Słowem, obrazem, symbolem – jak mówić dziś o Jezusie?
Słowa, obrazy, symbole tylko fragmentarycznie ukazują prawdę o Jezusie i Jego nauce.
We fragmencie jednak możemy poznać całość historii zbawienia – i możemy ją poznawać wszystkimi zmysłami, ucząc się kochać Boga ze wszystkich sił.
Mówić słowem
Kiedy opowiadamy o pustyni, próbujemy odczuwać suchość piasku pustynnego. Kiedy mówimy o kwiatach, może to prowokować nasz nos, by czuł zapachy niektórych z nich; może prowokować oczy, by je widziały. Istnieją słowa, które odnoszą się do naszych doświadczeń, które mają zrozumiałe dla nas znaczenie.
Istnieją jednak i inne słowa, które potrzebują nieustannego wyjaśniania. Będą wśród nich „dobro”, „zło”, „smutek”, „szczęście” i tym podobne. Mówienie o Jezusie powinno nieść ze sobą zarówno doświadczenie tajemnicy, jak i czegoś bliskiego, należącego do życia konkretnego człowieka.
Pytanie o to, jak należy mówić o Bogu, nie jest nowe. Sam Jezus zastanawiał się nad tym, gdy chciał opowiedzieć o Królestwie Bożym. Niezwykła wyjątkowość słowa o Bogu wynika między innymi z tego, że w każdej ludzkiej rozmowie o Nim jest obecny sam Bóg.
Mówić obrazem
Nietrudno zauważyć, że to właśnie obraz stanowi dziś najpowszechniejszą formę przekazu. Wielu autorów opisujących współczesną kulturę wskazuje na fakt, że żyjemy w świecie, w którym słowo konkuruje z obrazem. Jezus odwołuje się do obrazów, które są bliskie Jego słuchaczom i w ten sposób pokazuje również, w jakim stylu należy mówić o Nim samym. Aby mówić o Jezusie obrazem – tak, jak On sam to czynił – należy dokonywać pewnego rodzaju medytacji nad działaniem Boga w życiu. Medytacje te pozwalają odnaleźć Boga, który jest bliski rzeczom drobnym i skrytym; pomagają w konkretnej rzeczywistości ludzkiego życia trwać w Bożej obecności. Poprzez język pełen adekwatnych porównań, przypowieści i obrazowych wyrażeń można odkrywać w Chrystusie znaczenie ludzkiej egzystencji.
Mówić symbolem
Chrześcijanie pierwszych wieków znali symbole tak dobrze jak alfabet – może nawet lepiej niż alfabet, bo nie wszyscy umieli wtedy czytać. Jezus głosząc swą naukę, sam siebie nazywał winną latoroślą, chlebem, światłem, bramą, pasterzem, kamieniem węgielnym.
Również ojcowie Kościoła, głosząc swoje kazania, czerpali przykłady ze świata symboli. Symbole traktowano wówczas jako mowę obrazów, której dzisiaj na nowo trzeba się nauczyć. Przyswajano je sobie w duchowej atmosferze, którą dzisiaj trzeba tworzyć.
Najbardziej znane są stare symbole chrześcijańskie. Znajdujemy wśród nich symbol ryby, oznaczający Chrystusa – Zbawiciela; symbol krzyża, który w pierwszej warstwie dotyczy okrutnego narzędzia kaźni, w drugiej zaś jest symbolem odkupienia ludzi przez Chrystusa czy symbol kotwicy, który w pierwszej warstwie odnosi się do znanej marynarzom i rybakom konstrukcji technicznej, w drugiej zaś do nadziei, która jest „silną kotwicą duszy”.
Gdy chcemy mówić o Jezusie symbolami, musimy znaleźć punkty wspólne między wiarą a życiem codziennym. Możemy używać podstawowych symboli, takich jak woda, pustynia, droga, ogień, góry czy światło, do których nawiązywał sam Jezus. Zawsze jednak trzeba przy tym wskazywać na to, co jest symbolizowane: na rzeczywistość, która jest tajemnicą, a przez symbol staje się odrobinę nam bliższa.
Słowem – obrazem – symbolem – uczynkiem
Szukając sposobów mówienia o Jezusie, warto skorzystać z różnorodności metod przekazu, zapisanych w Piśmie Świętym. Już Abraham słyszał i widział Boga. Jezus nazywał błogosławionymi oczy i uszy tych, którzy przyjmują Jego orędzie. Św. Jan w swoim liście pisał: „To wam oznajmiamy, co było od początku, cośmy usłyszeli o Słowie życia, co ujrzeliśmy własnymi oczami i czego dotykały nasze ręce”.
Mówienie o Bogu oznacza również pozostawienie miejsca dla Tego, który sam siebie pozwala poznać. Mówienie o Bogu rodzi się zatem ze słuchania i z poznania Jezusa, które dokonuje się m.in. poprzez modlitwę i życie zgodne z przykazaniami, poprzez codzienną służbę człowiekowi.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!













