Logo Przewdonik Katolicki

Słowo prawdy o człowieku i świecie

Marcin Jarzembowski
Fot.

?Polszczyzna Karola Wojtyły ? Jana Pawła II? ? to temat spotkania, które odbyło się w Wyższym Seminarium Duchownym Diecezji Bydgoskiej.

Wykład na zaproszenie biskupa Jana Tyrawy wygłosił dr hab. Leszek Teusz z Instytutu Filologii Polskiej Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Autentyczność wyrażanych myśli Spotkanie stało się okazją do spojrzenia na polszczyznę i ?biografię? literacką Karola Wojtyły, a później Ojca Świętego. Leszek Teusz podkreślił, że twórczy stosunek do języka, do polszczyzny, trwałe zamiłowanie do literackiej ekspresji, do artystycznego sposobu wyrażania myśli i uczuć, było od młodzieńczych lat charakterystycznym rysem intelektualnej i duchowej sylwetki Karola Wojtyły. ? Język polski stanowił dla niego składnik i wyraz kultury ojczystej oraz tworzywo i narzędzie duchowej, intelektualnej i artystycznej substancji bycia społeczeństwa ? powiedział. Prelegent zauważył, że w swoich utworach literackich ? poezjach i dramatach, a następnie w powstałych już po wyborze na Stolicę Piotrową homiliach i przemówieniach ? Jan Paweł II stworzył bardzo sugestywny wzorzec pięknej polszczyzny. Językowo-stylistyczny model odsłaniający prawdę o człowieku, o społeczeństwie, o narodzie, o Bogu. ? Styl językowy Wojtyły ? papieża jest wyrazem określonych wartości, odsłania spójną wizję świata oraz miejsca, zadań i przeznaczeń osoby ludzkiej. Ukazuje rzetelną, uczciwą prawdę o człowieku ? mówił. Leszek Teusz zauważył, że zewnętrzna postać znaków językowych, leksyka, środki stylistyczne, używane są dla osiągania głębszego widzenia rzeczywistości, odczucia jakby nowego poziomu doświadczenia widzialnej i niewidzialnej sfery. Jednak nie są one celem samym w sobie, ale środkiem budującym określoną antropologiczno-ontologiczną przestrzeń wartości. ? To budowanie jest możliwe przez to, że forma językowa staje się w pewien sposób przezroczysta, odsyła do sensów i znaczeń podstawowych, buduje sens, przekraczając poniekąd zewnętrzną postać słów. Środki i chwyty stylistyczne nie istnieją same dla siebie. Są znakiem odsłaniającym uczciwą i rzetelną prawdę o człowieku i świecie ? dodał. Zdaniem prelegenta językowe skutki, które wynikają z promieniowania tekstów Jana Pawła II, polegają na tym, że słowo staje się znowu odfałszowaną światłością. Wybrzmiewa w taki sposób, jakby było wypowiedziane i słyszane po raz pierwszy. ? Przeobraża ludzkie sumienie i świadomość w duchu wartości płynących z Ewangelii i Dekalogu. Uczy mówić o rzeczach małych i wielkich, codziennych i niecodziennych, prozaicznych i wzniosłych z maksymalnym skupieniem i skondensowaniem duchowej oraz umysłowej uwagi ? powiedział. Melodia języka Dr Teusz uważa, że wobec słów zranionych banałem, spłaszczonych, wypowiadanych bez wrażliwości i najmniejszej empatii, skłamanych i wydziedziczonych bardzo często z jakichkolwiek znaczeń i sensów, poddanych polityczno-propagandowemu i medialno-reklamowemu bełkotowi, polszczyzna Jan Pawła II jawi się jako ?uzdrowicielski dar?. ? Utwory Karola Wojtyły, przemówienia papieża nawiązywały do najlepszych tradycji użycia języka polskiego, przywracały współczesnej polszczyźnie silną więź z najwartościowszymi nurtami i dokonaniami w dziejach języka narodowego ? dodał. Pracownik Zakładu Literatury Staropolskiej i Oświecenia powiedział, że u podstaw językowego, literackiego światopoglądu Karola Wojtyły ? Jana Pawła II znajduje się eschatologia słowa, przekonanie, że ?Na początku było słowo?. ? Pisane i wypowiadane przez niego słowo pragnie ukazywać poziom człowieczeństwa pomyślany i zaproponowany przez Boga. Krystalicznie wyrazisty, komunikatywny, jasny język Jana Pawła II opiera się na fundamentalnej zasadzie szacunku dla odbiorcy, także dla jego możliwości percepcyjnych. Stąd jasność, naturalność językowo- stylistycznych form, które nic nie tracą, jeśli chodzi o jakość przekazywanych treści i ich doniosłość ? zakończył. Bp Jan Tyrawa uważa, że poprzez piękno konkretnego języka jest wyrażana głębia samej Ewangelii czy w ogóle przekazu. ? Myśląc o polszczyźnie Karola Wojtyły, nie można nie zauważyć, że ten konkretny kaznodzieja wykorzystywał walory piękna języka, swoje przygotowanie i uzdolnienia od strony aktorskiej w jednym celu, aby przekaz orędzia Słowa Bożego był jak najbardziej owocny oraz skuteczny ? powiedział. ? Można nawiązać chociażby do słów wypowiadanych podczas jego pierwszej pielgrzymki do Polski w 1979 r. Usłyszeliśmy nie tylko napisany tekst. To była swoista melodia języka, która spowodowała ożywienie społeczne, ale również całą tę transformację, jakiej potem doświadczyliśmy ? dodał.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki