Czas honoru - kontynuacja

Ostatni odcinek Czasu honoru został wyemitowany 24 listopada. Serial od pięciu lat cieszący się ogromną popularnością i jako jedyny realizujący misję telewizji publicznej będzie miał jednak ciąg dalszy. Akcja cofnie się w czasie do powstania warszawskiego zapowiada producent.
Czyta się kilka minut

Ostatni odcinek Czasu honoru został wyemitowany 24 listopada. Serial od pięciu lat cieszący się ogromną popularnością i jako jedyny realizujący misję telewizji publicznej będzie miał jednak ciąg dalszy. Akcja cofnie się w czasie do powstania warszawskiego – zapowiada producent.

Jarosław Sokół, autor scenariusza Czasu honoru wspominał w radiowej audycji „Stacja Kultura”: „Kiedy przystępowaliśmy do realizacji pierwszego sezonu Czasu honoru, słyszeliśmy, że nie ma zapotrzebowania na tego typu produkcję; że młodych ludzi historia nie obchodzi i że mieliśmy już swoje Polskie drogi oraz Dom. A ja uważam, że każde pokolenie i każdy czas musi sobie historię opowiedzieć na nowo. Swoim własnym językiem”. O tym, że twórcy serialu mieli rację, świadczy poziom oglądalności każdego sezonu, którego średnia wynosi dwa miliony widzów. W serialowych propozycjach telewizji publicznej to jedyny projekt skierowany do widza o dużych wymaganiach, znacznie odbiegający poziomem od lekkich i w większości infantylnych telenoweli typu Klan, M jak miłość czy nawet Na dobre i na złe. Każde pokolenie miało swój film opowiadający o czasach wojny. Trudno, żeby dzisiaj młodzi ludzie budowali swoje wrażenia na Czterech pancernych, Klosie albo Domu. Czas honoru okazał się strzałem w dziesiątkę: świetnie zrealizowany, z dobrą obsadą i wartką akcją stał się idealną propozycją dla współczesnego widza. Serial, który był zaplanowany jako opowieść o jednym z mniej znanych epizodów II wojny światowej – walce dywersantów „cichociemnych” – przekształcił się w sagę o polskim ruchu oporu w czasie wojny i o żołnierzach wyklętych wciąż działających po wojnie. Chyba po raz pierwszy tak dobitnie w polskim filmie pokazano przegraną Polski i fakt, że po 1945 roku okupacja kraju wcale się nie skończyła. Zmienił się tylko okupant.

„Pięknie żyli i pięknie ginęli”

„Byli młodzi, pełni energii, zapału i wiary. Pięknie żyli i pięknie ginęli – dumnie, z godnością. O takich własnie ludziach opowiada serial Czas honoru odwołujący się do fascynującej i stosunkowo mało znanej karty historii polskiego ruchu oporu podczas II wojny światowej. Wiosną 1941 roku grupa przeszkolonych w Anglii polskich żołnierzy została zrzucona na teren okupowanej Polski. Mieli tu przeprowadzać akcje dywersyjne” – piszą o serialu producenci, grupa AKSON Studio, która odpowiada za produkcję takich filmów jak Katyń, Wałęsa. Człowiek z nadziei czy powstający film o powstaniu warszawskim Miasto 44. Najpierw był pomysł na powieść – chciał ją napisać Jarosław Sokół. Miała to być saga o czterech zrzuconych do Polski młodych ludziach. Planował śledzić ich losy aż do czasów powojennych. Najpierw powstał jednak serial, przy którym scenarzystę wspomagała swoimi pomysłami Ewa Wencel, aktorka grająca w serialu rolę matki Wandy Ryszkowskiej. Z róznych względów, między innymi budżetowych, wiele scen do serialu nie weszło. Jarosław Sokół wrócił więc do pomysłu powieściowego – w księgarniach można już kupić jego książkę. Do filmu zaangażowanych zostało niemal stu aktorów, w tym popularnych odtwórców głównych ról: Antoniego Pawlickiego, Macieja Zakościelnego, Jakuba Wesołowskiego, Jana Wieczorkowskiego. Obok nich występują: Piotr Adamczyk, Jan Englert, Krzysztof Globisz, Magdalena Różdżka, Danuta Stenka, Magdalena Cielecka i wielu innych, którzy pojawiają się w rolach mniej lub bardziej epizodycznych. Do tego setki statystów. Uwagę zwraca szczególnie niezwykła dbałość o realia starej Warszawy, dotycząca zarówno ulic, jak i wnętrz. Dokładnie odtwarzano kostiumy, detale, umeblowanie, sprzęt wojskowy. Niemieckie mundury uszyła firma z Poznania – ta sama, która zapewniła umundurowanie w Pianiście. Wszystko to zrobiło wrażenie m.in. w Nowym Jorku, gdzie na międzynarodowym festiwalu seriali telewizyjnych pierwszy sezon Czasu honoru zdobył srebrny medal w kategorii „akcja”. Od początku film miał ogromne grono wielbicieli, w internecie powstawały specjalne fora, na których dyskutowano na jego temat, zachwycano się, ale także wytykano błędy. Głównym zarzutem do dziś pozostaje fakt, że wśród zrzuconych do Polski „cichociemnych” były trzy osoby z jednej rodziny. W rzeczywistości taka sytuacja nie miała prawa się wydarzyć. Scenarzyści doskonale o tym wiedzą, jednak dla dalszego przebiegu akcji musieli tę historię tak rozwiązać. Dlatego właśnie w serialu ani razu nie pada słowo „cichociemni”.

Powrót do 1944

Kilka tygodni temu dyrektor TVP 2 Jerzy Kapuściński wraz z producentem serialu Michałem Kwiecińskim podjęli decyzję o kontynuowaniu pracy nad Czasem honoru. Wprawdzie ostatni wyemitowany odcinek daje możliwość prowadzenia akcji dalej, ale twórcy zapowiadają powrót do czasów wojny. Michał Kwieciński w rozmowie dla portalu fanklubcichociemni.pl zapowiedział, że akcja ósmej serii serialu cofnie się do 1944 roku i podejmie moment powstania warszawskiego. Ten epizod został dotychczas pominięty ze względów finansowych. Kręcenie scen powstańczej walki jest finansowo bardzo wymagające, koszty produkcji są ogromne. Na szczęscie ze względu na 70. rocznicę wybuchu powstania warszawskiego, którą będziemy obchodzić w sierpniu przyszłego roku, Telewizja Polska znalazła dodatkowe pieniądze na produkcję. Tymczasem możemy powrócić do ulubionych bohaterów, czytając trylogię powieściową Jarosława Sokoła, który w radiowej „Jedynce” przyznał się do inspiracji książką Jędrzeja Tucholskiego Cichociemni: „Moja książka jest fikcją absolutną, ale ta fikcja trzyma się mocno na podstawach dokumentalnych. Dotarło do mnie, że oto mamy w historii pewien projekt, który w całości się udał. Niezwykle skomplikowane przedsięwzięcie militarne i organizacyjne, które zostało wprowadzone w czyn i przeprowadzone do samego końca. W kontekście tamtych czasów to coś zupełnie unikalnego. Chciałem o tym opowiedzieć”.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.

Co otrzymujesz w subskrypcji?

- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów

- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym

- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej

- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online

- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży

- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF

Najlepsza cena

Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.

- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł

↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 49/2013