Logo Przewdonik Katolicki

Katechezy katedralne - ks. Andrzej Bohdanowicz. Teologia ciała

Monika Białkowska
Fot.

Teologią ciała nazwał Jan Paweł II swoje rozważania, poświęcone etycznemu sensowi sakramentu małżeństwa. Rozważania te wygłaszane były podczas audiencji środowych w latach 19791984.

„Teologią ciała” nazwał Jan Paweł II swoje rozważania, poświęcone etycznemu sensowi sakramentu małżeństwa. Rozważania te wygłaszane były podczas audiencji środowych w latach 1979–1984.

Teologia ciała rodziła się z duszpasterskiej wrażliwości papieża, korzystając jednocześnie z jego zaplecza filozoficznego i teologicznego. Została przyjęta z zaskoczeniem i wywarła wielki wpływ na język teologii moralnej, która po rewolucji seksualnej bronić musiała płciowość człowieka przed zbanalizowaniem. Papieskie nauczanie pogłębiało sposób argumentacji w katolickiej teologii małżeństwa i otwierało ją na nowe perspektywy biblijne.

Jan Paweł II, głosząc katechezy o teologii ciała, był nie tylko rozmodlonym teologiem, ale również doświadczonym duszpasterzem, który spotykał się z małżonkami i towarzyszył ich życiu. To właśnie pomogło mu połączyć doświadczenie życia z doświadczeniem mistycznym.

 

Początek

Pierwsza część papieskiego cyklu o teologii ciała zatytułowana została przez niego: „Chrystus odwołuje się do początku”. W Księdze Rodzaju czytamy, że na początku Bóg stworzył człowieka na swój obraz i podobieństwo, stworzył go mężczyzną i niewiastą. Pojęcie „obrazu” zawiera głęboką prawdę o prawdziwej naturze człowieka. Jego odkrywanie oznacza jednocześnie odkrywanie Bożego zamiaru miłości oraz najgłębszej tożsamości człowieka.

Rozmawiając z saduceuszami Jezus wyraźnie podkreślał nierozerwalność małżeństwa, odwołując się jednocześnie do stanu człowieka przed grzechem pierworodnym. Choć po grzechu człowiek jest już inny, to pierwotny zamysł Boga pozostaje aktualny – Bóg nie wykreśla swojego obrazu, który dał człowiekowi w momencie stworzenia. Chrystus odwołuje się do początku stworzenia uznając, że człowiek wciąż, dzięki łasce odkupienia, jest w stanie zrealizować to, co bóg pierwotnie dla niego zamierzył.

 

Samotność

Samotność człowieka jest stanem naturalnym. Wynika ona z odmienności człowieka od całego świata istot żywych. Otaczający świat nie jest w stanie zaspokoić ludzkiej tęsknoty. Przez tę swoją samotność człowiek jest ukonstytuowany w jedynej i niepowtarzalnej relacji do Boga. Samotność ta daje mu możliwość otwarcia się na Boga i nawiązania z Nim relacji.

Owa pierwotna samotność wyraża się również w nadrzędności człowieka wobec całego świata oraz sygnalizuje potrzebę wejścia w relację z drugim człowiekiem. Gdyby człowiek nie doświadczał braku, nie miałby potrzeby nawiązywania więzi – w ten sposób samotność jest początkiem drogi do innej osoby, otwarciem się na komunię z drugim człowiekiem.

 

Jedność

Bóg w raju odpowiedział na samotność, jakiej doświadczał człowiek i sprawił, że obudził się ze snu mężczyzną i niewiastą. Ich pierwotna jedność oznacza, że oboje mają tę samą naturę ludzką i są sobie równi w człowieczeństwie. O pełnym człowieczeństwie można wręcz mówić dopiero wtedy, gdy uwzględnimy obie płci. Kobieta i mężczyzna uzupełniają się, nadają wzajemnie sens swojemu życiu i odnajdują sens swojego ciała. Kobieta staje się dla mężczyzny darem, skałą, na której może on się oprzeć – w tej relacji on sam może również stać się darem.

Obrazem Boga, zapisanym od początku stworzenia, jest więc nie tylko człowiek sam w sobie, ale człowiek w komunii osób, jaką od początku stanowią mężczyzna i kobieta. Człowiek jest podobny do Boga nie tylko dlatego, że ma rozum i wolną wolę, ale również dlatego, że w małżeństwie może tworzyć komunię osób. Przeznaczeniem człowieka nie jest samotność. Człowiek jest powołany do tworzenia jedności z drugim człowiekiem odmiennej płci. Mężczyzna tym lepiej rozumie siebie, im głębiej tworzy więź z kobietą, kobieta tym lepiej rozumie siebie, im głębszą tworzy więź z mężczyzną. Jesteśmy zaproszeni do komunii osób, a bez niej jesteśmy niekompletni i nie rozumiemy siebie w pełni.

 

Miłość małżonków

W czasach, gdy tak wiele mówi się o tożsamości płciowej i gdy tak wiele słychać wokół herezji na ten temat, teologia ciała Jana Pawła II daje nam wielkie światło. Papież pokazuje, że stworzony na obraz i podobieństwo Boga człowiek musi tworzyć jedność, płynącą ze wzajemnej relacji i obdarowania. Miłość absorbuje wstyd, który pojawił się po grzechu wraz z egoizmem i pokusą traktowania drugiego człowieka jako przedmiotu użycia. Cielesność staje się zatem obszarem wyrażania miłości, a piękno międzyludzkiej komunii wyraża się najpełniej w jedności cielesnej małżonków.

Codzienność wzajemnej relacji związana jest z trudem kształtowania pięknego obrazu Bożej miłości. Małżonkowie podejmują jednak ten trud jako dar i jako zadanie. Przez sakrament małżeństwa zostają włączeni w miłość Chrystusa i odtąd mają kochać się tak, jak kocha Bóg, zostają wszczepieni w naturę Boga. Taki jest Boży program życia we dwoje, ale również program dialogu z drugim człowiekiem, umierania sobie i odkrywania piękna, które jest nam dane.

Jesteśmy powołani do tego, aby dla siebie nawzajem stawać się bezinteresownym darem – i aby w ten sposób stawać się czytelnym obrazem obecności Boga we współczesnym świecie.

Komentarze

Zostaw wiadomość

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki