Pamiętaj, że właśnie doświadczyłeś jednego z najbardziej stresujących możliwych przeżyć. Skutki dla organizmu są podobne jakbyś połamał sobie ręce i nogi i właśnie wyszedł ze szpitala. Oznacza to konieczność prawidłowego odżywiania i odpowiedniej ilości snu i aktywności fizycznej. Dla wielu osób szczególnie pożyteczny okazuje się aerobik, ze względu na intensywne podnoszenie poziomu energii. Absolutnie nie sięgaj po alkohol, narkotyki itp. To tylko pogorszy twój stan.Być może nie będziesz miał z początku ochoty na kontakty towarzyskie. Jest to normalne, pamiętaj jednak, że jeśli odczujesz przyjemność z rozmowy z kimś, czy coś cię rozbawi, nie musisz mieć poczucia winy (a wielu rodziców ma). To nie oznacza, że zapomniałeś o dziecku, przecież nie mógłbyś. Oznacza to, że rany emocjonalne ulegają uleczeniu.
Warto mieć w tym czasie też kogoś, komu można zwyczajnie zaufać i wypłakać się. Wsparcie emocjonalne jest bardzo potrzebne. Można szukać tego w grupie wsparcia dla rodziców po stracie dziecka. Bardzo ważne jest, by grupa taka pracowała pod okiem terapeuty, inaczej łatwo może przerodzić się w grupę wzajemnego nakręcania rozpaczy i depresji. W wielu przypadkach przydatna jest także terapia. Ważne przy tym, by pójść do terapeuty, który podziela nasz światopogląd. Terapeuta będący ateistą może próbować interpretować naszą ufność w ponowne spotkanie ze zmarłym dzieckiem w niebie jako mechanizm obronny, przez co narobi więcej szkody, niż pomoże.
Zadbaj o najbliższych
Największą tragedią jest sytuacja, gdy dziecko zginęło wskutek autentycznych zaniedbań, np. miało odpięte pasy w czasie wypadku. Niezwykle trudno jest wtedy wybaczyć i zdecydowanie wymaga to pomocy doświadczonego terapeuty. Wiele osób decyduje się w takiej sytuacji na rozwód (80 proc. par), pogłębiając jeszcze chaos w rodzinie i traumę pozostałych dzieci. Jedna tragedia to już i tak bardzo dużo. Nawet bardzo liberalni moralnie psycholodzy doradzają, by w takim przypadku odkładać co najmniej o rok wszelkie duże zmiany, jak np. rozwód czy przeprowadzkę. Nie dokładajcie dzieciom do straty brata czy siostry jeszcze utraty rodziców. Zdaję sobie sprawę, że to brzmi okrutnie, lecz rozwód nie jest wyjściem, a próbą ucieczki od problemu. W przypadku dziecka chorego na śmiertelną chorobę mówi się także o syndromie rodzeństwa chorego. Rodzice skoncentrowani na chorym dziecku, chcąc nie chcąc pozostałe dzieci odsuwają na dalszy plan. Dlatego warto w okresie po śmierci szczególnie mocno zadbać o pozostałe dzieci. Zaangażujcie je w tworzenie np. strony internetowej poświęconej zmarłemu bratu czy siostrze, ale też zabierzcie je na miły, ale stonowany – jeśli chodzi o atrakcje – wyjazd. W rozmowach z dziećmi warto też podkreślać Bożą miłość. Jest to źródłem ogromnej pociechy. Dzieciom często łatwiej niż dorosłym z ufnością przyjąć przekaz: „stało się tak, bo świat nie jest doskonały, ale bądźcie pewni, że Bóg kocha wszystkie dzieci i wasz brat, siostra są już w niebie”.
Dziecko pozostaje na zawsze w rodzinie
Wspominałam już, że zamiana domu w mauzoleum nie jest zdrowa. Nie oznacza to jednak wyrzucenia przedmiotów należących do dziecka i udawania, jakby ono nigdy nie istniało. Warto stworzyć miejsce upamiętniające wasze dziecko. Może być to np. półka z ulubionymi zabawkami i zdjęciami dziecka, z jakimś jego dziełem. Część rodziców tworzy miejsce wspomnień on-line, gdzie gromadzi zdjęcia zmarłego i wspomnienia jego kolegów, przyjaciół, rodziny. Takim miejscem może być szczególny zakątek przydomowego ogrodu. Jeśli chodzi o rodzeństwo, następuje oczywiście przetasowanie. Jedno z dzieci może nagle stać się najstarszym czy najmłodszym, jednak pamięć o zmarłym zawsze będzie wpływać na relacje. Zadbajcie o to, by dzieci nie wykorzystywały tego w kłótniach: np. „Jasiu by nigdy czegoś takiego nie zrobił!”.
Życie wśród ludzi
Jeśli nie macie ochoty na spotkania ze znajomymi, zwyczajnie, kulturalnie odmawiajcie. Możecie być pewni, że ktoś, kto nie stracił dziecka, nigdy was w pełni nie zrozumie, nie odrzucajcie jednak prób pomocy. Może czasem pocieszanie wypadnie nieporadnie, natomiast jest to szczera chęć ulżenia w cierpieniu. Doceńcie to. Wiele osób mówi o tym, że np. w kartkach kondolencyjnych nie jest ważne, co ludzie napiszą, a sam akt troski.
Wielu osobom pomaga zaangażowanie w konkretne działania, pomagające dzieciom w podobnej sytuacji jak wasze. Na przykład zbieranie datków na hospicja, na walkę z rakiem, zaangażowanie w kampanię na rzecz zapinania pasów.
Rola wiary
Znajomy opowiadał mi o pogrzebie kolegi, należącego do wspólnoty neokatechumenalnej. Ze zdumieniem mówił: „Nie było w tym żadnej rozpaczy, tylko radość, że brat jest już w niebie, to niesamowite”. Podobnie wyglądał pogrzeb dziewięcioletniego Józia, zmarłego na skutek nowotworu. Wiara w to, że cokolwiek nas w życiu spotyka (także cierpienie) to dar od Boga i szansa dla nas, byśmy byli lepszymi ludźmi niezwykle pomaga. Wiele osób w przypadku śmierci dziecka przeżywa kryzys wiary, wyrażony w rozpaczliwym: „Gdyby Bóg istniał i był miłością, nigdy by nie dopuścił do śmierci niewinnego dziecka”. Nie chcę wchodzić w kompetencje teologa, rozumiem po ludzku tę rozpacz i zwątpienie, lecz jeśli doświadcza ich osoba wierząca w Boga, jest to sygnał, że potrzebuje rozmowy z duchownym, który rozumiejąc cierpienie rodziców, potrafi im z miłością te sprawy wyjaśnić. Wiara w Boga, w nieśmiertelność duszy, w Boże miłosierdzie, w spotkanie w niebie jest największym i najlepiej uzdrawiającym narzędziem przepracowywania żałoby.
Mdr 4, 7–15
OCENA PRZEDWCZESNEJ ŚMIERCI SPRAWIEDLIWEGO
A sprawiedliwy, choćby umarł przedwcześnie,
znajdzie odpoczynek.
Starość jest czcigodna nie przez długowieczność i liczbą lat się jej nie mierzy:
sędziwością u ludzi jest mądrość,
a miarą starości – życie nieskalane.
Ponieważ spodobał się Bogu, znalazł Jego miłość,
i żyjąc wśród grzeszników, został przeniesiony.
Zabrany został, by złość nie odmieniła jego myśli
albo ułuda nie uwiodła duszy:
bo urok marności przesłania dobro,
a burza namiętności mąci prawy umysł.
Wcześnie osiągnąwszy doskonałość, przeżył czasów wiele.
Dusza jego podobała się Bogu,
dlatego pospiesznie wyszedł spośród nieprawości.
A ludzie patrzyli i nie pojmowali,
ani sobie tego nie wzięli do serca,
że łaska i miłosierdzie nad Jego wybranymi
i nad świętymi Jego opatrzność.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!












