Logo Przewdonik Katolicki

Męczeństwo św. Agnieszki

Monika Białkowska
Fot.

Malarz, który namalował scenę męczeństwa św. Agnieszki, był zezowaty.

 

Jak się okazuje, dla sztuki nie miało to wielkiego znaczenia, choć nam pomaga zapamiętać postać artysty. Nie tylko zresztą nam pomaga – historia zna Giovanniego Francesco Barbieri jako Guercino.
 
Guercino
Barbieri urodził się pod koniec XVI w. pod Bolonią i tam spędził większość życia. Początkowo tworzył, wzorując się na dziełach Caravaggia, później podczas podróży do Wenecji poznał twórczość Tycjana, a jeszcze później w Rzymie na jego malarstwo wpłynęły obrazy Carraccich i Domenichino. W Rzymie Barbieri malował dla papieża Grzegorza XV, a następnie wrócił do rodzinnego Cento. Z jego pracowni wyszła ponad setka obrazów, głównie o tematyce religijnej. Namalował św. Łukasza, Piotra i Pawła, Dawida z głową Goliata i Abrahama, wypędzającego Hagar i Ismaela. Jego dzieła są dostojne i patetyczne, w większości malowanie do kościołów. I takie jest też Męczeństwo św. Agnieszki.
 
Agnieszka
Św. Agnieszka była jedną z najpopularniejszych świętych starożytności. Pochodziła z możnej, chrześcijańskiej rodu, choć sama nie zabiegała o rzeczy materialne. O jej rękę rywalizowało wielu mężczyzn, ona jednak odrzucała wszystkich. Twierdziła, że na małżonka wybrała sobie Jezusa Chrystusa – a było to w czasach prześladowania chrześcijan za czasów cesarza Domicjana. Rozgniewani zalotnicy oskarżyli ją więc o bycie chrześcijanką. Agnieszka, doprowadzona przed sędziego, nie wyparła się swojej wiary, nie słuchała ani próśb, ani gróźb. Rozpalono więc ogień i przyniesiono narzędzia tortur, ale to jej nie wystraszyło – przyglądała się zupełnie spokojnie. Postanowiono złamać ją inaczej – odesłano dziewczynę do domu publicznego. Jednak i ten sposób jej zastraszenia nie przyniósł odrzucenia wiary: Agnieszka budziła taki szacunek, że mężczyźni nie mieli odwagi do niej podejść, a jedyny odważny został porażony nagłą ślepotą i przewrócił się w nagłych konwulsjach. Ostatecznie po torturach i paleniu ogniem, z którego wyszła bez szwanku, skazano ją na publiczne ścięcie. Kiedy wprowadzono ją na stadion zupełnie nagą, w cudowny sposób została okryta płaszczem własnych włosów.
 
Baranek
Po śmierci Agnieszka została pochowana u wejścia do rzymskim katakumb. Podczas rządów cesarza Konstantyna, gdy ciężko zachorowała jego córka Konstancja, a zdrowie odzyskała po modlitwie przy grobie św. Agnieszki, wzniesiono w tym miejscu świątynię i żeński klasztor.
W sztuce św. Agnieszkę przedstawia się zwykle z barankiem – łacińskie imię Agnes ma wspólny źródłosłów z agnus, oznaczającym baranka. Ale Agnieszkę z barankiem łączy również inny, kultywowany wciąż w Kościele zwyczaj. To właśnie we wspomnienie tej świętej do Rzymu przywozi się dwa młode baranki. Jeden ozdobiony jest kwiatami czerwonymi, symbolizującymi męczeństwo, a drugi – białymi, symbolizującymi niewinność. O zakup baranków troszczą się ojcowie trapiści, a od 1888 r. przygotowaniem baranków – ich kąpaniem, wyczesaniem i strojeniem na uroczystość zajmują się polskie siostry nazaretanki.
 
Paliusz Dobrego Pasterza
Baranki zostają poświęcone przez papieża, następnie strzyże się je, a z wełny robi się paliusze. Zajmują się tym siostry benedyktynki z klasztoru Santa Cecilia in Trastevere w Rzymie.
Paliusz to symbolizująca niesioną na ramionach Dobrego Pasterza owcę biała, wełniana taśma, ozdobiona równoramiennymi krzyżami. Paliusz noszony jest na ornacie, jako element stroju liturgicznego, przez metropolitę na terenie własnej diecezji. Przygotowane z wełny baranków paliusze przechowywane są w specjalnej szkatule na grobie św. Piotra w bazylice na Watykanie, a papież zakłada je nowym metropolitom najczęściej w uroczystość Świętych Piotra i Pawła – na znak ich łączności z biskupem Rzymu.
 
 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki