Sakramenty a pieniądze

Czy ksiądz ma prawo nie dopuścić dzieci do Pierwszej Komunii za to, że rodzice nie płacą składek na remont kościoła? Lub płacą, ale nie w całości. Ustalona przez księdza składka to 30 zł, a ja płacę 1220 zł, gdyż mnie na więcej nie stać. Mam trójkę dzieci, dwoje teraz ma przystąpić do Komunii, a tylko mąż pracuje i zarabia 1200 zł. To jest bardzo mało, a ksiądz raczej nie rozumie, ile kosztuje wychowanie dzieci. Małgorzata
Czyta się kilka minut

"Czy ksiądz ma prawo nie dopuścić dzieci do Pierwszej Komunii za to, że rodzice nie płacą składek na remont kościoła? Lub płacą, ale nie w całości. Ustalona przez księdza składka to 30 zł, a ja płacę 12–20 zł, gdyż mnie na więcej nie stać. Mam trójkę dzieci, dwoje teraz ma przystąpić do Komunii, a tylko mąż pracuje i zarabia 1200 zł. To jest bardzo mało, a ksiądz raczej nie rozumie, ile kosztuje wychowanie dzieci". Małgorzata

Pani pytanie dotyczy sprawy, którą uważam za bardzo delikatną. Nie chciałbym pełnić w tym miejscu roli arbitra pomiędzy waszą rodziną a duszpasterzem. Skupię się jedynie na dwóch stwierdzeniach, ufając, że będą podpowiedzią, a przede wszystkim przyczynią się do utrzymania zdrowych relacji z parafią.

Po pierwsze, zdajemy sobie sprawę, że każda społeczność parafialna jest wraz ze swoim księdzem proboszczem odpowiedzialna za utrzymanie kościoła i innych pomieszczeń przykościelnych służących wiernym. Ta troska ujęta została nawet w przykazaniach kościelnych, które przypominają o duchowej i materialnej odpowiedzialności za nasz Kościół. Bywa, że księża nie uczestniczą w bezpośrednim „załatwianiu” spraw materialnych, gdyż czyni to powołana rada parafialna lub tzw. rada gospodarcza parafii. Zwykle jednak kapłani muszą się angażować również w kwestie finansowe, skazując się z tego tytułu – mimo najlepszych intencji – na różne nieprzyjemne komentarze.

Po drugie, żaden sakrament święty nie może być uzależniany od złożonej ofiary. Ofiara, by była ofiarą, musi mieć z jednej strony charakter dobrowolny i – powiedzmy to wprost – radosny („radosnego dawcę miłuje Bóg”), z drugiej – nie może przypominać gestu wymuszonej jałmużny, która w gruncie rzeczy ubliża zarówno dającemu, jak i przyjmującemu ów „smutny dar”. Zdarza się, że w przypadku przygotowania do Pierwszej Komunii Świętej rodzice sami decydują się na konkretną zbiórkę na tzw. dar komunijny. Wszystko jest w porządku, jeśli owa kwota „od dziecka” jest rozsądna, czyli uwzględnia możliwości poszczególnych rodzin. Dla uboższych należałoby – w sposób jak najbardziej dyskretny – zastosować inne zasady. A najlepiej byłoby, gdyby sami rodzice, których taka ulga dotyczyłaby, zaproponowali coś od siebie w ramach np. fizycznej pomocy przy kościele. Wiem, że przy odrobinie dobrej woli i elementarnej empatii można te kwestie właściwie rozwiązać.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 44/2013