Logo Przewdonik Katolicki

Problem nie tylko stóp

Renata Krzyszkowska
Fot.

Te duże rosną w lesie, te mniejsze, często niewidoczne, są wszędzie, także w naszych domach, a nawet w nas samych. Grzyby, bo o nich mowa, mogą prowadzić do groźnych chorób.

Grzyby często atakują skrycie, a pierwsze objawy grzybicy łatwo można pomylić z infekcjami bakteryjnymi lub wirusowymi. Jak z nimi walczyć?

 

Groźne grzyby

Wiktor poczuł się źle, gdy osłabiony wakacyjną podróżą musiał z powodu infekcji przejść długą antybiotykoterapię. Jedne objawy ustąpiły, ale osłabienie pozostało, pojawiły się biegunka, ból brzucha, wzdęcia. Czuł się coraz gorzej. Na szczęście trafił na dobrego lekarza, który zlecił szczegółowe badania i postawił diagnozę: grzybica przewodu pokarmowego. Przepisane leki pomogły, ale choroba powraca, dlatego cały czas jest pod opieką lekarza. Grzybica obecnie to dość powszechne schorzenie.   W przyrodzie występuje ok. 20 tys. gatunków grzybów, z czego blisko 300 jest chorobotwórczych dla człowieka. Gdy jesteśmy zdrowi i nasz układ odpornościowy pracuje bez zarzutu, w zasadzie nie mamy się czego bać. Problem pojawia się, gdy zaczynamy chorować, przyjmować silnie działające leki i nasz organizm traci siły obronne.

Źródłami zewnętrznymi grzybów mogą być: trawa, liście z lasów, kompostów i szklarni, siano, słoma, ziarno, mąka, kurz. Narażone są na nie osoby koszące trawniki, pracujące przy żniwach, sianokosach czy w piekarniach. Natomiast źródłami wewnętrznymi są: wilgotne piwnice, łazienki z niedostateczną wentylacją, baseny kąpielowe, tapety na zimnych ścianach, domki letniskowe (używane podczas sezonu, a zamknięte przez pozostałą część roku), ramy okienne, sztuczne nawilżacze, ziemia w kwiatach doniczkowych. Do zakażenia dochodzi zwykle drogą wziewną wskutek wdychania zarodników grzybów z powietrza. Grzyby bytują także w naszym organizmie, np. na błonach śluzowych, w układzie pokarmowym albo moczowo-płciowym, bo są częścią naszej flory.

 

Drożdżaki i pleśnie

– Grzyby mogą atakować, gdy zostanie zachwiana w organizmie równowaga tzw. homeostaza. Rozwojowi wszelkich grzybów sprzyja częsta antybiotykoterapia, stosowanie leków sterydowych czy immunosupresyjnych, czyli obniżających odporność organizmu. Niestety, wraz z rozwojem medycyny, zwłaszcza transplantologii, takie przypadki stają się coraz powszechniejsze. W wyniku zaburzeń układu odpornościowego grzyby rozmnażają się nadmiernie, doprowadzając do grzybic poszczególnych narządów – mówi prof. Zygmunt Adamski, szef Katedry i Kliniki Dermatologii Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu.

Wśród grzybów chorobotwórczych wyróżniamy dermatofity, które mogą zasiedlać zrogowaciały naskórek stóp, włosy oraz paznokcie i przenosić się z człowieka na człowieka, ich źródłem mogą być także zwierzęta. Są też grzyby drożdżopodobne atakujące błony śluzowe, fałdy skórne i narządy wewnętrzne, np. przewód pokarmowy. Mamy też pleśnie, również atakujące narządy wewnętrzne. Te występujące w zepsutej żywności mogą wywoływać choroby nowotworowe, dlatego każde jedzenie, które nawet tylko podejrzewamy, że może być zepsute, należy wyrzucać. Pleśnie mogą też być przyczyną alergii. Nawet 20 proc. pacjentów z astmą i 10 proc. pacjentów z alergią skórną choruje właśnie przez pleśnie.

 

Gość przeciw gospodarzowi

Do najczęściej atakujących ludzi patogenów należą grzyby drożdżopodobne z rodzaju Candida i pleśniowe, np. Aspergillus. Grzyby z rodzaju Candida występują powszechnie na skórze i w przewodzie pokarmowym człowieka. W związku z tym, źródłem zakażenia drożdżakowego jest najczęściej sam chory lub ewentualnie osoby z jego otoczenia – personel medyczny czy inni pacjenci. U osób bardzo osłabionych grzyb ten może zaatakować cały organizm. Najczęstszą drogą inwazji jest uszkodzona błona śluzowa przewodu pokarmowego. Grzyb może dostać się też przez uszkodzoną błonę śluzową dróg oddechowych lub przez kolonizację centralnego cewnika żylnego, którym pacjentowi są podawane leki.

Źródłem grzybów pleśniowych u przeważającej liczby pacjentów jest szeroko pojęte środowisko. Zarodniki są inhalowane do organizmu z powietrzem, wywołując obrzęk błony śluzowej nosa, kaszel, uczucie zmęczenia, wzrost temperatury ciała. U osób bardzo osłabionym układem odpornościowym dochodzi do rozsiewu grzybów i tworzenia przerzutowych ognisk zakażenia poprzez naczynia krwionośne w różnych narządach: wątrobie, śledzionie, płucach, ośrodkowym układzie nerwowym, zatokach obocznych nosa i innych. Zakażenie narządów objawia się chorobami, takimi jak fungemia (zakażenie krwi obwodowej), zapalenie płuc, opon mózgowo-rdzeniowych, gałki ocznej, osierdzia, wątroby, nerek itp.

Takie bardzo inwazyjne zakażenia grzybicze, które obejmują wiele narządów, a patogeny grzybicze są obecne nawet we krwi, występują przede wszystkim u pacjentów z ostrą białaczką szpikową, otrzymujących chemioterapię, albo po przeszczepieniu szpiku, którzy przyjmują duże dawki leków immunosupresyjnych. Częstość występowania inwazyjnych zakażeń grzybiczych u pacjentów z nowotworami krwi i po transplantacji cały czas wzrasta. Powodem jest rosnąca liczba przeszczepów z jednej strony oraz intensywna chemio- i radioterapia oraz wydłużenie życia wielu chorych z immunosupresją z drugiej.

 

 

Cena postępu

Leczenie grzybic jest procesem skomplikowanym, długotrwałym i może wiązać się z dużą toksycznością. W zależności od umiejscowienia zakażenia i nasilenia objawów stosuje się leki o działaniu ogólnym oraz miejscowym. Jeśli to możliwe, leczenie rozpoczyna się zwykle od zastosowania  preparatów o działaniu miejscowym, a dopiero w przypadku braku efektu – działające ogólnie. Wynika to z licznych działań ubocznych podawanych ogólnie leków przeciwgrzybicznych, które mogą źle wpływać m.in. na wątrobę, nerki i szpik. Jeśli umiejscowienie zmian na to pozwala, np. w zatoce przynosowej, leczenie polega na chirurgicznym usunięciu zmiany, przywróceniu drenażu zatoki bez uzupełniającej terapii przeciwgrzybiczej.

W czasie antybiotykoterapii pamiętajmy o przyjmowaniu probiotyków. Hamują one wzrost niektórych drobnoustrojów chorobowych, zarówno grzybów, jak i bakterii, oraz wirusów w przewodzie pokarmowym. Stosowanie probiotyków wpływa na regulację czynności jelit, eliminację substancji toksycznych z organizmu.

Leczenie zakażeń grzybiczych jest drogie. Postęp medycyny umożliwił nam wprawdzie skuteczniejsze zwalczanie wielu chorób, ale do tego musimy niestety doliczyć rachunek wystawiony przez grzybicze zakażenia.

 


Prof. Zygmund Adamski, kierownik Katedry i Kliniki Dermatologii Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu

 

– By z całą pewnością stwierdzić, że doszło do grzybicy, należy wykonać badania. Nie wystarczy wykryć we krwi ich przeciwciał, tylko trzeba wyizolować grzyba w hodowli. Szukamy ich najczęściej w błonach śluzowych, w naskórku, ślinie, stolcu lub we włosach. Jeśli znajdziemy tam drożdżaki, to znaczy, że mogą one być także w całym ciele. Oczywiście by rozpoznać grzybicę, muszą być to duże ilości, bo pamiętajmy, że grzyby to nasz naturalny lokator i nie ma ludzi wolnych od grzybów w ogóle. W naszym laboratorium najwięcej ciężkich grzybic rozpoznajemy u pacjentów z kardiochirurgii, poddawanych intensywnej terapii, chorych na białaczki, po przeszczepach, czy poddawanych intensywnej antybiotykoterapii. Często mamy też do czynienia z mykofobią, czyli mylnym przeświadczeniem, że przyczyną dolegliwości są grzyby. Pacjenci mając dolegliwości, na przykład gastryczne, myślą, że mają grzybicę przewodu pokarmowego i chcą się jej pozbyć, tymczasem źródłem problemu może być na przykład zespół jelita nadwrażliwego. W początkowej fazie choroby jedynym objawem może być gorączka, lecz w ok. 10 proc. przypadków zakażenia grzybicze przebiegają bez niej.  

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki