Logo Przewdonik Katolicki

Bóg nikogo nie zostawia

Marcin Jarzembowski
Fot.

Rozmowa z ks. dr. Bronisławem Kaczmarkiem, wikariuszem generalnym diecezji bydgoskiej i proboszczem parafii Świętej Trójcy.

Myśląc o setnej rocznicy konsekracji kościoła Świętej Trójcy, nie sposób nie spojrzeć na wielkie dziedzictwo budowania pewnej tożsamości, krzewienia wartości…

– Jest to przede wszystkim ogromne świadectwo wiary tych ludzi, którzy nie mieli ojczyzny i żyli w czasach zaborów. Mimo pewnego pogubienia, podziałów ci wierni mieli ducha. Wierzyli w to, że są inni, którzy również tego ducha nie stracili. Wierzyli, że mogą liczyć na pomoc Polaków, którzy wraz z księżmi podjęli to dzieło. Dokonali czegoś niezwykłego wtedy, kiedy wydawało się, że nie ma sensu się trudzić, ponieważ i tak wszystko, co wielkie, jest w rękach mocarstw i zaborców. Polskość to była wartość, która – oparta na głębokiej wierze – sprawiła, że pojawił się ten kościół. Przypominał o wielkości ducha, który nigdy nie umiera, kiedy człowiek wierzy, że Chrystus żyje.

Kościół to właśnie ludzie – wśród nich duchowni i świeccy. Dzisiaj zbieramy owoce ich działalności?

– Z pewnością było wielu ludzi, którzy zasłużyli na to, aby o nich wspominać. Często się za nich modlimy. Można wymienić chociażby księży: Markwarta, Jagalskiego, Filipiaka, Płotkę, Skoniecznego, Sojkę, Gołębiewskiego. Oni wszyscy zostawili tutaj część swojego życia. I oni, wraz z zaangażowanymi w różne grupy modlitewne świeckimi, budowali ten lokalny Kościół. To również byli mecenasi, którzy nie szczędzili na tę świątynię swojego grosza, mądrości. Oni byli świadomi, że dawanie innym, dzielenie się z drugim, jest czymś istotnym. To owocuje do dziś.

Nie byłoby tych obchodów, gdyby nie konkretne przygotowania do jubileuszy, chociażby pod kątem przeżyć duchowych.

– Staraliśmy się o tej rocznicy nie zapominać. Dlatego że ilekroć wchodzimy do tego kościoła, różne znaki przypominają nam tych, którzy stanęli u tego początku. Przypominamy sobie papieża Piusa X, który pomagał, aby jego budowa została uwieńczona. Ponieważ – jak wspomniałem – był to czas zaborów, co rodziło chociażby problemy finansowe. Nie możemy zapominać przede wszystkim o działaniach duchowych, które w tym miejscu się dokonywały. Eucharystia, głoszone Słowo Boże, konferencje, wykłady, stowarzyszenia, grupy apostolskie, harcerstwo, dzisiaj procentują. Jubileusz jest okazją do jeszcze większej modlitwy, refleksji i dziękczynienia, ale nie tylko. Wydajemy też okolicznościową publikację o kościele i naszej parafii. To wszystko ma nam przypominać, że Kościół jest ciągle żywy. Jego drzwi są otwarte dla każdego. Na pewno nikogo nie zbawimy na siłę, ale dajemy okazje, ciesząc się każdym, który przekroczy próg tego kościoła, aby uwielbić Boga.

 Jest Ksiądz dzisiaj wikariuszem generalnym diecezji i proboszczem bydgoskiej parafii Świętej Trójcy od 1996 r. Jak Ksiądz przeżywa obecny jubileusz? Czym on jest dla Księdza?

– Cieszyłem się, że zostałem proboszczem. Była to moja pierwsza wspólnota, której zacząłem przewodzić jako proboszcz. Wydaje mi się, że staram się być człowiekiem otwartym dla ludzi. Słucham ich i pomagam, jak potrafię. Czasami przeżywam pewien smutek. Dlatego że, na przykład, kiedy święcę w Wielką Sobotę pokarmy, w kościele jest tylu wiernych, a na niedzielnej Eucharystii mniej. Jednak wciąż ufam, że to chwilowe zobojętnienie na sprawy Boże, które przeżywa współczesny człowiek, kiedyś się skończy. Ludzie zrozumieją, że bez Boga daleko się nie zajdzie, ponieważ On oświeca nam ścieżki życia, którymi kroczymy. Te ścieżki są coraz bardziej pogmatwane, wyboiste, tak jak polskie drogi. Jednak zawsze musimy pamiętać, że Bóg nikogo nie pozostawia. Jego łaska przychodzi do każdego i my mamy Mu ufać. Mamy głosić Ewangelię. Dlatego wszystkich zapraszamy. Bramy tej świątyni są otwarte. Nikomu nie mówimy – nie ma tu dla ciebie miejsca. Trzeba pogłębiać swą wiarę i uczyć się nią radować. Przed nami byli ci, co wierzyli, budowali tę świątynię, teraz jesteśmy my. Jednak po nas przyjdą inni, a kościół Świętej Trójcy dalej będzie znakiem Bożej obecności, umiłowania przez człowieka Boga i ojczyzny.

 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki