Logo Przewdonik Katolicki

Rozwaga na urlopie

Renata Krzyszkowska
Fot.

Wakacje to radość i wypoczynek. Niestety słoneczna pogoda sprawia, że rozleniwieniu ulega nie tylko nasze ciało, ale i wyobraźnia. Zróbmy wszystko, by letni wypoczynek zostawił tylko miłe wspomnienia i w najmniejszym stopniu nie kojarzył się z udręką lub nawet tragedią.

Czternastoletni Tomek przebywał z kolegami nad Sanem. Zapewne jak wszyscy rówieśnicy nie mógł się już doczekać tegorocznych wakacji, miały się rozpocząć za tydzień. Było upalne popołudnie i chłopiec chciał się ochłodzić w rzece. Tak dla fasonu postanowił zanurzyć się w ubraniu. Niestety porwał go nurt i wciągnął pod wodę. Gdy nie wypłynął, koledzy zadzwonili po pomoc. Niestety przybyli na miejsce strażacy nie zdołali uratować chłopca. Jego ciało leżało na dnie kilkanaście metrów od miejsca, gdzie widziano go po raz ostatni. Akcja reanimacyjna nie dała efektu.

Co roku w czasie wakacji dochodzi do ok. 300 utonięć. Większość jest wynikiem lekkomyślności ludzi, lekceważenia obowiązujących przepisów, a przede wszystkim kąpieli w miejscach niestrzeżonych. Toną zwłaszcza mężczyźni, którzy przeceniają swoje umiejętności pływackie, słabo znają zbiornik wodny, do którego wchodzą, nierzadko wcześniej spożywają alkohol. Wiele wypadków spowodowanych jest również brakiem odpowiedniego nadzoru dorosłych nad dziećmi. Około 15–20 proc. topielców stanowią dzieci, często zabierane przez dorosłych nad wodę i pozostawione bez opieki. Policja ostrzega i apeluje, kąpmy się w miejscach do tego wyznaczonych, zawsze zachowując maksymalną ostrożność. Pamiętajmy też, by nigdy nie szukać ochłody w fontannach. Choć woda w nich jest płytka, nie są one basenami czy placami zabaw dla dzieci. Woda w nich krąży w obiegu zamkniętym długo i bez oczyszczania, więc może zawierać dużo groźnych bakterii.

Niestety większość Polaków nie może sobie pozwolić na wakacyjny wyjazd. W upalne dni jedną z najłatwiej dostępnych atrakcji jest właśnie poszukanie ochłody w wodzie. Aquaparki są drogie, strzeżone kąpieliska czasami dość odległe, więc kąpiemy się tam, gdzie tylko brzeg wyda się nam przystępny. Niestety, to często pułapka. Utonięcia to nie jedyna tragedia, jaka może się rozegrać w wodzie. Co roku wielu nierozważnych amatorów kąpieli zostaje skazanych na wózek inwalidzki z powodu niefortunnego skoku do wody, który często wykonywany jest w miejscu niedozwolonym i niesprawdzonym. Skok do płytkiej wody kończy się złamaniem kręgosłupa i przerwaniem rdzenia kręgowego. Współczesna medycyna w takim przypadku jest wciąż bezradna.

Niebezpieczne upały

By w czasie upałów nie dopuścić do przegrzania organizmu, lekarze zalecają noszenie nieprzylegającego ubrania z lekkich naturalnych tkanin. Odpowiedni strój  jest szczególnie ważny, jeśli wypoczywamy w górach. Podstawą jest odpowiednie wygodne obuwie, zapewniające stabilność stopom, najlepiej ze skóry. Nigdy nie wkładamy obuwia prosto ze sklepu. Buty muszą być już używane, co będzie gwarantem, że nagle nie zaczną nas obcierać. Ważne są też skarpety, z naturalnego tworzywa, bawełniane lub wełniane. Turysta zawsze powinien też mieć w plecaku coś cieplejszego, np. polar. Nigdy latem nie należy wychodzić na szlak bez nakrycia głowy, co grozi udarem cieplnym. W plecaku powinna znaleźć się też podręczna apteczka, latarka, mapa, zapałki, kurtka przeciwdeszczowa, butelka wody i tabliczka czekolady.

Jeśli spędzamy lato w mieście, o ile to możliwe, przebywajmy często w zacienionych miejskich parkach, z dala od rozgrzanych murów i ruchliwych ulic. W dużych aglomeracjach, w duszne, upalne i bezwietrzne dni wzrasta w powietrzu stężenie spalin. Szczególnie niebezpieczny jest zawarty w nich dwutlenek węgla i ołów.

Unikajmy przebywania w pełnym słońcu. Jeśli już musimy, to podobnie jak na górskim szlaku, zawsze pamiętajmy o nakryciu głowy. Lekarze przestrzegają, że w upalne dni niebezpieczne może się okazać nawet kilkunastominutowe opalanie. Dla skóry człowieka groźne są oba rodzaje docierających ze słońca promieni ultrafioletowych – zarówno promienie UVA, jak i UVB. Te pierwsze docierają do skóry właściwej, przyspieszają jej starzenie, mogą wywoływać alergie słoneczne. Promienie UVB, które wchłaniane są w całości przez naskórek, mogą wywoływać oparzenia skóry widoczne kilka godzin po opalaniu. Oba rodzaje promieniowania uszkadzają DNA, co może prowadzić do powstania nowotworów. Wychodząc z domu, wszystkie odkryte części ciała smarujmy kremem ochronnych z filtrem zabezpieczającym przed promieniowaniem ultrafioletowymi.

Owady atakują

Latem dobrze jest też stosować kremy odstraszające owady. Reakcją na ugryzienie owada jest najczęściej swędzenie, zaczerwienienie, czasami pokrzywka, nawet pęcherze. O ile to możliwe, należy wyciągnąć żądło. Według statystyk, 0,4–3 proc. Polaków jest uczulonych na jad różnych owadów. Co roku kilkanaście osób umiera wskutek ukąszenia. Powstający u nich obrzęk obejmuje śluzówki jamy ustnej – warg, języka, krtani i powoduje trudności w oddychaniu. Objawom tym towarzyszy zazwyczaj niepokój, lęk i poczucie choroby, pojawia się ucisk w klatce piersiowej, nudności, duszność, zamroczenie i utrata świadomości, świadczące o postępującej niewydolności krążeniowo-oddechowej. Bez szybkiej i właściwej pomocy lekarskiej dochodzi do zgonu. Osoby uczulone powinny w sezonie letnim zawsze mieć przy sobie strzykawkę z adrenaliną oraz lek przeciwhistaminowy w tabletkach i zażyć je natychmiast po użądleniu. Wysoce skuteczną metodą zapobiegania poważnym reakcjom po ukąszeniach jest odczulanie jadem owadów, do którego kwalifikację przeprowadza lekarz alergolog.

Trzy razy naj-

Nawet najbrzydsza pogoda latem nie daje podstaw do siedzenia w domu. Nigdy nie jest aż tak zimno, by nie wybrać się choć na krótki spacer. Tym bardziej warto, że marsz jest najtańszą, najbezpieczniejszą i najbardziej polecaną niemal wszystkim osobom formą aktywności fizycznej. Od kilku lat coraz popularniejsza staje się jego odmiana nordic walking, czyli spacer z kijkami. O tym sporcie pisaliśmy już wielokrotnie, ale jak żaden inny wart jest popularyzacji. Kije, którymi się podpieramy w czasie marszu, amortyzują wstrząsy, odciążają stawy i kręgosłup. Podczas takiego spaceru zaangażowanych jest ok. 90 proc. mięśni. Dzięki temu nasz organizm obciążony jest bardziej równomiernie i odczuwamy mniejsze zmęczenie, choć spalamy dwukrotnie więcej kalorii niż podczas tradycyjnego chodu. Kijki powinny być specjalnie dobrane m.in. do naszego wzrostu. Nie mogą być to przypadkowo znalezione kije czy kijki do jazdy na nartach. Najlepiej kupić je w sklepie sportowym.

Warto uprawiać ten rodzaj aktywności fizycznej, który sprawia nam przyjemność. Jazda na rowerze ma zbawienny wpływ na nasz układ krążenia. Gra w badmintona, rzucanie dysku, czy zabawa piłką plażową dają nie tylko przyjemność, ale i poprawiaja koordynację ruchów, dotleniają, poprawiają kondycję. Pływanie to wypoczynek dla stawów i kręgosłupa, choćby dlatego, że w wodzie ważymy mniej. Dodatkowo opór wody sprawia, że wykonywane w niej ćwiczenia są bardziej wydajne. Każde ćwiczenia nie powinny trwać krócej niż 30 minut w ciągu dnia. Zawsze należy pamiętać o 5-minutowej rozgrzewce i na zakończenie o 5 minutach spokojnych ćwiczeń. Nigdy nie rozpoczynajmy forsownych ćwiczeń pierwszego dnia urlopu, gdy ledwo co oderwaliśmy się od pracy siedzącej. To prosta droga do zasłabnięć, kłopotów krążeniowo-oddechowych, nawet zawału serca. Intensywność ćwiczeń zwiększajmy powoli. Osoby cierpiące na choroby przewlekłe zawsze powinny skonsultować z lekarzem, jaki rodzaj wysiłku fizycznego będzie dla nich najbardziej odpowiedni.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki