Logo Przewdonik Katolicki

Jestem z wami przez wszystkie dni

kard. Gianfranco Ravasi
Fot.

Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody (…). A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata (Mt 28, 1920).

"Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody (…). A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata" (Mt 28, 19–20).

To ostatnie z 18 278 greckich słów, z których składa się Ewangelia wg św. Mateusza, ostatnie z 1070 wersetów, w ostatnim z jej 28 rozdziałów. W owym „Ja jestem z wami…” można usłyszeć echo słów „Emmanuel, Bóg z nami”, które otwierały Ewangelię w opowieści o narodzeniu Jezusa (1, 23). Tłem wspaniałej sceny zamykającej Mateuszową Ewangelię jest góra, „tam, gdzie Jezus polecił” się udać swoim uczniom, których wiara jest jeszcze chwiejna („Niektórzy jednak wątpili”). Wiemy, jak ważna dla ewangelisty była góra jako symbol odwołujący się do świętej góry, kolebki Izraela, Synaju: nie bez powodu umiejscowił pierwszą z mów Jezusa właśnie na górze w Galilei (5.1).

Teraz uczniowie są znowu w Galilei, a przed nimi stoi już nie tylko Nauczyciel, z którym żyli, jedli i rozmawiali, ale Zmartwychwstały, i nie jest to zwykłe spotkanie, ale „chrystofania”, Jego paschalne objawienie się, ukazanie „misji” (28, 16–20). Rzeczywiście, słowa wypowiedziane do jedenastu wahających się uczniów (którzy „wątpili”, jak zauważa ewangelista) są prawdziwym programem misyjnym, który rozciąga się na całe wieki, wzywając cały Kościół. To zadanie obejmuje nie tylko udzielanie sakramentu chrześcijańskiej inicjacji wejścia w paschalną wiarę, czyli chrztu, ale także nauczanie przykazań Chrystusa, które rządzą całym życiem wierzącego.

Następuje powszechne otwarcie, które przekracza granice Izraela: „Czyńcie uczniami wszystkie narody” – zauważmy, że dosłowny przekład różni się zdecydowanie od zwykłego „nauczajcie”, jak się zazwyczaj tłumaczy ten zwrot. Wyznana zostaje wiara w Trójcę Świętą: chrzest ma być udzielany „w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego”. Dokonuje się proklamacja – za pośrednictwem słów proroka Daniela – panowania Chrystusa nad wszechświatem jako Pantokratora, jak nazwie go późniejsza tradycja grecka, czyli Pana całego bytu: „Dana Mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi”.

Pojawia się wreszcie obietnica pozostania z nami przez wszystkie dni aż do ostatecznego kresu aion, który to termin w grece oznacza czas historyczny i wszystko, co jest w nim, czyli świat i ludzkość. Nie jest to więc zwykły „koniec świata”. Chodzi bardziej o ostateczny kres, do którego zmierza historia zbawienia. Jest to raczej cel niż koniec, jest to osiągnięcie pełni. Być może Mateusz, którego żydowskie korzenie uwidaczniają się nieprzerwanie w jego dziele, czyni tu aluzję do podziału historii na siedem er obecnego w tradycji apokaliptycznej.

Każda z nich miała trwać tysiąc lat, co jest oczywiście liczbą symboliczną, oznaczającą niezwykle długi czas. Jest to nawiązanie do siedmiu symbolicznych dni stworzenia ukazanych w 1. rozdziale księgi Rodzaju. Zmartwychwstały Chrystus panuje triumfalnie nad całą historią od Adama aż do ostatniej chwili, w której będzie „wszystkim dla wszystkich” (Kol 3, 11). Wznosi się, potężny i uwielbiony, jak u Pietra Della Francesca, nad Kościołem, który na razie jest tylko „małą trzódką” jedenastu wątpiących, ale który ma objąć cały świat. Panuje także nad Ewangelią wg Mateusza, która wysławia Go zarówno jako „Jezusa Chrystusa, syna Dawida, syna Abrahama” (1, 1), jak i „Boga z nami” (1–23).

 

 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki