rokiem życia), wiek starczy (między 75. a 90. rokiem życia) oraz wiek sędziwy, zwany także długowiecznością (powyżej 90. roku życia). – Trudności w ustaleniu jednoznacznego progu starości oraz stadiów tego okresu wynikają z indywidualnego tempa starzenia się, niejednolitego obrazu starości oraz z różnic preferencyjnych w wyborze kryteriów starości – wyjaśnia dr Agnieszka Nowicka, adiunkt w Katedrze Opieki, Terapii i Profilaktyki Społecznej na Wydziale Pedagogiki, Socjologii i Nauk o Zdrowiu Uniwersytetu Zielonogórskiego. Jak przy tym zauważa, mówi się o trzech kategoriach wieku człowieka starego: wieku chronologicznym, określanym według daty urodzin, wieku biologicznym, uważanym za miarę starzenia się człowieka, oraz wieku psychologicznym ustalanym na drodze badania jego funkcji intelektualnych. Niektórzy naukowcy wyodrębniają również tzw. wiek czynnościowy, określający aktualną sprawność życiową człowieka zaawansowanego wiekowo. – Rzeczywiste starzenie się ma charakter indywidualny i jest uwarunkowane cechami biologicznymi i psychicznymi człowieka, jego biografią, jak również czynnikami natury społecznej – tłumaczy dr Nowicka zajmująca się w swojej pracy naukowej m.in. jakością życia osób starszych. Wiele zależy też od tego, jak ludzie starsi podchodzą do swojego wieku. Jedni przyjmują go z pogodą ducha i tworzą niepowtarzalne ciepło domowego ogniska. Inni natomiast zachowują się, jakby mieli pretensje do młodych za to, że są młodzi i zdrowi. – Takie osoby odrzucają wszelką pomoc, wrogo odczytują nawet najlepsze intencje i zamiary. Można to tłumaczyć tym, że taka „agresja” jest formą obrony przed bezsilnością i że ma swoje źródło w zmianach zachodzących w umyśle. Nie zmienia to jednak faktu, że życie z takim człowiekiem może stać się prawdziwą udręką. Kiedy więc mówimy o potrzebie dobroci i wyrozumiałości wobec ludzi starych, trzeba również apelować o wyrozumiałość, o dobrą wolę ludzi starszych wobec młodych.

Gdzie szukać pomocy?

Opiekując się starszą osobą, trzeba mieć odwagę prosić innych o pomoc, szczególnie kiedy obserwujemy u siebie sygnały „wypalenia”, np. chroniczne zmęczenie, bezsenność, brak apetytu, złość w stosunku do osoby, którą się opiekujemy, czy wycofanie się z życia rodzinnego i społecznego. Jak sobie pomóc? Szukać wsparcia w rodzinie, przyjaciołach, znajomych, w swojej wspólnocie parafialnej (np. oddziale Caritas), stowarzyszeniach, które udzielają wsparcia opiekunom osób chorych np. na parkinsona czy alzheimera. Warto bowiem pamiętać, że ktoś, kto traci radość i chęć życia, nie będzie dobrym opiekunem dla starszej osoby. Rodziny, które na co dzień opiekują się bardzo schorowanymi, starszymi rodzicami, przyznają, że jest to dla nich duże obciążenie czasowe i wysiłek, który bardzo trudno połączyć im z pracą zawodową. Niektórym z nich tak poukładały się relacje rodzinne, że nie ma ich kto zastąpić przy opiece nad mamą czy tatą, do tego stopnia, że przez lata nie tylko nie wyjeżdżają razem na wakacje, ale nawet nie spędzają wspólnie weekendów poza domem.

Pomocy w opiece nad osobami starszymi można szukać w ośrodkach pomocy społecznej czy placówkach służby zdrowia. Niezbędnymi informacjami służą też urzędy administracji państwowej. Na zlecenie gminy usługi opiekuńczo-pielęgnacyjne w miejscu zamieszkania świadczą różne placówki i organizacje, np. Polski Czerwony Krzyż. Podejmują się ich osoby z odpowiednim przygotowaniem zawodowym, a usługi te dostosowane są do szczególnych potrzeb i wymagań związanych z daną chorobą. Warunki ich przyznawania i odpłatność regulowane są przepisami obowiązującymi w danej gminie, a osoby spełniające minimum kryterium dochodowego otrzymują ją bezpłatnie. Jeśli natomiast rodzina ma wystarczające środki finansowe, może skorzystać z pomocy Agencji Promocji Usług Medycznych, która pośredniczy w wynajęciu osób do opieki i pomocy przy swoich starszych lub niepełnosprawnych rodzicach.

Zło konieczne?

Podejmując temat opieki nad osobami starszymi, nie sposób nie podjąć kwestii domów opieki społecznej. Od razu trzeba jednak zauważyć, że w naszym społeczeństwie nadal brakuje przyzwolenia na instytucjonalne wsparcie w opiece nad seniorami. Często rodziny, które decydują się na oddanie swoich bliskich do placówek opiekuńczych, spotykają się z ostracyzmem społecznym. I to pomimo że coraz więcej tego typu domów, szczególnie prywatnych, oferuje wysoki standard usług, oczywiście za odpowiednią cenę. Dla niektórych rodzin umieszczenie matki lub ojca w domu opieki jest jedynym wyjściem, umożliwiającym normalne funkcjonowanie zarówno rodzinie, jak i należytą opiekę osobie starszej. Nie są to bowiem miejsca, w których starsze osoby mają jedynie czekać na śmierć, ale gdzie znajdują potrzebną, najczęściej całodobową, opiekę i towarzystwo. Nierzadko, także poprzez media, kształtowany jest jednak negatywny obraz tych miejsc. Zapewne są takie placówki, w których dochodzi do nadużyć, ale pracownicy wielu z nich są naprawdę bardzo oddani swoim podopiecznym. Jednym z takich miejsc jest Dom Pomocy Społecznej w Psarskiem pod Śremem w Wielkopolsce. Mieści się on w XIX-wiecznym pałacu pięknie położonym w starym parku. Niedawno dobudowano do niego kompleks sal rehabilitacyjnych, a nieco wcześniej pawilon z pokojami mieszkalnymi. Dom ma 120 mieszkańców i, jak zapewnia jego dyrektor Hieronim Bartkowiak, pracownicy starają się stworzyć im tutaj prawdziwie rodzinną atmosferę. – To przecież przede wszystkim ich dom, dlatego zależy nam na tym, żeby czuli się w nim szczęśliwi. Wiem, że tego typu placówki funkcjonują w świadomości społecznej jako zło konieczne, jako ostateczność. Ale my tutaj, w Psarskiem, od lat staramy się zmienić ten stereotyp myślenia. I mam nadzieję, że z powodzeniem – zauważa, dodając, że trafiający tu ludzie często są przygaszeni, bez chęci do życia, a w Psarskiem odżywają i otwierają się na innych. Mogą tutaj też rozwijać, a nawet odkrywać w jesieni życia, rozmaite swoje pasje i uczestniczyć w usprawniających ich zajęciach rehabilitacyjnych. Domowa kaplica, w której codziennie sprawowana jest Eucharystia, sprzyja natomiast indywidualnej modlitwie.

Gerontopedagog w akcji

Niestety, na miejsce w Domu Pomocy Społecznej trzeba niekiedy czekać latami. Jeszcze gorzej wygląda sytuacja, jeśli chodzi o oddziały geriatrii w polskich szpitalach. W całym kraju na pacjentów geriatrycznych czeka zaledwie ok. 700 łóżek. Tymczasem, zgodnie z unijnymi standardami powinno ich być co najmniej 7 tys. Do tego, w mniej niż połowie uczelni medycznych prowadzone są zajęcia fakultatywne z geriatrii, na których przyszli lekarze uczą się, jak leczyć i opiekować się osobami w podeszłym wieku.

Coraz więcej uczelni proponuje natomiast studia pedagogiczne o specjalizacji gerontopedagogika. Ta nauka zajmuje się społecznymi przyczynami i konsekwencjami starzenia się społeczeństwa i uwarunkowaniami życia osób starszych. Gerontopedagog w swojej pracy zawodowej może realizować zadania opiekuna środowiskowego wspomagającego osobę starszą w środowisku domowym i instytucjonalnych. A takich ludzi potrzeba będzie coraz więcej, bowiem opieka nad starszymi, schorowanymi osobami to narastający problem społeczny, na razie pozostawiony ich rodzinom. Wciąż brakuje też w Polsce systemu, który zapewniałby wytchnienie osobom obarczonym opieką nad starszymi krewnymi przez cały rok, 24 godziny na dobę. Tymczasem powinny być poszerzane formy wsparcia dla rodzin i dla żyjących w niej seniorów. Rozbudowa infrastruktury socjalnej, kulturalnej, oświatowej i rekreacyjnej dostosowanej do potrzeb tej grupy wiekowej, czyli m.in. placówek służby zdrowia, domów opieki czy klubów seniora, to tylko niektóre z zadań, które stoją w kwestii przed polskim państwem.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 24/2014