Logo Przewdonik Katolicki

Bez reszty oddany Kościołowi

Błażej Tobolski
Fot.

Pożegnaliśmy ks. prałata Władysława Kołodzieja. Ten zasłużony kapłan archidiecezji poznańskiej przeżył 81 lat, w tym w kapłaństwie 57 lat.

Pożegnaliśmy ks. prałata Władysława Kołodzieja. Ten zasłużony kapłan archidiecezji poznańskiej przeżył 81 lat, w tym w kapłaństwie 57 lat.

 

– Powszechnie znana była heroiczna uczynność ks. Władysława. Łączyła się ona z gościnnością, ale wypływała z jego bardzo dobrego serca. Ciągle myślał o kimś, komu trzeba by pomóc – wspomina swojego zmarłego kolegę kursowego z seminarium ks. kanonik Wojciech Raczkowski.

 

Jedno kazanie

Ks. prałat Kołodziej pochodził z Nagłowic na Kielecczyźnie. – Z tych Nagłowic, gdzie mieszkał i tworzył Mikołaj Rej – podkreślał przed laty w rozmowie z „Przewodnikiem”. – Dzieciństwo spędziłem już w Wielkopolsce. W mojej parafii pw. św. Stanisława Biskupa w Ostrowie Wielkopolskim byłem ministrantem. Stamtąd też pamiętam wspaniałych księży duszpasterzy, naszych opiekunów, którzy mieli znaczący wpływ na moje wychowanie i późniejszy wybór drogi kapłańskiej. Swój początek miała ona jednak już w 1938 r., kiedy jako mały chłopak, będąc w sierpniu w Gdyni, zachwyciłem się kazaniem księdza jednej z podmiejskich parafii. O czym mówił, zupełnie nie pamiętam, ale wtedy pierwszy raz przyszła mi do głowy myśl, żeby zostać księdzem. Spotkałem się zresztą potem z tym kapłanem za czasów kleryckich, kiedy był proboszczem w Gdyni-Orłowie, dziękując mu za tamto kazanie – opowiadał ks. prałat Władysław Kołodziej.

– Należał do tej generacji kapłanów, którzy przeżyli okrucieństwo II wojny światowej, a następnie niełatwy czas powojenny. W okresie stalinowskim, gdy Kościół był prześladowany, a kapłaństwo na liczne sposoby poniżane, maturzysta Władysław postanawia – w 1951 r. – poświęcić się Chrystusowi w kapłaństwie. Podobnych nieustraszonych powołań było wówczas bardzo wiele – stwierdził abp Stanisław Gądecki podczas uroczystości pogrzebowych, które odbyły się 24 sierpnia w Puszczykowie.

 

Troska o seminarium

Po studiach filozoficznych w Gnieźnie i teologicznych w Poznaniu, 30 maja 1957 r. przyjął święcenia kapłańskie z rąk biskupa pomocniczego Franciszka Jedwabskiego. Były to pierwsze święcenia udzielone w odbudowanej po wojnie katedrze. Po 7 latach wikariatu ks. Władysław Kołodziej został powołany na stanowisko dyrektora administracyjnego Arcybiskupiego Seminarium Duchownego w Poznaniu. Pełnił ją 16 lat. – Ogromny wysiłek, jaki włożył w spełnianie powierzonego zadania, sprawił, że seminarium nasze mogło funkcjonować, mając w tych trudnych czasach zapewnione warunki materialne – podkreślił abp Gądecki. Ks. prałat Władysław Kołodziej był także udziałowcem, a w latach 1973–1989 członkiem Rady Nadzorczej Księgarni i Drukarni Świętego Wojciecha. Pracując w seminarium, rozpoczął równocześnie studia z prawa cywilnego na UAM w Poznaniu, a po ich ukończeniu wykładał prawo wyznaniowe na Papieskim Wydziale Teologicznym. W 1980 r. podjął pracę w Metropolitalnym Sądzie Duchownym, gdzie służył aż do przejścia na emeryturę. Jednak również później Ksiądz Prałat związany był z sądem metropolitalnym, służąc przede wszystkim pomocą i konsultacjami w sprawach małżeńskich. Duszpasterzował także mieszkającym na Ostrowie Tumskim Siostrom Franciszkankom Rodziny Maryi.

 

Kochał Matkę Bożą

– Życie zmarłego Kapłana było bez reszty oddane Kościołowi, a powierzone mu zadania wykonywał z wielką odpowiedzialnością. W kontaktach z ludźmi cechowała go pełna kultura i życzliwość – zauważył abp Gądecki, dodając, że w uznaniu zasług został odznaczony przez Kościół godnością Honorowego Kapelana Jego Świątobliwości oraz kanonika honorowego Kapituły Metropolitalnej Poznańskiej. – Ks. Władysław naprawdę bardzo kochał też Matkę Bożą. Nie będzie zuchwalstwem mniemanie, że i Ona go kocha, skoro nas wszystkich obdarza macierzyńską miłością – mówi ks. Raczkowski. – Z wielką wdzięcznością pragnę też podkreślić, że kiedy dobiegał kres jego ziemskiego życia w szpitalu bonifratrów w Marysinie, otoczony był niezwykłą troską lekarzy i personelu szpitalnego. Odwiedzaliśmy go tam i chociaż nic nie mówił, wszystko rozumiał, także gdy udzielałem mu błogosławieństwa na drogę do domu Ojca – dopowiada. Ks. prałat Władysław Kołodziej zmarł 19 sierpnia 2013 r.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki