Wspólne dążenie do świętości

Rozmowa o roli i znaczeniu Domowego Kościoła w życiu małżonków z Małgorzatą i Mariuszem Maciejewskimi, nową parą diecezjalną wspólnoty.
Czyta się kilka minut

Domowy Kościół jest gałęzią rodzinną Ruchu Światło-Życie. Od niedawna pełnią Państwo posługę Pary Diecezjalnej. Czym jest dla Was Domowy Kościół?

– Domowy Kościół jest dla nas darem, odkrywanym na różnych etapach życia, ciągle z innej perspektywy. Jest też pomocą, która mimo naszych błędów i niekiedy niedojrzałych pomysłów, na przestrzeni lat naszego życia, pozwala trwać i rozwijać się łasce sakramentu małżeństwa. Dzięki temu ruchowi uczymy się piękniej kochać.

Znakiem Domowego Kościoła są dwa greckie słowa – światło i życie – wkomponowane w kształt krzyża wyrastającego spomiędzy dwóch złączonych obrączek, umieszczonych wraz z krzyżem w stylizowanej figurze domu. W jaki sposób ukazana symbolika przekłada się na życie małżonków i rodziny?

– Słowo „FOS” (światło) jest pisane w pionie, natomiast „ZOE” (życie) w poziomie. Oznacza to, że światło płynie do nas z góry, od Boga. My, otrzymując światło, które odnajdujemy w słowie Bożym, z wiarą je przyjmujemy i staramy się żyć nim na co dzień. Dzięki temu światło powinni dostrzec inni ludzie, również poprzez świadectwo życia. Słowa te wkomponowane w krzyż ukazują znak naszego zbawienia. Obrączki umiejscowione pod krzyżem symbolizują jedność, więź wynikającą z sakramentu małżeństwa. Całość symboli umieszczonych w figurze domu wskazuje na pierwsze miejsce, gdzie żyjemy, wzrastamy w wierze i gdzie powinniśmy świadczyć, czyli w rodzinie. Symbolika FOS/ZOE, zawarta w znaku, została zaczerpnięta z Ruchu Światło-Życie, którego Domowy Kościół jest częścią. Istnieje jeszcze drugi znak, którym posługuje się Domowy Kościół. Jest nim ikona Świętej Rodziny przejęta z międzynarodowego ruchu małżeństw katolickich Equipes Notre-Dame.

Myśląc o Domowym Kościele, nie można zapomnieć o jego założycielu – ks. Franciszku Blachnickim. Od śmierci Sługi Bożego minęło 26 lat, a jego program duszpasterski wciąż przynosi błogosławione owoce. Jak myślicie, dlaczego tak się dzieje? Kim dla Was jest ks. Blachnicki?

– Sługa Boży wypracował cały system formacyjno-ewangelizacyjny, obejmujący dzieci, młodzież i dorosłych nieżyjących w małżeństwie. Utworzył również stowarzyszenie dla kapłanów pod nazwą „Unia Kapłanów Chrystusa Sługi”. Pod koniec lat 60., widząc pogłębiający się kryzys życia i instytucji rodziny, ks. Franciszek poszukuje programu formacyjnego dla małżeństw, który pozwoliłby odnowić katechumenat rodzinny, czyli naukę wiary odbywającą się w rodzinie. W swoich poszukiwaniach natrafia na wywodzący się z Francji ruch Equipes Notre-Dame (END). Uważa, że praktyka osiągania wiedzy religijnej, bez uczestnictwa dziecka w postawach i praktykach religijnych rodziców, jest coraz mniej skuteczna. Ostatecznie w roku 1973 ks. Blachnicki przystąpił do opracowania programu formacyjnego dla rodzin, określając go jako małżeńsko-rodzinny ruch świeckich w Kościele, który jest jednym z posoborowych nurtów odnowy Kościoła w Polsce. Domowy Kościół, jako część Ruchu Światło-Życie, łączy w sobie charyzmaty RŚŻ i END. Tak więc nasz ruch przyjął metody oazowe (oazy rekolekcyjne, oazy modlitwy, dni wspólnoty itd.) oraz metody Ruchu END (zobowiązania, spotkanie w kręgu itd.), ponieważ tak jedne, jak i drugie prowadzą do tego samego celu: pomóc w osiągnięciu dojrzałości chrześcijańskiej jednostki i rodziny. Postawa życia ks. Franciszka oraz dzieła, które cały czas się rozwijają, świadczą, że był człowiekiem nieprzeciętnym, obdarzonym szczególną Bożą łaską wiary konsekwentnej.

Wspólnota Domowego Kościoła opiera swoją codzienność na konkretnym programie formacyjnym, także na dokumentach Soboru Watykańskiego II oraz na aktualnym nauczaniu Kościoła. Na pierwszy plan wybija się dążenie do świętości w jedności ze współmałżonkiem. Co oznacza dzisiaj budowanie prawdziwej jedności małżeńskiej?

– Domowy Kościół bardzo podkreśla dążenie do świętości, właśnie w jedności ze współmałżonkiem. Jedność ta wynika z mocy łask nadprzyrodzonych, które nie zostały dane na pewien czas czy jednorazowo, ale czerpać z nich możemy każdego dnia, żyjąc w sakramentalnym małżeństwie. Chcąc z tych łask korzystać, podobnie jak w przypadku łask innych sakramentów, musimy również chcieć się na te łaski otwierać i z nimi współpracować.

Czy wspomniana jedność stwarza najlepsze warunki do dobrego wychowania dzieci w duchu chrześcijańskim?

– Oczywiście, tylko jedność daje szansę właściwego wychowania dzieci. Jedność rodziców pozwala stworzyć środowisko wiary. W środowisko to dziecko naturalnie wrasta i sprawdza się w nim katechumenat rodzinny. Dziecko do pewnego wieku uczestniczy i naśladuje postawy religijno-moralne rodziców. Gdy nie ma jedności rodziców, dziecko przeżywa wewnętrzny konflikt. Nie wie, jak powinno postępować. Dobre wychowanie w naszym rozumieniu to nie tylko wychowanie dobrego człowieka. Chodzi o katolickie wychowanie dzieci, wychowanie w duchu Ewangelii, by zachowywały przykazania nie dlatego, że tak wypada, ale z miłości do Boga, który został rozpoznany i uznany za najbliższą im osobę.

Będąc w Domowym Kościele, małżeństwa starają się wprowadzać w swoje życie tak zwane „zobowiązania”. Są nimi: codzienna modlitwa osobista, regularne spotkanie ze Słowem Bożym, codzienna modlitwa małżeńska, codzienna modlitwa rodzinna, comiesięczny dialog małżeński, reguła życia (systematyczna praca nad sobą, swoim małżeństwem i rodziną) oraz uczestnictwo, przynajmniej raz w roku, w rekolekcjach formacyjnych. Czy to rzeczywiście konieczne? Jak reagują Wasi znajomi, koledzy i koleżanki z pracy, kiedy mówicie im o takim właśnie sposobie przeżywania swojego rodzinnego życia?

– Rzeczywiście, zdajemy sobie sprawę, że słysząc o tych wszystkich zobowiązaniach, można wpaść w przerażenie. Dlatego raczej nie mówimy znajomym, co „musimy”, a jeśli już, to co praktyka któregoś ze zobowiązań naprawiła w naszym życiu. Jeszcze lepiej, jeśli taką zmianę ktoś sam zauważy, wówczas z ciekawości zapyta, a my mamy okazję dać świadectwo. Zobowiązania mają nam służyć jako narzędzia umożliwiające nasze nieustanne nawracanie się, duchowy wzrost, więc realizacja ich nie ma większego sensu, jeśli w efekcie nie przybliża nas do Boga i do drugiego człowieka. W ogóle, słowo „zobowiązania” źle się kojarzy. Może wydawać się, że chcąc być w Domowym Kościele, muszę się do czegoś zobowiązać i ktoś mnie z tego będzie chciał rozliczyć. Tymczasem są one darem, szansą, pożytecznym narzędziem, oszczędzającym nam trudu wyważania otwartych drzwi w naszym życiu duchowym. Zobowiązania będą ciężarem tak długo, dopóki „musimy” nie zamienimy na „chcemy”.

Domowy Kościół ma określone spotkania i cykl pracy. Krąg tworzy od czterech do siedmiu małżeństw, najlepiej z jednej wspólnoty parafialnej, pragnących wspomagać się wzajemnie w dążeniu do budowania w rodzinach tego domowego Kościoła. Konieczne jest uczestnictwo każdego małżeństwa w comiesięcznych spotkaniach kręgu. Ile kręgów działa w diecezji i jak zachęcać innych do zakładania kolejnych?

– Z danych na koniec czerwca tego roku wynika, że w diecezji bydgoskiej  działa 88 kręgów i formuje się w nich 775 osób. W trakcie letnich wakacji zgłosiło się sześć kolejnych młodych małżeństw, wyrażających chęć uczestniczenia w spotkaniach kręgu. Gdy zbierze się kilka małżeństw, najlepiej z jednej parafii, wówczas zawiązuje się grupa, która uczestniczy w tzw. pilotażu. Jest wprowadzana przez doświadczoną parę, na comiesięcznych spotkaniach kręgu, w istotę formacji Domowego Kościoła, trwającym zwykle około dwóch lat. Decyzję o pozostaniu w Domowym Kościele małżeństwa podejmują po tym okresie, gdy znają już drogę proponowaną przez Ruch. Spotkania kręgu odbywają się na zmianę w mieszkaniach poszczególnych rodzin. Dogodny termin spotkań kręgu ustalają rodziny wraz z księdzem opiekunem. Droga formacyjna w Domowym Kościele to jedna z wielu propozycji dla małżonków. Nie twierdzimy, że dla sakramentalnego małżeństwa nie ma innych dróg wiodących do świętości, choć trzeba przyznać, że niewiele jest propozycji tak przemyślanych, głębokich i wymagających. Wstępując na nią i idąc wytrwale, możemy przeżyć – we dwoje – wspaniałą duchową przygodę i wygrać wieczność. Dla małżeństw sakramentalnych, których taka perspektywa zainteresowała, pozostawiamy adres: mariocross@vp.pl, pod którym można pisać, tytułując swój list: „Propozycja – Domowy Kościół”. Odpowiemy, jakie są możliwości włączenia się do wspólnoty.

Na koniec powiedzcie Państwo, jakie założenia stawiacie przed sobą jako para diecezjalna na najbliższe trzy lata?

– Zadania stawiane dla pary diecezjalnej określają, zatwierdzone przez Episkopat Polski, Zasady  Domowego Kościoła. Wśród nich szczególnie leży nam na sercu dbałość o prawidłową, zgodną z myślą założyciela, formację małżeństw. Chodzi więc o przygotowanie dobrej propozycji rekolekcji formacyjnych i innych rekolekcji przygotowujących pary odpowiedzialne do planowanych posług i zadań. Korzystając z okazji, chcielibyśmy podziękować księdzu biskupowi ordynariuszowi Janowi Tyrawie za życzliwość i okazane zaufanie. Ksiądz biskup dekretem z 30 sierpnia tego roku udzielił nam misji do spełniania funkcji Pary Diecezjalnej Domowego Kościoła – Gałęzi Rodzinnej Ruchu Światło-Życie w Diecezji Bydgoskiej. Również słowa wdzięczności kierujemy do wielu kapłanów, których trudno tu wymienić, posługujących jako opiekunowie duchowi na różnych szczeblach struktur Domowego Kościoła w naszej diecezji oraz podejmującym trud prowadzenia rekolekcji. Dziękujemy wreszcie wszystkim rodzinom z Domowego Kościoła za słowa życzliwości, oferowaną pomoc i modlitwę w naszej intencji.


Małgorzata i Mariusz Maciejewscy są małżeństwem od 20 lat. Mają troje dzieci: Julię (18 lat), Michała (17 lat), Jana (15 lat). Mieszkają na Osowej Górze w Bydgoszczy i należą do parafii Wniebowstąpienia Pańskiego. W Domowym Kościele są od 14 lat.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 40/2013